Nie zatrzymaj się w połowie drogi cz. I

11 czerwca 2020
Comments off
374 Odsłon

Wiek średni, czy tym bardziej starszy, często nie kojarzy się z rozwojem. Społeczeństwo nie rozpieszcza takich ludzi, ba nawet koło pięćdziesiątki już niektórzy chętnie odstawili by cię na bocznicę. Czasami zresztą umieszczamy się tam sami: już czegoś się dorobiliśmy się, dzieci są odchowane, czas odcinać kupony od przeszłych inwestycji, z dala od nowego nurtu. Bo kiedy, jak nie teraz? 

Księga Rodzaju w rozdziale 11 opowiada historię o tym, jak Abram wraz ze swoim ojcem Terachem wyszedł z Ur Chaldejskiego do Kanaanu. Jednak zatrzymali się w połowie drogi i zamieszkali w Haranie. Cała ta wędrówka była reakcją na głos Boga, co nie umniejsza faktu, że na pewno cała rodzina odetchnęła z ulgą opuszczając miasto pełne bałwochwalstwa. W Haranie było pod tym względem trochę lepiej, no i biznes kwitł, miasto bowiem leżało na zbiegu szlaków komunikacyjnych, więc mogło się podobać. Terach zakończył na tym etapie swoją wędrówkę. Dopiero po śmierci ojca Abram kontynuował podróż ku Bożemu przeznaczeniu.  

Wiem o czym mówię, bo ja sama, osiągając wiek 40 plus, będąc jakimś tam liderem dla kogoś czy od czegoś, gdzieś tam menadżerem i coś niecoś już posiadając, osiągnąwszy plus minus półmetek dorosłego życia, poczułam nieodparte pragnienie stabilizacji i konsumowania naturalnego dziedzictwa. Coś we mnie już nie chciało zbawiać świata, jednak takie poselstwa jak to powyżej zaczęły ten stan naruszać, żeby nie powiedzieć, demolować moją małą stabilizację. Wejrzawszy w siebie stwierdziłam, iż w istocie dokąd doszłam, lecz niestety dzieli mnie jeszcze dystans od  wypełnienia najgłębszych pragnień, nie mówiąc już o jakimś wyższym powołaniu. Nie lekceważę tych sukcesów, które przyszły dzięki błogosławieństwu Bożemu, jednak jest dużo więcej.

„Czego oko nie widziało, czego ucho nie słyszało, to przygotował Bóg tym, którzy go miłują.” (1 Koryntian 2:9)

Dotychczas z Bogiem poruszaliśmy się w obrębie rzeczy istniejących, na przykład Bóg wskazywał nam firmę, w której mogliśmy pracować, albo zakładaliśmy taki biznes, ale podobny do tego, który już mają inni ludzie. Możemy tak kontynuować, pójść wyżej, dalej, zdobyć więcej autorytetu. Jednak można zawalczyć o coś więcej. Bóg jest nieskończenie twórczy i chce nam objawić oryginalne idee i pomysły, aby zbudować rzeczy, które jeszcze nie istniały. Kto jeśli nie my, jego dzieci, mamy dać światu rozwiązania, których on potrzebuje. Może powiesz, albo ktoś ci powie, że jest za późno. Nie! Popatrzmy na to inaczej. Przez lata nauczyliśmy się współpracować z Bogiem w małych rzeczach, może On nam zaufać, jesteśmy też wiarygodni dla ludzi wokół. Kiedy, jeśli nie teraz?

Comments are closed.