Blogi
Nie samym chlebem żyje człowiek (Listopad 25, 2017 10:38 pm)
Charakter w ogniu prób (Listopad 21, 2017 11:59 pm)
Unikanie ducha plotkarstwa (Listopad 14, 2017 5:50 pm)
Wbrew odczuciom: Nie jesteś sam (Październik 31, 2017 2:06 pm)
Cena bycia wielkim (Październik 24, 2017 3:09 pm)
Przełamywanie przeszkód (Październik 17, 2017 2:22 pm)

Uzdrowienie z niedosłuchu

Tekst: Monika Krawczyk

„A takie znaki będą towarzyszyły tym, którzy uwierzyli: w imieniu moim demony wyganiać będą, nowymi językami mówić będą, Węże brać będą, a choćby coś trującego wypili, nie zaszkodzi im. NA CHORYCH RĘCE KŁAŚĆ BĘDĄ, A CI WYZDROWIEJĄ ” (Mar 16. 17-18)

Zbliża się kolejna konferencja z Peterem Gammonsem, jestem pełna oczekiwań wobec tego, co Bóg będzie czynił w Kościele! Jak się niedawno okazało, podczas poprzedniego pobytu Petera w Polsce wiosną 2015 r. miało miejsce cudowne uzdrowienie słuchu u jednej z moich sióstr w Chrystusie – Agnieszki.

Wiosną tego roku Peter przekazał nam m.in. wspaniałe poselstwo „Pięć gładkich kamieni”,  przyprowadził wielu ludzi do Pana Jezusa, sporo osób doświadczyło także uzdrowieńczej mocy Chrystusa. W tamtym czasie byłam studentką pierwszej edycji Szkoły Bożych Liderów (SBL) i miałam okazję zadać kilka pytań Peterowi podczas jego wykładów w Szkole. To inspirujące i budujące doświadczenie wywarło na mnie nieodwracalny wpływ. Po zakończeniu nauczania, Peter udzielił studentom namaszczenia Ewangelisty. Tuż po wykładach, razem z Agnieszką postanowiłyśmy wspólnie spędzić czas na kawie, aby podzielić się przeżyciami z ostatnich dwóch godzin.

W pewnym momencie w naturalny sposób zaczęłyśmy się modlić, a ponieważ były to wczesne godziny, byłyśmy same w kawiarni i mogłyśmy swobodnie dziękować Bogu oraz modlić się w językach. Obecność Ducha Świętego dodawała nam odwagi. W pewnym momencie Agnieszka poprosiła, bym pomodliła się o Jej osobiste sprawy, nałożyłam więc na nią ręce i kontynuowałam modlitwę. Duch Święty potężnie się poruszał pomiędzy nami. Jej ciało reagowało w bardzo zaskakujący dla nas sposób – w pewnej chwili zdrętwiało jej prawe ucho, w którym miała stwierdzony znaczny niedosłuch (60 procentowy) spowodowany przebytą wcześniej ciężką, egzotyczną chorobą. Również na to ucho kładłam ręce i drętwienie odeszło po jakimś czasie. Kiedy skończyłyśmy się modlić, przyszedł niesamowity pokój i radość.

Wiedziałyśmy, że Bóg dokonał czegoś niezwykłego. Po modlitwie stwierdziła, że słyszy lepiej. Długo nie miała żadnych medycznych potwierdzeń uzdrowienia, które się wydarzyło. Niedawno z nią rozmawiałam i okazało się, że około dwóch miesięcy temu była u laryngologa. Podczas badania słuchu okazało się, że Jej uszy są całkowicie zdrowe, niedosłuch zniknął!

Uzdrowienie z niedosłuchu jest podwójnym błogosławieństwem dla niej, gdyż Agnieszka jest muzykiem i dobry słuch jest bardzo ważny w wykonywaniu powołania, aby pięknym głosem służyć i przyprowadzać innych do Pana.

Nasz wspaniały Ojciec w swej mocy i nieograniczonej miłości dokonał dla niej cudu, a mnie bardzo zbudował!

Chwała niech będzie Jezusowi, za jego  kompletną i doskonałą ofiarę, którą złożył także za KAŻDĄ chorobę na krzyżu. „Aby się spełniło, co przepowiedziano przez Izajasza proroka, mówiącego: On niemoce nasze wziął na siebie i choroby nasze poniósł.” Mat 8, 17

Comments are closed.