Blogi
Nie samym chlebem żyje człowiek (Listopad 25, 2017 10:38 pm)
Charakter w ogniu prób (Listopad 21, 2017 11:59 pm)
Unikanie ducha plotkarstwa (Listopad 14, 2017 5:50 pm)
Wbrew odczuciom: Nie jesteś sam (Październik 31, 2017 2:06 pm)
Cena bycia wielkim (Październik 24, 2017 3:09 pm)
Przełamywanie przeszkód (Październik 17, 2017 2:22 pm)

Namaszczenie vs. Charakter

Jest wielu namaszczonych ludzi, ale niestety często brakuje im charakteru. Charakter oznacza,  kim jesteśmy, gdy znajdujemy się pod presją. A to, kim naprawdę jesteśmy, jest określone przez to, co z nas wychodzi.

Podobnie jest z prawie pustą tubką pasty do zębów, gdy usiłujemy wycisnąć z niej jeszcze odrobinę zawartości. Tak to właśnie wygląda w naszym życiu. Budowanie charakteru nie ma końca. Nie możesz oczekiwać, że ktoś namaszczony położy na Ciebie ręce i pomodli się o charakter. Na to potrzeba wielu lat rozwoju – często w ogniu życiowych presji. Ciału Chrystusa nie brakuje namaszczonych ludzi, tylko namaszczonych ludzi z charakterem. Ludzi, którzy są stabilni, dotrzymują słowa, pojawiają się we właściwym miejscu, o właściwym czasie oraz przynoszą owoce Ducha w swoim życiu. Dla przykładu spójrzmy na przypadek króla Saula. Miał namaszczenie do prowadzenia Bożego Narodu, ale brakowało mu charakteru. W dniu, w którym pokonał armię wroga, nie wybrał całkowitego posłuszeństwa słowu wypowiedzianego przez Samuela (1 Ks. Samuela 15). Częściowe posłuszeństwo jest wciąż nieposłuszeństwem wobec Boga, a to, co zrobił Saul, było złe w Bożych oczach. Tak więc charakter znaczy więcej niż namaszczenie, ponieważ namaszczenie możemy stracić. Saulowi brakowało charakteru, stracił również namaszczenie. Na dodatek Bóg odebrał mu królestwo i Saul stracił swą pozycję. Resztę życia spędził czyhając na życie swojego, namaszczonego na króla zięcia, a później został pokonany przez nieprzyjaciół.

Bóg namaścił Dawida, który miał Boży charakter. Jego standardy były wysokie, a sam dostosowywał się do Słowa Bożego. Nawet  gdy miał okazję powiedzieć złe rzeczy na temat Saula, nie zrobił tego.  Istnieje duchowa zasada mówiąca o tym, by nie szkodzić i pozbawiać szacunku tych, którzy są u władzy. Kiedy tak się zdarzy, pokazuje to brak właściwego charakteru oraz, że jesteśmy w błędzie. Przed Bogiem wyrządzanie krzywdy lub negatywne słowa na temat liderów zawsze jest niewłaściwe. Dawid udowodnił, że ma wypróbowany  Boży charakter nawet w zagrażających życiu sytuacjach. Właśnie dlatego został on wybrany spośród swoich braci. Dawid nie tylko kochał Boga, ale również pozwolił w sobie wykształtować właściwą postawę. Kiedy prowadził Izrael, robił to z charakterem i namaszczeniem. Wszystko, co robił Dawid, podobało się Bogu, a Bóg dawał mu zwycięstwo za każdym razem.

Kolejnym przykładem osoby, która straciła namaszczenie, jest Samson. Jego historię możesz znaleźć w Księdze Sędziów 13-16. Samson miał namaszczenie, by być wyzwolicielem, ale brakowało mu właściwego charakteru. Ten potężny człowiek na końcu został związany, a jego oczy wydłubano – namaszczenie go opuściło. Jak widzisz każdy może mieć namaszczenie. Zamiarem Ducha Bożego jest zstępować na wszystkich ludzi. Jednakże nie możemy być ludźmi pomijającymi istotę kształtowania charakteru. Możesz być tak samo namaszczony jak Saul albo Samson, ale jeśli nie pozwolisz Bogu, by kształtował Twój charakter, to możesz szybko to stracić. Możesz stracić pozycję, która była Tobie przeznaczona, a Twoje wybory mogą doprowadzić Cię do ruiny. Musimy być cały czas otwarci na zmiany, chętnie poddawać się tzw. rozciąganiu, oraz musimy ochotnie zginać swój kark.

Choć życie Samsona było całkowicie złamane, wciąż miał serce dla Boga. Pomimo tego, że podjął złe decyzje, które doprowadziły go do upadku, wiedział jak powrócić do Boga. Ukorzył się i wołał do Niego. Bóg obiecuje, że nie odmówi ludziom o złamanym sercu i pokutującym duchu. Saul był nieszczęśliwy z tego powodu, że pozwolił, by namaszczenie, które było nad nim, odeszło. Samson zwrócił na siebie uwagę Boga, bo pozwolił sobie na to, by być przed Nim złamanym. Kiedy takim był, Bóg mógł go użyć. Z pewnością jego charakter uległ zmianie, a namaszczenie wróciło. Znów znalazł się na swojej pozycji i mógł być użyty przez Boga jeszcze raz.

Nikt nie chce słuchać śpiewu złośliwej osoby, która dokucza innym. Nie możemy być złośliwi, a potem oczekiwać namaszczenia. Nawet głupiec ma szansę się zmienić – Bóg może przemienić go w pokornego sługę, ale pod warunkiem że przejdzie przez „ogień” kształtowania charakteru. To jedyny skuteczny sposób. Gdy głupcy zostają złamani i pokutują, już nigdy nie będą tacy sami. Bóg pragnie dla nas namaszczenia, ale również troszczy się o nasz charakter. Pragnie, byśmy byli święci wobec Niego samego, ale również wobec innych ludzi. Chce móc nam zaufać i powierzyć służbę, postawić nas we właściwych miejscach. Nie może tego zrobić ze złośnikami, ponieważ zranią wielu ludzi. Ale kiedy ci otworzą się na zmianę – wówczas namaszczenie, które przyjdzie  do ich życia będzie prawdziwym błogosławieństwem dla wielu. Jako wierzący, musimy pozwolić Bogu pracować nad naszym charakterem, oraz sami musimy poświęcić temu więcej uwagi. Namaszczenie przychodzi i odchodzi, ale charakter pozostaje na całe życie.

Comments are closed.