Blogi
Nie samym chlebem żyje człowiek (Listopad 25, 2017 10:38 pm)
Charakter w ogniu prób (Listopad 21, 2017 11:59 pm)
Unikanie ducha plotkarstwa (Listopad 14, 2017 5:50 pm)
Wbrew odczuciom: Nie jesteś sam (Październik 31, 2017 2:06 pm)
Cena bycia wielkim (Październik 24, 2017 3:09 pm)
Przełamywanie przeszkód (Październik 17, 2017 2:22 pm)

Marzenia mojego… Ojca

Marzenia

Tekst: Anna Kulig

Każdy człowiek ma marzenia: dobre, wspaniałe, wielkie i te „skrojone na miarę”. W pozytywnym znaczeniu marzyć to pragnąć, tęsknić, wzdychać do czegoś, zabiegać o coś, pałać chęcią. Jedni realizują swoje marzenia w pełni, inni częściowo, a jeszcze inni z różnych powodów pozostawiają je tylko w sferze odległych pragnień.

Z wieloma osobami potrafimy dzielić się swoimi poglądami, opiniami, ale dzielenie się marzeniami i myślami serca zachowujemy dla szczególnie nam bliskich. Dotyczy to również naszej relacji z Bogiem. Potrzebujemy szukać nie tylko Bożej ręki i oblicza, ale znać również serce naszego Ojca, ponieważ On też ma marzenia i pragnienia serca! Chce, byśmy je znali, rozumieli i dzielili razem z Nim. Sam według swej woli uczynił nas ich częścią, wplótł w swoje marzenia nasze życie. Wiara bowiem to nie tylko jedność zdania z Bogiem, ale i jedność serca, gdy Jego i nasze pragnienia są takie same i wspólnie je wypełniamy. Bycie człowiekiem wg Bożego serca, to wyrażanie Jego charakteru, postaw, ale też podążanie za Jego pragnieniami i marzeniami.

Jako narodzeni na nowo, uświęceni, oddzieleni krwią Jezusa staliśmy się Jego wymarzonymi w wieczności synami i córkami, a nie najemnymi pracownikami Jego królestwa. Bóg znał nas w swoim sercu, miał plany, marzenia i powołał każdego z nas do nich od poczęcia:

„Pan powołał mnie od poczęcia, od łona matki nazwał mnie po imieniu.” Iz. 49.1.

„Oto na moich dłoniach wyrysowałem cię…” Iz. 49.16

„Ukształtowałeś mnie w łonie matki mojej. Wysławiam cię za to, że cudownie mnie stworzyłeś. Cudowne są dzieła twoje.” Ps. 139.13-14.

Czasami możemy postrzegać, że powołanie, które otrzymaliśmy od Boga, jest swego rodzaju angażem do wypełnienia jakiegoś ważnego zadania. Nie dostrzegamy w nim pragnień Boga wobec jednostek i całych narodów. Bóg marzył i widział np. Gedeona jako męża walecznego, okoliczności, w których powstanie i dzieła, których dokona. Powiedział mu o tym w stosownym czasie, naznaczając tym samym moment wypełnienia wizji i pragnienia swojego serca względem tego człowieka. Kiedy narodził się Jego Syn, Jezus, bogobojny starzec imieniem Symeon z natchnienia Ducha Świętego wypowiedział wypełnienie się woli Boga – Jego wielkiego marzenia – „  o zbawieniu, które przygotował przed obliczem wszystkich ludów.” Łuk. 2.25-31.

Bóg marzy i tęskni za usynowieniem wielu ludzi, za relacją bliskości, wierności, wzajemnego szacunku, oddania, miłości i obdarowania. „Ja wprawdzie myślałem: jakżebym chciał uznać cię za syna i dać ci w dziedzictwo ziemię uroczą, najpiękniejszy klejnot narodów! I myślałem, że będziecie na mnie wołać: mój ojcze! I nie odwrócicie się ode mnie.” Jer. 3.19.

„Pozostanę ten sam, aż do waszej starości , i aż do lat sędziwych będę was nosił; Ja to uczyniłem i ja będę nosił , i Ja będę dźwigał i ratował.” Iz.46.4.

