Blogi
Charakter w ogniu prób (Listopad 21, 2017 11:59 pm)
Unikanie ducha plotkarstwa (Listopad 14, 2017 5:50 pm)
Wbrew odczuciom: Nie jesteś sam (Październik 31, 2017 2:06 pm)
Cena bycia wielkim (Październik 24, 2017 3:09 pm)
Przełamywanie przeszkód (Październik 17, 2017 2:22 pm)
Para w gwizdek (Wrzesień 30, 2017 5:30 pm)

Odpowiem, Panie!

Mary_male„Pan przywraca wzrok niewidomym, Pan podnosi pochylonych , Pan miłuje sprawiedliwych.” (Psalm 146:8)

Istnieje wiele wspaniałych opowieści w Biblii o tym, jak Jezus chodził po świecie, a ludzie zatrzymywali Go, mając nadzieję na dotyk Boży. Oprócz tych zapisanych w Ewangeliach, prawdopodobnie było znacznie więcej historii, w których ludzie robili krok w stronę Jezusa i otrzymywali swój przełom. Wierzę, że jednym z powodów (oprócz wiary), dla którego ludzie otrzymują ponadnaturalny dotyk Boży w życiu, jest ich odpowiedź na wezwanie Jezusa. Jak wyrwać się z tłumu, by odpowiedzieć  Jezusowi, a w zamian wziąć swoje zwycięstwo? Na tym skoncentruję się w tym tygodniu.

Wiara i odpowiedź są nieodłącznymi towarzyszami.

Z mojego doświadczenia wynika, że w każdej dziedzinie, czy to uzdrowienia, finansów czy pokoju, otrzymałam przełom w życiu na skutek swojej reakcji. Obserwując ludzi, którzy przybywali z całego świata do naszego kościoła w Kansas City w USA, zauważyłam, że Ci, którzy otrzymali dotyk Boży, byli tymi, którzy odpowiedzieli Jezusowi. Tacy, którzy się wycofali, byli obserwatorami tego, co się dzieje lub stali jak słupy, nic nie otrzymywali. Ludzie, którzy zostawali na swoim miejscu, gdy Duch Święty przyciągał do siebie ludzkie serca, nigdy niczego nie dostali.

Podoba mi się historia niewidomego Bartymeusza, ponieważ ten człowiek może być dla nas dobrym przykładem na to, jak odpowiedzieć na wezwanie Jezusa. Możesz przeczytać jego historię i wielu jemu podobnych w Ewangelii Marka. W rozdziale 10, który radzę wam odczytać głośno, czytamy historię uzdrowienia ślepego Bartymeusza – jej tytuł mówi nam, z czym zmagał się ten człowiek. Nie mógł pracować i brać udziału w tym, co w jego żydowskiej społeczności było codziennością. Co więcej, był skazany na ten stan do końca swojego życia. Widocznie słyszał o Rabbi Jezusie z Nazaretu i o tym, co robił w życiu ludzi. Był kolejny, normalny dzień w Jerychu, a on siedział tam gdzie zwykle, aby żebrać. Jednakże powiedziano mu, że właśnie Jezus z Nazaretu tamtędy przechodzi. Bartymeusz słyszał świadectwa o tym, że Jezus uzdrawiał ślepych i uwierzył temu. Skąd wiemy, że uwierzył?  Biblia mówi, że zaczął krzyczeć, aby zwrócić uwagę Jezusa, który przechodził drogą. Nie wysyłał znajomych, aby grzecznie poprosili Jezusa o interwencję w jego sprawie, ani też nie milczał. Był zdesperowany i zmęczony swoim losem – ślepca, który musiał żebrać, aby się utrzymać. Miał dość wstydu. Nie mógł chodzić do Synagogi. Nie mógł mieć żony ani dzieci. Nie był w stanie zadbać o swoich starzejących się rodziców. Nie mógł żyć normalnie. Miał tego dość i był wystarczająco zdesperowany, aby odpowiedzieć.

Jestem pewna, że Bartymeusz żyjąc w kulturze żydowskiej, znał Prawo Mojżeszowe i wszelkie ustne tradycje. W Psalmie 146:8 czytamy, że ​​„Pan przywraca wzrok niewidomym , Pan podnosi pochylonych…” To był czas, aby to Słowo dla niego stało się ciałem,  nie tylko dla tych, którzy kilka dni temu zostali uzdrowienia.  Pewnie słyszał ten werset i wiele innych. Miał wiarę i desperację, aby zwrócić uwagę Tego, który przywraca wzrok.

