Blogi
Nie samym chlebem żyje człowiek (Listopad 25, 2017 10:38 pm)
Charakter w ogniu prób (Listopad 21, 2017 11:59 pm)
Unikanie ducha plotkarstwa (Listopad 14, 2017 5:50 pm)
Wbrew odczuciom: Nie jesteś sam (Październik 31, 2017 2:06 pm)
Cena bycia wielkim (Październik 24, 2017 3:09 pm)
Przełamywanie przeszkód (Październik 17, 2017 2:22 pm)

Nie jestem superbohaterem

Mary_maleKultura społeczeństwa zachodniego wpaja nam przekonanie o własnej samowystarczalności. Oznacza to, że mamy być niezależni i polegać wyłącznie na sobie. W ten sposób, gdy coś się nam w życiu nie uda, nie zatoniemy.

Jako że jestem kobietą, zdaję sobie sprawę, że takie myślenie jest w nas wtłaczane przez naszą kulturę. Jesteśmy uczone niezależności od mężczyzn oraz od świata zewnętrznego. Ludzie się rozwodzą, a kobiety coraz częściej stają się głowami rodzin. Tak oto nasze społeczeństwo przygotowuje nas, abyśmy samodzielnie stawiały czoła światu. Choć mamy głębokie pragnienie, aby budować z ludźmi relacje, które będą trwały przez całe życie. Tymczasem wymaga się od nas bycia samotnymi supermenkami. Takimi, które same ze wszystkim dadzą sobie radę i nikt ich nie zawiedzie.

Jednak w miarę upływu lat, coraz bardziej zdaję sobie sprawę, że ta zachodnia idea samowystarczalności nie jest zdrowa. Nazwę rzecz po imieniu – to pycha. Pycha to świadomość, że masz potrzebę w życiu, przy jednoczesnym powstrzymywaniu innych, aby ci pomogli. To może również oznaczać, że nie pozwalamy Bogu, małżonkowi czy przyjaciołom, aby wkroczyli do akcji. Pokora to postawa, w której rozpoznajemy swój brak i prosimy innych o pomoc. Kobietom czasami trudno jest zdjąć tę maskę superbohatera i odkryć prawdziwą siebie. Bo ta osoba w środku nie jest doskonała i ciągle jeszcze dorasta w różnych dziedzinach. Ale potrzebuje, aby inni ludzie pomogli jej stać się wszystkim, do czego Bóg ją powołał!

Biblijna Ewa może nas nauczyć pewnej prostej rzeczy. Ewa była zależna od Adama i od Boga. Adam był tylko człowiekiem, stworzonym z prochu ziemi i sam nie był doskonały. Ewa została stworzona z żebra Adama i miała za zadanie pomagać mężowi. Była doskonałym pomocnikiem, prawdziwym superbohaterem. Dostrzegała problemy i pomagała je rozwiązywać. Razem ze swym mężem Adamem tworzyli dynamiczny duet. Z pomocą Ewy Adam mógł zrobić więcej niż w pojedynkę. Ewa z kolei uczyła się, że współpracując z Adamem, może mieć lepsze rezultaty, niż działając sama. Dla nich nie było rzeczy niemożliwych, a ich więź była rozwiązaniem na każdy problem. Co spowodowało, że Ewa upadła? Jej pycha. Gdyby polegała na Adamie, spotkanie z wężem zakończyłoby się pokonaniem nieprzyjaciela!

Nasze społeczeństwo potrzebuje superbohaterów. Fascynują nas filmy z ich udziałem. A co kryje się za ich muskułami? Ci samotni łowcy kryminalistów walczą ze złem, ale nie polegają na nikim innym prócz siebie. Wyposażeni są w jakąś super moc, która odróżnia ich od reszty świata i nikt nie może się z nimi równać. Czasami wydaje mi się, że jako kobiety, możemy stać się takimi osobami, nie zdając sobie sprawy, że taka postawa ma na nas zgubny wpływ, tak jak kryptonit na Supermana. Możemy stać się tak zależne od naszych talentów, osiągnięć i zdolności, że nie będziemy potrzebować innych. Bóg nie stworzył nas, abyśmy chodzili z nim sam na sam – jako superbohaterowie. Od samego początku Bóg zaplanował rodzinę, w której wszyscy ze sobą współpracują. Jej członkowie kochali się, byli od siebie zależni i razem przechadzali się po ogrodzie. Trwając w miłości, pokorze i wzajemnej zależności, byli w stanie pokonać wszystkie przeciwności!

