Blogi
Nadszedł czas, by oczekiwać (Czerwiec 26, 2017 12:22 pm)
Nieporuszeni (Czerwiec 16, 2017 6:10 pm)
Cykl odrodzenia (1 Krl 17) (Czerwiec 7, 2017 2:35 pm)
Prawdziwa miłość (Maj 30, 2017 2:14 pm)
Pozwól Bogu być Zbawicielem (Maj 23, 2017 1:11 pm)
Wyjść na wolność (Maj 17, 2017 1:03 pm)

Nie ma miejsca

OstatMary_malenio usługiwałam w uwielbieniu, i nie byłam wstanie zrozumieć, dlaczego nie ma przełamania w atmosferze. Dźwięk był właściwy, pieśni dobre, muzycy uwielbiali Boga z całych swoich serc.

Nie odczuwałam żadnej opozycji z królestwa ciemności, a każdy w pomieszczeniu miał dużo energii. Jednak już po pięciu, sześciu pieśniach, moje serce stało się smutne. Robiliśmy wszystko właściwie, ale czegoś brakowało. Brakowało namacalnej Bożej obecności, Boga nie było w pomieszczeniu. To, czym zamierzam podzielić się z wami, to wspaniałe narzędzie dla liderów uwielbienia, liderów młodzieżowych, pastorów i tak naprawdę dla każdego. Czasami Boga nie ma w danym miejscu, ponieważ nie ma miejsca dla Niego.

Jako liderzy uwielbienia powinniśmy wziąć odpowiedzialność za duchową temperaturę podczas służby uwielbienia i rozpoznać, co Bóg chce uczynić. Kiedy widzimy ludzi zmagających się, aby wejść w Bożą obecność, dobry lider zatrzymuje się, aby pomóc każdemu. Jeśli więc jesteś jakiegoś typu liderem, prawdopodobnie przejdziesz przez tego typu sytuację przynajmniej raz w życiu. Wszystko jest OK, nie ma żadnej opozycji, a jednak coś nie jest OK. Jeżeli Bóg nie przychodzi na nasze spotkania, nie powinniśmy ich kontynuować w ten sam sposób. Tak robi religia. Ona prowadzi dalej spotkanie, niezależnie od tego, czy Bóg jest w domu czy nie. Jednakże On jest tym właśnie tym powodem, dla którego się tam pojawiamy. Może tak się zdarzyć, że wszystko jest OK, ale nie jest… nie ma miejsca dla Niego.

W Ewangelii Łukasza 2:4-7 Maria i Józef byli w Betlejem, i to był czas dla Marii, aby urodzić. Nawet jeśli miasto było zatłoczone, oni desperacko szukali czystego miejsca na poród. To nie było zwyczajne dziecko, to był Mesjasz, Król Królów, Bóg całej wieczności, Emanuel. Można powiedzieć, że każdy z nas narodził się w lepszych warunkach niż Jezus, jednak On jest największy z nas wszystkich. Józef i Maria przyszli do ostatniego miejsca, ale i ono nie przyjęło ich. Jedynym miejscem, które pozostało była śmierdząca stajenka dla zwierząt.  W wielu sytuacjach na całym świecie, Mesjasz Jezus, próbuje przyjść na spotkanie uwielbieniowe, ale nie ma miejsca w sercach ludzi dla niego. Ich działania, brak odpowiedzi, język ciała deklarują niebu: nie ma miejsca dla Ciebie.

Czasem dla nas jako chrześcijan, naszym największym  problemem są serca, które są pełne czegoś innego. Jeżeli chodzi o nasze priorytety, Bóg może być na liście, ale on nie jest numerem jeden. Kiedy pojawiamy się na spotkaniu uwielbieniowym, jedną z największych przeszkód nie jest diabeł, ale my sami. Nasze serca są jak szkatułka na skarby, która jest zbyt mała. Gdy jest wypełniona, trudno jest włożyć do niej coś jeszcze. Kiedy zbliżamy się do Boga i opróżniamy nasze serca, wtedy coś może przełamać się w nas. Musimy opróżnić się z siebie samych, aby uczynić Bogu miejsce, by mógł nas wypełnić. Musimy umieścić Jezusa we właściwym miejscu w naszych sercach, na pierwszym miejscu. Wtedy on będzie skarbem w naszej szkatułce ze skarbami.

W Liście Jakuba 4:8 dostajemy klucze jak wejść do Bożej obecności. Poza zrobieniem miejsca dla Jezusa w naszych sercach, musimy być tymi, którzy uczynią pierwszy krok w Jego kierunku. „ Zbliżcie się do Niego, a On zbliży się do was”. Skoncentrowana na sobie religia nauczyła nas, że w kościele chodzi o nas i nasze potrzeby, i że Bóg przyjdzie do nas pierwszy. Biblia jednak mówi nam to, co Bóg: „kiedy otworzysz swoje serce, skoncentrujesz swój umysł na mnie, uczynisz mnie numerem Jeden, przyjdę do ciebie, a gdy przyjdę, wszystko się zmieni”. W Bożej obecności jest pełnia radości, siły, uzdrowienia, życia, mocy, odnowienia i każdej innej rzeczy, której potrzebujemy. Poza tymi korzyściami, nic nie da się porównać z byciem twarzą w  twarz z Bogiem, który cię stworzył.

Gdy tylko uświadomiłam sobie, dlaczego my jako grupa zmagaliśmy się, aby sprowadzić Boga na to miejsce,  w parę sekund zaczęliśmy odczuwać Boże poruszenie wokół nas. Po prostu wyjaśniłam zebranym,  że powinniśmy zrobić miejsce dla Boga w naszych sercach i w naszym życiu. Skoncentrowaliśmy się na nim, uczyniliśmy Go tym, który naprawdę ma znaczenie i opróżniliśmy się z naszego zajętego życia. Była to  kwestia sekund, aby Bóg w końcu mógł przyjść  i zbliżyć się do swoich ludzi. Ludzie podeszli bliżej Boga i wtedy on zbliżył się do nich. Efekt był bezcenny. Ludzie płakali, uwielbiali na kolanach i doświadczali bliskości Boga.

Chciałabym dzisiaj zwrócić na to uwagę, ponieważ Bóg chce być z nami. Każdy z nas jest zajęty i każdy z nas od czasu do czasu pozwala, aby inne rzeczy wypełniły jego serce. Jednak Bóg chce być naszym osobistym Bogiem i naszym jedynym Bogiem. Bóg chce być skarbem w naszych sercach i kiedy tak się dzieje, całe nasze życie staje się lepsze.

Wtedy natomiast, gdy umieszczamy inne rzeczy w naszych sercach i nie robimy miejsca dla Niego, nasze życie zaczyna wymykać się spod kontroli i tracić swoje znaczenie. Zachęcam każdego, aby to przemyślał i wypróbował. Jeżeli mamy problem z wchodzeniem w Bożą obecność … spójrzmy w nasze serca. Czy jest tam miejsce dla Boga? Jeżeli nie, to są klucze, które pomogą dostać się tam i wejść w Bożą obecność szybko.  W końcu należymy do Jego obecności!

Comments are closed.