Blogi
Teologia Boża a teologia Jonasza (Czerwiec 18, 2018 6:12 pm)
Czy jesteś bogaty w Bogu? (Czerwiec 7, 2018 7:06 pm)
Prawdziwe objawienie (Maj 23, 2018 10:38 pm)
Potrzebujemy osobistego objawienia (Maj 10, 2018 3:54 pm)
Maria z Betanii (Kwiecień 30, 2018 2:34 pm)

On władcę nazywa nicponiem

KotKuba_Biblia_1000

Tekst: Kot Kuba

„…trawą jak bydło będą cię karmić…, aż poznasz, że Najwyższy ma władzę nad królestwem ludzkim i że je daje temu, komu chce” (Księga  Daniela 4:29)

Ja, kot Kuba, miałem do mojej Pani słowo z Księgi Daniela, ale jak zwykle nie chciała słuchać.  A propos sytuacji w pracy, gdy zwolnili u niej w jeden dzień 80% piętra. Świat, wiadomo, czego się było spodziewać, moja pani jednak zamiast się cieszyć, że to nie ona współczuła kolegom. Jak jeden przyszedł w koszulce z krzyżem Chrystusowym (na znak cierpienia) wzruszyła się jeszcze bardziej. Wcześniej miała ścięcie z pewną  panną, która przekonywała, że jak się będą starać, robić co można i myśleć pozytywnie to wszystko będzie dobrze. Moja pani wyszła z początku na tę niewierzącą, niestety szybko okazało się, że była po prostu trzeźwiejsza. Zachęcona tą sytuacją za nic wzięła pogadankę zarządu, że ich zespół oczywiście zostaje i nawet łaskawie nie obetną im pensji.  Z równie wielką estymą odniosła się do wypowiedzi jednego z szefów, że pewnie to  ona po nim przejmie schedę.

Zgadzam się zupełnie z tokiem myślenia, że lepiej ufać Panu niż polegać na ludziach.  Ja, kot Kuba, praktykuję to u nas w domu. Mój Pan władcę nazywa nicponiem (mój nowy werset z Księgi Joba, ładny, co nie?),a nędzarza podnosi z prochu. Trzeba być szaleńcem albo początkującym chrześcijaninem, aby pokładać ufność w tym, co ci naobiecują w korporacji. Zwłaszcza jak w zarządzie siedzą dranie, o których świeckie gazety piszą, że myśleli, że mogą wszystko, a okazało się, że mogą tylko dużo. Czy wzywam do buntu wobec autorytetów? Nie. Do niewiary w dobrą przyszłość? Gdzieżby? Jestem tylko przeciwny nakręcaniu się na konkretne kierunki ekspansji w oderwaniu od Bożego prowadzenia. To że tak długo szukałeś pracy, nie oznacza, że to twoja ziemia obiecana…

Tags

Comments are closed.