Bóg marzy o naszym szczęściu, zdrowiu, powodzeniu, rozwoju. Każdy prawy ojciec gorąco pragnie tego dla swoich dzieci (małych czy dorosłych). „Albowiem ja wiem, jakie myśli mam o was – mówi Pan – myśli o pokoju, a nie o niedoli, aby zgotować wam przyszłość, natchnąć nadzieją.” Jer. 29.11.

Pragnie abyśmy chodzili w Jego mądrości i korzystali z jej owocu. „Synu mój, gdy twoje serce jest mądre, to i moje serce się raduje. I moje nerki się weselą, gdy twoje wargi mówią , co prawe.” Przp. 23.15-16.

Bóg marzy z całego serca i całej duszy o relacji przymierza, wzajemnego powierzenia z ludźmi, to jest Jego radością! „I zawrę z nimi wieczne przymierze, że się od nich nie odwrócę i nie przestanę im dobrze czynić; a w ich serca włożę bojaźń przede mną, aby ode mnie nie odstąpili. I będę się radował z nich, i dobrze im czynił; na stałe osadzę ich w tej ziemi, z całego serca i całej duszy.” Jer. 32.40.41.

Bóg ma marzenia o swoim kościele, o wiernych, kochanych i kochających ludziach – oblubienicy, która …”jaśnieje jak zorza poranna, piękna jak księżyc, promienna jak słońce, groźna jak hufce waleczne” (Pnp. 6.10) ; „Bo jak młodzieniec poślubia pannę, tak poślubi cię twój odnowiciel, a jak oblubieniec raduje się ze swej oblubienicy, tak twój Bóg będzie się radował z ciebie.” Iz.62.5.

Bóg Ojciec ma marzenia, co do naszej wieczności i zachował je jako wielką niespodziankę: „Czego oko nie widziało i ucho nie słyszało, i co do serca ludzkiego nie wstąpiło, to przygotował Bóg tym, którzy go miłują. Jak samo słowo wskazuje, są to rzeczy przewyższające naszą ziemską zdolność rozumienia i wyobraźni!” 1 Kor. 2.9

Nasz Ojciec nie rezygnuje ze swoich pragnień, marzeń, bo nie ma powodu, by to czynić. Nie jest ograniczony jak człowiek i jest w stanie je wypełnić. Nikt Go w tym nie zatrzyma. Kiedy Duch Święty przynosi nam świadomość Bożych pragnień i wkłada je do naszego serca, potrzebujemy je przyjąć, podtrzymywać w modlitwie i działać według miary łaski, której nam udzielił. On zaangażuje ludzi (nas osobiście, innych wierzących czy niewierzących), by się zamanifestowały. Tak jak Mojżesz trzymał swoje ręce w górze – gdy Jozue walczył z Amalekitami – tak potrzebują być w górze w modlitwie nasze ręce, gdy inni walczą, by wizje, plany i marzenia Boga wypełniały się na ziemi. Nadzieja widzi, rozumie i pragnie Bożych marzeń, które wyrażają Jego miłość. Natomiast wiara je urzeczywistnia.

P.S.

Żyję w mieście, które wg Diagnozy Społecznej 2014 (art. WP z 10.03.2014) jest najsmutniejszym miastem w Polsce, z różnymi swoimi problemami i brakami. Tylko 3,26 % jego mieszkańców jest zadowolonych z mieszkania w nim, a przez ostatnie lata kilkanaście procent, głównie młodych ludzi wyemigrowało, nie widząc perspektyw dla siebie. Uchodzi w opinii ludzi za duchową stolicę tego narodu. Jeśli stolice zwykły być wizytówką swoich krajów i chlubą narodów, to ta wizytówka ujawnia swój smutny, duchowy i naturalny stan. Ale mój Bóg, mój Ojciec ma swoje marzenia dla tego miasta i ludzi w nim żyjących. Ma też swoje marzenia dla tego narodu. I one będą wypełnione przy współudziale ludzi, którzy tak jak On będą je nosić w swoim sercu i przyłożą do nich swoje ręce i życie.

 

Comments are closed.