Blogi
Charakter w ogniu prób (Listopad 21, 2017 11:59 pm)
Unikanie ducha plotkarstwa (Listopad 14, 2017 5:50 pm)
Wbrew odczuciom: Nie jesteś sam (Październik 31, 2017 2:06 pm)
Cena bycia wielkim (Październik 24, 2017 3:09 pm)
Przełamywanie przeszkód (Październik 17, 2017 2:22 pm)
Para w gwizdek (Wrzesień 30, 2017 5:30 pm)

Męskość to mit

20140710_Men_1000

Tekst: Aneta Szuba

Wykreowany przez świat (bardzo skutecznie) obraz prawdziwego mężczyzny to istne przekleństwo, które wprowadza zbyt wiele zamieszania także do życia Bożych ludzi.

Prawdziwy mężczyzna nie płacze, w rękach zgina gwoździe, potrafi naprawić auto, zbudować dom, zasadzić drzewo, ryzykuje życie dla/za „towarzysza broni”, a zarazem jest delikatnym kochankiem, wrażliwym ojcem, czułym i ciepłym człowiekiem. Każdy kto oglądał „Szybkich i wściekłych” i zna Vina Diesela wie o czym piszę.

Pokolenia wychowywały się na kolejnych bajkach na ten temat i nawet wierzący nie umieją do końca zobaczyć prawdy. Wyciągamy z postaci biblijnych tylko te cechy, które zgadzają się z naszymi (świeckimi) wyobrażeniami odnośne prawdziwej męskości (Dawid – mąż według Bożego serca, Jakub – walczył z Bogiem i wygrał, Abraham – posłuszny wezwaniu, Samson – łoił Filistynów, chodząc w Bożej sile) i „lepimy” sobie idealnego Bożego mężczyznę. Efektem takiego stanu rzeczy są rozczarowane kobiety, bo okazuje się, że „on” nie jest księciem z bajki i sfrustrowani mężczyźni, nie potrafiący spełnić kobiecych, a nawet „chrześcijańskich” wymagań.

Kiedy natomiast rzetelnie przyjrzymy się postaciom biblijnym, okazuje się, że każda była ułomna, zawodna, miała rażące wpadki i na pewno nie wypełniła mitu bycia „prawdziwym facetem”.

  • Abraham – mówiąc współczesnym językiem namówił swoją żonę, by przespała się z jego szefem, bo on będzie miał z tego profity (ciekawe jak zareagowałaby na taką propozycję współczesna kobieta?).
  • Jakub – kłamca, kombinator, maminsynek.
  • Piotr – impulsywny, ze słomianym zapałem, ulegający presji otoczenia.

A jednak Bóg przyznawał się do nich, nazywał się ich Bogiem, błogosławił. Jak?

Mając z tyłu głowy wszystkie nakazy i wskazówki Nowego Testamentu odnośnie Bożych wymagań względem mężczyzny, jakim na być mężem, ojcem, liderem, bratem w wierze – jest pewien wymiar, gdy mężczyzna w niego wchodzi – staje się tym Bożym wzorcem męskości i zdobywa swoją ziemię obiecaną.

„Sługę mojego Kaleba, za to, że inny duch jest w nim i on był mi wierny całkowicie, wprowadzę do ziemi, do której poszedł, i jego potomstwo ją posiądzie (Ks. Liczb 14:24).

Niech Boży mężczyźni (każdy inny) będą w końcu wolni od pęt realizowania czyichś oczekiwań. Niech chodząc w Bożym Duchu, „wierni całkowicie”, zdobywają wyznaczone im osobiście i powierzone ziemie i niech mówią za Kalebem:

„I oto, zgodnie ze słowem, Pan zachował mnie przy życiu przez te czterdzieści pięć lat, w czasie których Izrael wędrował po pustyni. I oto teraz mam lat osiemdziesiąt pięć, a jeszcze dziś jestem tak mocny, jak byłem w dniu, kiedy wysłał mnie Mojżesz, i jaką była wtedy moja siła, taką jest jeszcze teraz moja siła bądź do bitwy, bądź do pochodu. Daj mi więc teraz te góry, o których mówił Pan w tym dniu. Sam bowiem słyszałeś tego dnia, że są tam Anakici i wielkie warowne miasta. Może Pan będzie ze mną i wypędzę ich, jak powiedział Pan. Jozue pobłogosławił tedy Kaleba, syna Jefunnego, i dał mu Hebron jako dziedzictwo” (Ks. Jozuego, 14:10-13).

 

(dedykuję mojemu mężowi, synowi, pastorowi i wszystkim wspaniałym mężczyznom, których znam)

Comments are closed.