Blogi
Charakter w ogniu prób (Listopad 21, 2017 11:59 pm)
Unikanie ducha plotkarstwa (Listopad 14, 2017 5:50 pm)
Wbrew odczuciom: Nie jesteś sam (Październik 31, 2017 2:06 pm)
Cena bycia wielkim (Październik 24, 2017 3:09 pm)
Przełamywanie przeszkód (Październik 17, 2017 2:22 pm)
Para w gwizdek (Wrzesień 30, 2017 5:30 pm)

Nigdy nie mów: „znowu to samo”

57057072_s

Fishing_Logo250Tekst: Sara Pastusiak

Wielu z nas przydarzyła się na pewno sytuacja, gdy brakuje jednego punktu do wyższej, lepszej oceny na sprawdzianie. Jest to bardzo frustrujące, zwłaszcza wtedy, jeśli wcześniej poświęciliśmy dużo czasu na naukę.

Rok temu sama tego doświadczyłam. Uczyłam się długo do sprawdzianu z j.polskiego, po czym zabrakło tego jednego punktu, ale nie przejęłam się tym bardzo i stwierdziłam, że nauczę się po prostu lepiej na kolejny. Tak też zrobiłam i znowu zabrakło mi punktu. Ta sytuacja powtarzała się za każdym razem, aż zaczęłam powtarzać: „ZAWSZE brakuje mi jednego punktu”; „Znowu to samo”. Tak działo się aż do ostatniego razu, gdy pisałam test z j.polskiego, z którego znów brakowało mi punktu do lepszej oceny.  Wkrótce potem rozmawiałam z jedną osobą z kościoła o tej sytuacji, kiedy uświadomiłam sobie, że tak naprawdę, to wszystko dzieje się właśnie przez to, co mówię.

W Przypowieściach Salomona 13:3 czytamy, że „Kto strzeże swoich ust, zachowuje życie, kto zaś nie powściąga swoich warg, gotuje sobie zgubę.” Słowami został także stworzony cały wszechświat, w tym Ziemia. Kiedy Jezus chodził po ziemi, czynił cuda, które działy się jako rezultat tego, co wcześniej wypowiedział. Podsumowując, słowa mają dużą moc.

Dlatego też kiedy modliłam się później, związałam słowa, które wypowiadałam oraz ich moc i zaczęłam ogłaszać, że to już czas przeszły i nigdy więcej nie wyda to plonu w moim życiu. Modliłam się także, żeby już taka sytuacja nie powtórzyła się w moim życiu. Kilka dni później pisałam kolejny sprawdzian. Bóg nie zwlekał z odpowiedzią. Po otrzymaniu wyników, prawie się rozpłakałam, w końcu dostałam moją wymarzoną 5-tkę.

Wtedy naprawdę zrozumiałam, jak dużo może sprawić to, co mówię. Bóg jednak nie zakończył swojej lekcji w tamtym momencie. W sobotę mieliśmy Fishing, zaczęliśmy od uwielbienia, a potem było kazanie. Siedziałam na nim kompletnie zszokowana, było to bowiem podsumowanie tego wszystkiego, co Bóg do mnie mówił na temat wypowiadania słów. Zrozumiałam, że jest to coś bardzo ważnego.

Musimy zrozumieć, że to, co powiemy dzisiaj, będzie miało wpływ na nasze jutro. Nasze słowa mają moc i nie możemy mówić byle czego, ale uważać na to, co wypowiadamy. Zacznij mówić pozytywne rzeczy i ogłaszać prawdy Boże nad swoim życiem, a zobaczysz jak sytuacje beznadziejne zamienią się w sukcesy.

Tags

Comments are closed.