Blogi
Charakter w ogniu prób (Listopad 21, 2017 11:59 pm)
Unikanie ducha plotkarstwa (Listopad 14, 2017 5:50 pm)
Wbrew odczuciom: Nie jesteś sam (Październik 31, 2017 2:06 pm)
Cena bycia wielkim (Październik 24, 2017 3:09 pm)
Przełamywanie przeszkód (Październik 17, 2017 2:22 pm)
Para w gwizdek (Wrzesień 30, 2017 5:30 pm)

Nie dam się robić w trąbę

KotKuba_Biblia_1000

Tekst: Kot Kuba

„W zwoju księgi napisano o mnie” (Psalm 40:8b)

Ja, kot Kuba, chciałbym jak Pan Jezus kierować okolicznościami życiowymi, żeby nawet wiedzieć, kiedy i jak umrę, wcześniej nie dając się zabić i odpowiednio odpowiadać każdemu, który do mnie z jakimś knowaniem przychodzi.

Zawsze mnie wkurza, jak ktoś coś knuje za plecami, ostatnio na przykład naszej znajomej najemcy zameldowali się bez jej zgody w jej mieszkaniu, teraz ich wyrzucić może być trudno, że ho ho! Nie pytajcie, kto na to pozwolił, ja, kot Kuba, nawet jak na chwilę gości nieodpowiednich wpuszczę, mówię won w autorytecie i po sprawie, zanim na trwałe na przykład depresja u mnie zamieszka i wyrobi sobie dowód osobisty z moim adresem. Czasem jednak ludzie coś dziergają za plecami, a ja nic o tym nie wiem. By z tym sobie radzić ciekawiło mnie więc, jak Pan Jezus funkcjonował będąc w ludzkim ciele na ziemi.  Na początku sobie wyobrażałem, że On za Duchem Świętym chodził jak za GPS-em i mówił to co słyszał od Ojca, niczym medium jakieś i po prostu mniej (a raczej wcale) się w tym mylił, niż ja, kot Kuba. Jak rozpoczął służbę, miał Słowo na to, że „Duch Wszechmocnego Pana jest nad Nim”, oczywiście trafione w dziesiątkę.

Moja pani powiedziała, że skoro on wypełnił ponad trzy tysiące proroctw na swój temat, musiał pewnie część z nich znać wcześniej, jeśli nie wszystkie. Nawet ja rozumiem kilka z nich, a co dopiero On! Tak więc bardzo możliwe, że nie przypadkiem odpowiednią szatę założył albo nie w ostatniej chwili się okazało, że na osiołku będzie jechał, ale wcześniej znał cel i sens swojego życia i realizował plany po kolei. A znał zapewne ze studiowania Pism, które częściej niż ja czytał… Bo ja tu pobiegnę, tam pobiegnę, a czas leci. Nie zapominając o tym, że się modlił z wielkim wołaniem i ze łzami (nie dlatego, że coś nabroił, jak mi się zdarza).Jakiż tego wniosek dla mnie, kota? Jaki to jest ten Boży sposób, jak się nie dać robić w trąbę?

Tags

Comments are closed.