Blogi
Boże prawa (Sierpień 12, 2017 8:09 pm)
On widzi tajemnice (Sierpień 2, 2017 7:54 pm)
Odwet Boży (Lipiec 26, 2017 12:31 pm)
Chodzenie w wymiarze nadnaturalnym (Lipiec 20, 2017 2:48 pm)
Samochód bez kierowcy (Lipiec 11, 2017 3:57 pm)
Nadszedł czas, by oczekiwać (Czerwiec 26, 2017 12:22 pm)

Pępowina do odcięcia

1000pepowina

Tekst: Aneta Szuba

Przykazanie „Czcij ojca swego i matkę swoją” jest kolejnym przysłowiowym kamieniem węgielnym, o który potknęło się wielu. Jedni, ponieważ będąc świadomie wierzący nie rozprawili się z pogardą, niewybaczeniem, urazą w sercu względem rodziców. Inni, tak mocno przejęli się treścią przykazania, że nawet jako dorośli ludzie słowo mamusi i tatusia traktowali poważniej niż Boże Słowo.

Jeżeli jesteśmy dorośli nasi rodzice mogą stać się naszymi doradcami, ale już nie powinni być ani wyroczniami, ani przewodnikami. Posłuszeństwo rodzicom dotyczy dzieci, które nie są pełnoletnie, są na ich utrzymaniu. Gdy stajemy się dorośli przecinamy pępowinę zależności, relacja wchodzi na następny poziom. Szkopuł w tym, że wielu rodziców nie chce, a może nie potrafi zrezygnować z wpływu na życie ich już dorosłych dzieci. To niestety prowadzi w dwóch fatalnych kierunkach. Dorosłe dzieci, aby wyjść spod kontroli rodziców muszą ostro zareagować, na tyle ostro, że często kończy się to z byciem wyklętym, przeklętym, odrzuconym, źle traktowanym. Druga strona medalu to poddanie się i świadome wejście pod pantofel (zazwyczaj mamusi). Presja bywa tak wielka, że ulegamy i stajemy się emocjonalnymi zakładnikami. To niestety ściśle wiąże się z wyjściem spod woli Bożej (bo mamusi by serce pękło, gdyby zobaczyła swoją pociechę mówiącą do ludzi na ulicy o Jezusie), niewypełnieniem powołania i prowadzi do duchowej martwoty.

Inna natomiast kwestia, dotycząca relacji rodzice-dorosłe dzieci to tzw. fanatyczne nawrócenie, które prowadzi albo do nachalnego „nawracania” rodziców, albo nawet do odwrócenia się, czy zerwania kontaktów – nie są to ani oznaki czci, ani szacunku niestety.

Konkluzja:

Rodzice muszą pozwalać dzieciom dorastać, odchodzić i wieść własne życie. Dorosłe już dzieci powinny uporządkować relacje z rodzicami. Odważnie, z miłością i szacunkiem, ale stanowczo odciąć pępowinę, jeżeli trzeba – przeprosić, a jeżeli trzeba – z wiarą związać moc ich słów, przekleństw, nie Bożych „proroctw”, czy religijnych zaklęć lub czarów i wolnym wypełnić swoje powołanie do końca.

Tags
,

Comments are closed.