Blogi
Bądź mężny (Sierpień 22, 2017 2:16 pm)
Boże prawa (Sierpień 12, 2017 8:09 pm)
On widzi tajemnice (Sierpień 2, 2017 7:54 pm)
Odwet Boży (Lipiec 26, 2017 12:31 pm)
Chodzenie w wymiarze nadnaturalnym (Lipiec 20, 2017 2:48 pm)
Samochód bez kierowcy (Lipiec 11, 2017 3:57 pm)

Oj, oj, oj – będzie bolało!

20151003_Fishing_1000

Fishing_Logo250Tekst: Zosia Wasiak

Urodziłam się w rodzinie, w której poczynając  od dziadków, poprzez wujków, ciocie, kuzynów i kuzynki (o rodzicach i braciszku nie wspominając) wszyscy są wierzący, tak naprawdę wierzący, tzn. że każdego dnia świadomie żyją tak, by się podobać Panu Bogu. I  można by powiedzieć, że mam wielkie szczęście, jednak ostatnio odkryłam, że ZBAWIENIA SIĘ NIE DZIEDZICZY!. A do zbawienia trzeba dodać cały pakiet błogosławieństw.

Oczywiście, że jest łatwiej żyć na tej ziemi, gdzie wszyscy  się o ciebie modlą, dobrze ci życzą, żyje się pod ochroną Słowa itp. – jednak nikt z moich bliskich nie będzie mógł wytłumaczyć się za mnie przed Bogiem z darów i talentów mi powierzonych. Okazało się, że to już moja osobista odpowiedzialność:

„I dał jednemu pięć talentów, a drugiemu dwa, a trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał. A ten, który wziął pięć talentów, zaraz poszedł, obracał nimi i zyskał dalsze pięć. Podobnie i ten, który wziął dwa, zyskał dalsze dwa. A ten, który wziął jeden, odszedł, wykopał dół w ziemi i ukrył pieniądze pana swego. A po długim czasie powraca pan owych sług i rozlicza się z nimi. I przystąpiwszy ten, który wziął pięć talentów, przyniósł dalsze pięć talentów i rzekł : Panie! Pięć talentów mi powierzyłeś. Oto dalsze pięć talentów zyskałem. Rzekł mu Pan jego : Dobrze, sługo dobry i wierny! Nad tym co małe, byłeś wierny, wiele ci powierzę; wejdź do radości pana swego. (…) Wreszcie przystąpił i ten, który wziął jeden talent i rzekł : Panie! Wiedziałem o tobie, żeś człowiek twardy, że żniesz, gdzieś nie siał, i zbierasz, gdzieś nie rozsypywał. Bojąc się tedy, odszedłem i ukryłem talent twój w ziemi; oto masz, co twoje. A odpowiadając, rzekł mu pan jego : Sługo zły i leniwy! (…) Weźcie przeto od niego ten talent i dajcie temu, który ma dziesięć talentów. Każdemu bowiem, kto ma, będzie dane i obfitować będzie, a temu, kto nie ma, zostanie zabrane i to, co ma.”

Bóg jest Bogiem mądrym, rozsądnym, chce dla nas jak najlepiej, chce pomóc nam rozwijać się. Dając nam jakiś dar (talent) ma nadzieję na to, że użyjemy go z pożytkiem i dla siebie, i dla innych. Rozdziela różnie, jednak sprawiedliwie rozlicza każdego, niezależnie od ilości.

Nasi  rodzice nie lubią, a wprost złoszczą się, gdy lekceważymy ich ofiarność – np. posyłają nas na lekcję języka obcego, a my nie przywiązujemy do tego wagi i nie widać owoców pracy, albo kupują nam rower, byśmy mieli więcej ruchu po szkole, a my tylko objadamy się słodkościami przed telewizorem, a rower rdzewieje w piwnicy. Tak samo i Pan Bóg nie lubi, gdy powierzone nam talenty niszczą się, nie będąc używane.

Myślę, że to dobrze jest coś dostać, jednak wierzę też, że każdy prezent ma swoje zastosowanie.

I może czas popatrzeć na siebie, jak na „wielki worek prezentów”, które w końcu trzeba rozpakować i pozwolić się nimi cieszyć sobie i innym :-), bo w przeciwnym razie, gdy przyjdzie do rozliczenia, to oj,oj,oj – będzie bolało!

Tags

Comments are closed.