Niestety, byli również i tacy pośród tłumu, którzy nie mieli takiej wiary jak Bartymeusz. Utrudniali mu spotkanie z Jezusem i próbowali zamknąć mu usta. Jego reakcja była zawstydzająca dla wielu, ale Jezus nie był zakłopotany. Bartymeusz nie zdawał sobie sprawy, że jego odpowiedź była jak najbardziej właściwa. Nie zdziw się, że gdy tak jak Bartymeusz złamiesz ciszę i swoją nieśmiałość w kościele, a ktoś obok nie zorientuje się, co robisz. Nie przejmuj się reakcjami, po prostu stań się jeszcze bardziej zdesperowany. Zrób wszystko, by zwrócić uwagę Jezusa i nie pozwól, aby umknął Ci ten moment, w którym się z Nim spotkasz. Kto wie, jak długo Bartymeusz był ślepy, ale gdy podszedł do Jezusa, jego dni ślepoty się skończyły.

Bogu podoba się, gdy zbliżamy się do Niego z wiarą i odpowiadamy na Jego wezwanie. Kiedy Bóg się porusza, jest jak rzeka, wszędzie tam, gdzie płynie, niesie życie. Ludzie, którzy wskakują do tej rzeki, są miękkiego serca. To nie znaczy, że są doskonali, czy żyją w idealny sposób. Jezus przyszedł, aby dać życie i to życie w obfitości – wszystkim, bez wypominania komukolwiek błędów.

Zazwyczaj ludzie, którzy są „najgorsi”, są tymi, którzy najlepiej odpowiadają Jezusowi. Tacy ludzie zdają sobie sprawę, że są pokiereszowani i nie będą w stanie naprawić swojego życia samodzielnie. Są tak mali we własnych oczach, że nie nakładają na Boga limitów działania.

Jezus jest jak lekarz, przychodzi naprawić życie tych, którzy są złamani.

Gdy ludzie wycofują się lub nie zauważają Go, On omija ich. Ludzie, którzy siedzą jak przyklejeni do swoich krzeseł, chowając się za plecami tych, którzy wychodzą do modlitwy, po prostu przegapiają swoją szansę. Bóg nie chce tego, On chce, aby ludzie mogli w wolności odpowiedzieć na Jego wezwanie i otrzymać dobre rzeczy, które ma dla nich. Jednakże, jeśli chcemy otrzymać coś od Boga, musimy to zrobić w biblijny sposób.  Próba narzucenia Bogu naszego sposobu działania, myślenia bądź zwyczajów, w których wyrośliśmy, nie przyniesie efektu.  Jeśli chcemy otrzymać coś od Boga, musimy zrobić to w biblijny sposób. Więc jeśli Bartymeusz milczałby ze strachu, że Jezus mu nie pomoże, bądź, że zrobi coś wbrew panującym zwyczajom, straciłby swoją szansę na uzdrowienie.

To nie ma znaczenia, czy masz żywiołowy temperament, czy jesteś cichy z natury, wymagania są takie same dla każdego. Bóg chce, aby każda osoba, bez względu na osobowość, odpowiedziała Jemu, gdy On przychodzi. Jest pewien biblijny wzorzec odpowiadania na Boże wezwanie, który można zastosować w naszym życiu. Może będzie to inaczej wyglądało w indywidualnych przypadkach,  ale tak czy inaczej to odpowiedź. Stanie z założonymi rękami, podczas modlitwy jest formą odpowiedzi. Wówczas twój komunikat brzmi: „moje serce jest twarde i niewierzące”.

Ci, którzy są w stanie naprawdę swobodnie reagować i są zdesperowani, aby doświadczyć zmiany swojego położenia, spotkają się z Jezusem.

To spotkanie zmieni twoje życie, zbliżysz się do Niego, wówczas będziesz mógł wywrzeć wpływ na świat wokół ciebie. Gdy przychodzi moment, w którym Bóg porusza się jak rzeka, nie żyj dalej ze swoją „ślepotą”, czy ciążącymi na tobie ciężarami tego świata. Zrób coś z tym! ODPOWIEDZ! Zrób coś innego niż zwykle i oczekuj, że Bóg uczyni coś potężnego w twoim życiu. Powiedz dziś: „Odpowiem, Panie!”

Comments are closed.