Blogi
Unikanie ducha plotkarstwa (Listopad 14, 2017 5:50 pm)
Wbrew odczuciom: Nie jesteś sam (Październik 31, 2017 2:06 pm)
Cena bycia wielkim (Październik 24, 2017 3:09 pm)
Przełamywanie przeszkód (Październik 17, 2017 2:22 pm)
Para w gwizdek (Wrzesień 30, 2017 5:30 pm)
Unicestwienie spisku (Wrzesień 29, 2017 12:10 pm)

Na 100%

20150610_Words_1000

Fishing_Logo250Tekst: Zosia Wasiak

Zawsze wiedziałam, że Bóg istnieje, że mnie stworzył, że jest bardzo ważną częścią mojego życia. Jednakże wiedząc o tym, nie myślałam, że moja relacja z Bogiem może wejść na jeszcze wyższy poziom.

Jak przychodziłam do kościoła, to wielbiłam Boga i modliłam się i wychodziłam do modlitwy, ale nie zawsze doświadczałam prawdziwego dotyku Boga. Chciałam, żeby Bóg mnie dotykał, ale myślę, że nigdy nie było we mnie tego pragnienia na 100%. Gdy zrozumiałam swoje błędy, weszłam na kolejny poziom. Jeśli wychodziłam do modlitwy, to bardzo często byłam rozkojarzona przez inne rzeczy, lub osoby, które mnie otaczały. Nie jest łatwo skupić się na Bogu, jeżeli wokół Ciebie jest 100 osób, a każda z nich jest inna i inaczej się zachowuje.

Kiedyś pewna kobieta zadała pytanie: jak się skupić podczas uwielbienia, przecież jeśli śpiewasz, to patrzysz i widzisz inne rzeczy. W odpowiedzi usłyszała: myśl o tym co śpiewasz i skup się na tym co wypowiadasz.

Postanowiłam, że każdego dnia będę budzić się wcześniej i mieć osobistą relację z Bogiem.

Zaczęłam mu opowiadać o tym co myślę o różnych rzeczach, co mnie cieszy albo rani lub proszę go aby był cały dzień ze mną w szkole i pomagał mi we wszystkim.

Wiem, że to może dziwnie zabrzmi, ale już pierwszego dnia, kiedy otworzyłam się przed Bogiem i myślałam tylko o nim to nastąpiła przemiana. W szkole poszło mi (nie chwaląc się oczywiście) – dobrze, jak nigdy dotąd. Pomyślałam, że może to przypadek? Następnego dnia i przez cały tydzień wszystko co robiłam miało powodzenie.

Wiem, że wiele osób modli się tylko prosząc lub dziękując, ale dla mnie modlitwa jest rozmową.

Opowiadając o wszystkim Bogu, czuję, że on przy mnie jest i że jest moim prawdziwym przyjacielem, na którym zawsze mogę polegać. Zrozumiałam, że żadnej innej osobie nie mogę zaufać tak jak jemu.

Gdy po pierwszym tygodniu takiej relacji przyszłam do kościoła, to czułam, że jest inaczej, że łatwiej mi jest się modlić i skupić, niż kiedykolwiek wcześniej.

Od razu wyłączyłam myślenie o wszystkim, co sprawiało, że byłam rozproszona. Bóg jest niesamowity, bo na każdym spotkaniu bardzo mnie dotyka i czuję ciepło, które mnie otacza. Mam takie uczucie w sercu, którego nie da się opisać, bo zajęłoby to za dużo miejsca. Myślę, że najważniejsze jest to, że zaufałam Bogu w 100% i wiem, że On nigdy ze mnie nie zrezygnuje.

Tags

Comments are closed.