Blogi
Charakter w ogniu prób (Listopad 21, 2017 11:59 pm)
Unikanie ducha plotkarstwa (Listopad 14, 2017 5:50 pm)
Wbrew odczuciom: Nie jesteś sam (Październik 31, 2017 2:06 pm)
Cena bycia wielkim (Październik 24, 2017 3:09 pm)
Przełamywanie przeszkód (Październik 17, 2017 2:22 pm)
Para w gwizdek (Wrzesień 30, 2017 5:30 pm)

Pakiet 50+

KotKuba_Biblia_1000

Tekst: Kot Kuba

„Miarą dobrą, natłoczoną, przepełnioną dadzą w zanadrze nasze.” (Ewangelia Łukasza 6:38b)

Ja kot Kuba, nie jestem – jak moja pani – zwolennikiem rozwiązań pakietowych. O każdy prezent muszę wierzyć oddzielnie i jest on szyty na moją miarę, indywidulnie od serca Pana Jezusa dla kota. Pakiet kojarzy mi się z bożonarodzeniową paczką z czasów komuny, gdzie była i owszem czekolada a nawet pomarańcza, pozostałe zaś gadżety stanowiły jakiś zapchaj-worek. Nie tak jest u mojego Boga! Pani twierdzi jednak, że pakiety od Boga to podstawa, zwłaszcza jeśli czeka się długo na odpowiedź. Zupełnie jak w fast foodzie – gdy zamawiasz zestaw, może kotlet być gotowy i frytki, ale czekasz na napój. To może potrwać.

Doświadczyła tego kolejna życiowa mądrala (lat 50+), którą moja pani poznała na ewangelizacji. Tenże w Pana Jezusa już wcześniej uwierzył (nieco po katolicku ale zawsze), podsumował nawet pastora Artura, że postęp u niego w życiu duży, przeszedł bowiem długą drogę od gangstera do bohatera. Facet, mimo celnych obserwacji, miał jednak pewną wadę – szukał mianowicie miłości prawdziwej. Tzn. oczekiwał, aby kobieta nie była pakietolubną materialistką. Niestety trafiał na takie, co jak chciały dać mieszkanie, to wymagały od niego samochodu. Już miałem na końcu języka, że my właśnie dostaliśmy brykę, a domek z ogródkiem od dawna mamy, niestety okazało się, że pan był w pakiecie z siostrą Faustyną. Nie ujawnialiśmy się więc, zwłaszcza że moja pani, jak sam stwierdziła, chodzi w zestawie z pyskatym kotem. Dodatkowo dowiedzieliśmy się, że facet ten miał przeżycia mistyczne, tzn. sam diabeł od czasu do czasu do kompletu dołączał. Tego akurat zaraz bym odpakował w Imieniu Jezusa i po sprawie.

Transakcja pakietowa nie doszła więc do skutku na skutek konfliktu interesów, a raczej asymetrii oczekiwań. Moja pani ma zabronione (przeze mnie, kota Kubę) głoszenie ewangelii życiowym niedorajdom. Broni się, że Pan nie chce, aby ktokolwiek zginął.

Tags

Comments are closed.