Blogi
Nie samym chlebem żyje człowiek (Listopad 25, 2017 10:38 pm)
Charakter w ogniu prób (Listopad 21, 2017 11:59 pm)
Unikanie ducha plotkarstwa (Listopad 14, 2017 5:50 pm)
Wbrew odczuciom: Nie jesteś sam (Październik 31, 2017 2:06 pm)
Cena bycia wielkim (Październik 24, 2017 3:09 pm)
Przełamywanie przeszkód (Październik 17, 2017 2:22 pm)

Okruchy ze stołu Pana

20150724_Breadcrumbs_1000

Tekst: Anna Kulig

Wszystkie Ewangelie opisują cud pomnożenia przez Jezusa dwóch ryb i pięciu bochenków chleba, i nakarmienia nimi kilku tysięcy ludzi, którzy szli za Nim, by słuchać Jego nauczania.

Jan 6.11-13: „Jezus wziął więc chleby i podziękowawszy rozdał uczniom, a uczniowie siedzącym, podobnie i z ryb tyle, ile chcieli. A kiedy się nasycili, rzekł do uczniów swoich: pozbierajcie pozostałe okruchy, aby nic nie przepadło! Pozbierali więc i z pięciu chlebów jęczmiennych napełnili dwanaście koszów okruchami pozostawionymi przez tych, którzy jedli”.

W dalszej kolejności Jezus wskazał na Siebie i Słowo jako Boży chleb dla świata. Jan. 6.33: „Albowiem chleb Boży to ten, który z nieba zstępuje i daje światu żywot”. Jan 6.63: „Słowa, które powiedziałem do was, są duchem i żywotem”.

Objawione Słowo Boże jest chlebem dla naszego ducha i całego życia. Jako cenny dar od Boga przynosi nam wszystko, z czym zostało posłane: wolność, wzrost, siłę, nadnaturalne zaopatrzenie, ochronę. Ustanawia i prowadzi w powołaniu, rośnie i wydaje owoc. Jak w przypadku tego tłumu ludzi, Bóg posyła do naszego życia wystarczającą miarę pokarmu – Swego Słowa. Ps 27.5: „Zastawiasz przede mną stół wobec nieprzyjaciół moich”.

Historia ta pokazuje jednak, że część chleba została przez obdarowanych nim ludzi porzucona jako mniej wartościowe okruchy. Jezus dostrzegł to. On widział w okruchach nadal chleb z nieba, cud, łaskę i błogosławieństwo Ojca, potencjał nieba. Dlatego nakazał swoim uczniom (nie słuchaczom i konsumentom), by z należytym szacunkiem potraktowali ten chleb i zebrali wszystko, „…aby nic nie przepadło”!

Słowa te odkrywają zamysł Boga względem nas: nic z tego, co  On posyła do naszego życia (objawienie, Słowo, namaszczenie, dary służb itd.), nie powinno przepaść, być porzucone, umniejszone w swojej wartości i stać się niczym upuszczone na ziemię okruchy. Wybiórcze traktowanie prawdy Słowa, wynoszenie jednych prawd nad inne, to dzielenie Bożego chleba na części: tę którą ochoczo przyjmujemy i tę, którą porzucamy – ułomki (świadomie lub nie np. przez zaniedbanie, zaniechanie).

Jezus jest niepodzielny i Jego Słowo też. Ta sama Boża moc, dzięki której Samson rozdarł lwa na dwoje (Sędz.14.6 ), uwolniona w łagodnym słowie łamie kości (Przp.25,15 ). W tej samej mierze (wszak dwojaka miara jest pod przekleństwem! 5M.25.13-16;Przp. 20.10) potrzebujemy przyjąć owoce i dary, odwagę i pokorę, pokój i gwałtowność Królestwa Bożego, radość i serdeczne współczucie, uświęcenie i moc, i wszystkie inne prawdy. Gdy odrzucimy jakąkolwiek część Jego pokarmu, odetniemy się tym samym od części Bożej woli dla naszego życia, Jego zaopatrzenia w tym zakresie, od Jego pełni. Spożywajmy Boży chleb w całości, nie pozostawiając okruchów. Bóg nigdy nie daje nam okruchów, ale zawsze wartościowy pokarm z nieba. To ludzie dzielą całość i wybierają dla siebie, co chcą i jak chcą.

Pewna Syrofenicjanka sercem wiary rozpoznała tą prawdę. Widziała, że w tym, co porzucili inni – resztkach pokarmu, który pochodzi od Boga – nadal jest wszystko, czego potrzebuje ona dla swojej córki. Mrk.7.26-30: „Lecz niewiasta, której córka miała ducha nieczystego, skoro usłyszała o nim, przybiegła i padła mu do nóg. (…) i prosiła go, aby wypędził demona z córki jej. Ale On rzekł do niej: Pozwól aby wpierw nasyciły się dzieci, bo niedobrze jest zabierać chleb dzieciom i rzucać szczeniętom. A ona, odpowiadając, rzekła do niego: Tak jest Panie, wszakże i szczenięta jadają pod stołem z okruszyn dzieci. I rzekł do niej: Dla tego słowa (z powodu tego słowa, które  objawia patrzenie twojego serca na to, co Ja daję) idź, demon wyszedł z córki twojej. Wg. Mat.15.28 Jezus powiedział do niej „…Niewiasto, wielka jest wiara twoja (widzisz i rozumiesz rzeczy takimi jakimi są w moich oczach); niechaj ci się stanie jak chcesz”. Otrzymała od Boga według tego, co widziała, rozumiała swoim sercem i wyznała swoimi ustami.

Kiedy tak, jak ta Greczynka zaczniemy traktować całe Słowo jako integralne, niepodzielne, jednakowo ważne, również i my przyjmiemy swoje cuda dla naszego życia, naszych rodzin, kościołów, miast i narodu! Pomyślmy o tym, gdy usiądziemy przy stole Pana.

Comments are closed.