Pychę nie jest łatwo rozpoznać, a może ona uniemożliwić nam otrzymanie odpowiedzi, na które czekamy. Bóg nie ma problemu z udzieleniem nam odpowiedzi osobiście, ale zwykle posługuje się ludźmi, aby do nas dotrzeć.

Słyszałam kiedyś takie stwierdzenie, że osoba stojąca obok ciebie, może być użyta przez Boga, abyś otrzymał swoje następne błogosławieństwo. Bo ludzie, których Bóg postawił w naszym życiu są pełni odpowiedzi, informacji i zasobów, których potrzebujemy, aby mieć wspaniałe życie. W Przypowieściach Salomona 27:17 czytamy: „Żelazo ostrzy się żelazem, a zachowanie swojego bliźniego wygładza człowiek”.

Są dni, kiedy jesteśmy mocni i nic nie jest w stanie nas zatrzymać. Bywają też jednak inne dni, kiedy jesteśmy osaczeni przez nieprzyjaciela! On nie robi sobie wakacji i zawsze szuka sposobności, aby nas zaatakować, gdy jesteśmy słabi. Księga Kaznodziei Salomona 4:12 podaje: „A jeżeli jednego można pokonać, to we dwóch można się ostać; a sznur potrójny nie tak szybko się zerwie”. Musimy zaakceptować fakt, że potrzebujemy ludzi wokół siebie oraz Boga, aby móc zwyciężyć! Tym właśnie jest sznur złożony z nas trojga, który daje nam moc do zwycięstwa.

Musimy zrozumieć, że ludzie obecni w naszym życiu i w kościele nie są naszymi wrogami. Są oni dla nas największym źródłem siły, radości i miłości. Natomiast prawdziwym wrogiem jest diabeł i pycha. To oni zwykle stoją za większością naszych problemów.

Musimy zdać sobie sprawę z tego, że nie walczymy z ludźmi, lecz z duchami, które próbują powstrzymać Królestwo Boże. W chwilach naszej słabości, Ciało Chrystusa może nas wspomóc i wzmocnić. Gdy ktoś inny będzie miał słabszy dzień, my możemy być odpowiedzią na jego wołanie o pomoc. Możemy być superbohaterem, którego ta osoba potrzebuje. Zatem zachęcam nas wszystkich, abyśmy w obliczu problemów, które nas przerastają, zwracali się po pomoc do zaufanego przyjaciela. I chociaż może nie na wszystko znajdzie się od razu gotowe rozwiązanie, to nasz przyjaciel będzie się za nas modlić. Modlitwa przyniesie odpowiedzi, a walka ramię w ramię będzie skuteczna.

Zatem zrywam z byciem superbohaterem w swoim życiu. Nie jestem wystarczająco silna, ani nie znam wszystkim odpowiedzi. Nie chcę chodzić w butach Supermana, moim bohaterem jest Jezus. On ma moc, by stawić czoła wszystkim naszym problemom i przysłać nam odpowiednich ludzi w odpowiednim czasie. Muszę tylko rozpoznać nadchodzącą pomoc i zdjąć maskę superbohatera. To dla mnie najtrudniejsze zadanie, ale przynoszące wolność. Zaczynam dostrzegać piękno tego, co Bóg stworzył od samego początku. To moc Ciała, które współdziała ze sobą, wiedząc, że wszystko będzie dobrze, ponieważ jesteśmy razem. Nie muszę być superbohaterem i ty również nim nie bądź.

Comments are closed.