Blogi
Nie samym chlebem żyje człowiek (Listopad 25, 2017 10:38 pm)
Charakter w ogniu prób (Listopad 21, 2017 11:59 pm)
Unikanie ducha plotkarstwa (Listopad 14, 2017 5:50 pm)
Wbrew odczuciom: Nie jesteś sam (Październik 31, 2017 2:06 pm)
Cena bycia wielkim (Październik 24, 2017 3:09 pm)
Przełamywanie przeszkód (Październik 17, 2017 2:22 pm)

Nehemiasz – wzór determinacji

Tekst: Leszek Sikora

Gdy będziesz przechodził przez wody, będę z tobą, a gdy przez rzeki, nie zaleją cię; gdy pójdziesz przez ogień nie spłoniesz, a płomień nie spali cię” (Izaj.43.2)

Księga Nehemiasza – którego imię oznacza Jahwe pociesza – opisuje nam żydowskiego przywódcę, którego cechy są dla nas tak bardzo dziś pożądane.

Jest to wzór człowieka, który wykonywał zadanie „nie do wykonania”.

Z ogromną wiarą, ale i determinacją sięga po to, co przed nim, po to, co zostało w nim wzbudzone tylko i wyłącznie poprzez bliską i głęboką osobistą relację z Bogiem. Jeżeli mamy do wykonania jakiekolwiek wielkie przedsięwzięcie, zarządzanie i motywowanie ludzi, stanie na czele większego czy mniejszego dzieła – nie możemy zignorować nauki płynącej z życia Nehemiasza, wręcz przeciwnie, znajdziemy tu wiele inspirujących zachowań i wzorców dla siebie. Gwarantuję Ci to.

Nehemiasz miał „oko które widzi wg Bożego porządku”(Neh. 1.2-3), nie zgodził się w swoim duchu z przedstawioną sytuacją Żydów i murów Jerozolimy. Znał Boże przeznaczenie dla tego miasta i to wzbudziło w jego sercu ogromy ból i żal. Serce, które współczuje i odczuwa ból (Neh. 1.4) to dobry stan przed Bogiem, stan ukorzenia oraz pokuty (Neh. 1.7-8) pomagający odebrać od Boga kierunek działania i przychylność  zwierzchności. Taka postawa gwarantuje postawienie właściwej diagnozy i skutecznego planu działania.

Wielka Boża przychylność nad tą sprawą jest widoczna w postawie króla Artakserksesa, który wysyła go do Jerozolimy zapewniając sowite i obfite zaopatrzenie. Nehemiasz postawił przed sobą cel bardzo trudny, ale był jednocześnie ogromnie zdeterminowany do jego wykonania, bez względu na ceną, jaką on osobiście musiałby ponieść. Jeśli nie mamy jasno sprecyzowanego celu, nie wiemy dokąd zmierzamy, to najprawdopodobniej wylądujemy gdzieś indziej.

Odbudowa murów Jerozolimy powodowała w Nehemiaszu maksymalną koncentrację na tym celu.

Wszystko inne było temu podporządkowane. Szukał Pana, pokutował i modlił się, a po przyjeździe do Jerozolimy zaczął motywować ludzi do pracy (Neh. 2.17). To wszystko spowodowało euforię pośród mieszkańców tego miasta oraz ich pełne zaangażowanie się w to dzieło (Neh. 2.18). W tym momencie zaczął działać szatan, pojawiła się opozycja i groźba (Neh. 2.19). Brak determinacji i jasnego celu spowodowałoby osłabnięcie i być może rezygnację z pracy. Ale Nehemiasz  wiedząc z jakiego źródła płynie krytyka, tylko przeorganizował i wzmocnił pracę dodatkową obroną. Wiedział też, że „Bóg nasz będzie walczył za nas”(Neh. 4.20b).

Czasami my sami jesteśmy po stronie odbierającej krytykę, czasami my sami ją wysyłamy innym. Nehemiasz zabierał krytykę do komory modlitwy(Neh. 4.4-5). Tam wylewał swoje serce.

Bóg widzi i słyszy moje i twoje modlitwy, bądźmy ludem natychmiastowej modlitwy.

Głębokie poruszenie i ból w naszym sercu możemy wylać i wykrzyczeć przed naszym Bogiem (Psalmy). Wylejmy to, oddajmy nasze emocje Panu  i wracajmy do pracy (4.6) Bóg ma każdą sytuację w swojej kontroli. Obserwujmy i módlmy się. Nie dopuśćmy do siebie zniechęcenia. Zazwyczaj w środku projektu pojawia się kryzys, nie wolno nam utracić z pola widzenia naszego celu. Nasza koncentracja nie może skierować się na nas (Neh. 5,14). Przeciwnik będzie nas za wszelką cenę próbował odciągnąć od pracy (Neh. 6,4). Kompromis ze światem to wielkie zagrożenie dla nas –jego efektem jest brak osiągnięcia tego co najlepsze. Musimy być wytrwali i zdeterminowani. Obelgi, które otrzymujemy, fałszywe wiadomości, nawet fałszywe proroctwa (Neh. 6.12), czy groźba śmierci nie powinny nas wybić z naszej drogi. W miejscu osłabnięcia jest przecież modlitwa: Panie wzmocnij moje ręce (Neh. 4.9).

Strach to przeciwna strona wiary.

Nehemiasz do niego nie dochodził, gdyż był zdeterminowany celem. Efekt: po 52 dniach mur został odbudowany, a wrogowie upadli na duchu (Neh. 6.15-16).

Ktoś powiedział, że na świecie są trzy grupy ludzi: ci którzy nie wiedzą, co się dzieje, ci którzy przyglądają się temu, co się dzieje oraz ci którzy sprawiają, że się dzieje.

Nehemiasz z pewnością należał do tej trzeciej grupy, czego sobie i wam serdecznie życzę.

 

Comments are closed.