Blogi
Charakter w ogniu prób (Listopad 21, 2017 11:59 pm)
Unikanie ducha plotkarstwa (Listopad 14, 2017 5:50 pm)
Wbrew odczuciom: Nie jesteś sam (Październik 31, 2017 2:06 pm)
Cena bycia wielkim (Październik 24, 2017 3:09 pm)
Przełamywanie przeszkód (Październik 17, 2017 2:22 pm)
Para w gwizdek (Wrzesień 30, 2017 5:30 pm)

Moc jedności

Chciałabym się podzielić potężnym kluczem do tego, jak ściągnąć przebudzenie do lokalnego kościoła. Jest nim „Moc jedności”.

W dużym skrócie oznacza to, że wszyscy poruszają się razem w tym samym kierunku, jednym sercu, jednym duchu, i w stronę jednego celu. To nie oznacza, że stajemy się robotami czy nie ma wolności, żeby być sobą. Nie, każda osoba przynosi coś wyjątkowego i wartościowego do grupy, jaką jest kościół. To jest jak z zupą – każdy składnik jest potrzebny, żeby otrzymać gotowy produkt. Jeśli grupa porusza się jak jedno ciało, to nic nie może jej zatrzymać. Dobry tego przykład znajdziemy w 1 Księdze Mojżeszowej, 11 rozdziale. Ludzie, którzy budowali Wieżę Babel poruszali się w mocy jedności i byli nie do zatrzymania. Ich umiejętność i zdolność do robienia rzeczy razem, by wykonać zadanie, przykuła uwagę Boga. Tym, co rozdzieliło tę grupę, było zamieszanie. Bóg przyszedł i pomieszał ich zjednoczony język.

Kolejnym przykładem mocy jedności jest marsz Izraelitów wokół Jerycha. Nie miało znaczenia, że byli zmęczeni, młodzi albo starzy. Nie zbuntowali się przeciwko duchowemu autorytetowi i temu co Bóg od nich oczekiwał. Arka Przymierza prowadziła ich dookoła potężnych murów, które później runęły. Nie stałoby się tak, gdyby niektórzy spośród narodu izraelskiego nie chcieli w tym uczestniczyć, albo gdyby mieli zbuntowaną postawę. Ich wiara i posłuszeństwo przyciągnęły cud, który zapisał się na kartach historii i przyniósł Bogu rozgłos. W Księdze Nehemiasza, resztka Izraela zebrała się i w jedności odbudowała mur i świątynię. Wiele lat wcześniej, Babilończycy zniszczyli ten teren i zostawili za sobą spustoszenie. Stało się tak, ponieważ ludzie Boży byli niegodziwi, a Bóg zabrał od nich swoją obecność. Kiedy Bóg to zrobił, Izrael wyszedł spod ochrony Bożej i zostali narażeni na ataki nieprzyjaciela, który zburzył świętą Bożą świątynię oraz mur obronny wokół Jerozolimy. Izraelitom przyniosło to hańbę, a Bogu odebrano honor.

Bóg wzbudził dla siebie resztkę ludzi, którzy odbudowali szacunek do Niego. Dotknął się serca Nehemiasza i reszty ludzi w Jerozolimie. Poruszali się w mocy jedności, żeby odbudować mury – nic ich nie zatrzymało. W ten sposób chcieli przywrócić Bogu honor. Nie zrobiliby tego, gdyby pośród nich miał miejsce podział, bunt lub różnego rodzaju walki. Pracowali dniem i nocą jak drużyna walcząca o to, co właściwe w Bożych oczach. Niezależnie od tego, co mówili ich przeciwnicy, Bóg ich wspierał, aż praca została wykonana – mury odbudowano.

Bóg nie chce przychodzić do jednostek, ale do zgromadzenia. Zawsze taki był i nigdy się nie zmieni. Chce być naszym Bogiem, a my mamy być jego ludem. Chce być Bogiem, który może zstępować i mieszkać pośród nas. To dlatego w kulturze hebrajskiej występują tak głębokie połączenia. W ten sposób zostało ustanowione to przez Boga. To w zachodnich, protestanckich kościołach dostrzega się tyle podziałów. Nawet dzisiaj kościoły w Polsce i Europie są pełne podziału. Łamie to Boże serce. Jedynym lekiem na tę chorobę jest Boża obecność. Potrzeba przebudzenia Bożej obecności, żeby złamać moc dzielących murów. Boże Królestwo jednoczy – w niebie nie ma żadnego podziału. Kiedy ludzie Boży są podzieleni, nie mogą ukończyć dzieła otrzymanego od Boga. Podział pochodzi z królestwa ciemności i jest wykorzystywany przez wroga. Nieprzyjaciel przychodzi i powoduje rozłam, sprzeciwia się jedności w grupie.

Naprawdę jesteśmy silniejsi w grupie niż osobno.

Musimy powstać w Polsce, żeby stać się potężnym kościołem poruszającym się w jedności Królestwa Niebios. Kiedy Bóg znajdzie ludzi poruszających się w mocy jedności, to użyje ich do wielkich rzeczy. Przebudzenie nie będzie długotrwałe pośród podzielonych ludzi. Przebudzenie przepływa przez ludzi, a nie budynek kościoła. Jeśli jesteśmy połączeni w jedności, poruszamy się razem z tym samym sercem i wizją, to nic nie może nas zatrzymać. Chcemy przebudzenia w Polsce, ale żeby je mieć, musimy posłużyć się mocą jedności. Koniec końców nie będziemy wspominać naszych zranionych uczuć albo teologicznych dysput.

Tym, co się najbardziej liczy, jest obecność Boża i ludzie.

Musimy powstać, żeby zburzyć mury, które nas dzielą i utrzymują w niemocy.

Musimy się zjednoczyć i razem iść za namacalną obecnością Bożą. Jeśli to zrobimy, to otworzymy drzwi na masowe przebudzenie nie tylko w Polsce, ale i Europie.

 

Comments are closed.