Blogi
Bądź mężny (Sierpień 22, 2017 2:16 pm)
Boże prawa (Sierpień 12, 2017 8:09 pm)
On widzi tajemnice (Sierpień 2, 2017 7:54 pm)
Odwet Boży (Lipiec 26, 2017 12:31 pm)
Chodzenie w wymiarze nadnaturalnym (Lipiec 20, 2017 2:48 pm)
Samochód bez kierowcy (Lipiec 11, 2017 3:57 pm)

Lepszy jeden dzień niż gdzie indziej tysiąc

 

Nie możemy być usatysfakcjonowani jedynie chodzeniem go kościoła, żeby się na chwilę ogrzać a potem żyć przed Bogiem zimnym życiem w ciągu tygodnia. Musimy pozwolić sobie na to, żeby zbliżyć się do trawiącego ognia, pozwolić Mu, żeby rozpalił ogień w naszych duszach.

O, jak miłe są przybytki twoje, Panie Zastępów! Dusza moja wzdycha i omdlewa z tęsknoty do przedsionków Pańskich. Serce moje i ciało woła radośnie do Boga żywego!” Psalm 84:2-3

Uwielbiam ten fragment, bo obrazuje serce płonące dla Boga. Serce pragnące i tęskniące za Bogiem ponad wszystko. Obrazuje także osobę, która doświadczyła Boga i chce więcej. Zatem jak my, zwyczajni wierzący, możemy stać się jak ta osoba z Psalmu 84? Jak możemy dojść do momentu, w którym nasze serce płonie dla Boga i mieć duszę, która pragnie więcej?

Wyciągam wnioski nie tylko z mojego osobistego doświadczenia, ale też z doświadczenia tysięcy ludzi. Aby serce zapłonęło, musisz położyć je, obok czegoś co płonie. Co to jest? Pan Bóg Wszechmogący! On jest trawiącym ogniem i pragnieniem naszych dusz. Stojąc w cieple ognia, możesz ogrzać się tylko na chwilę. Kiedy zbliżasz się do niego, może on coś rozpalić. Nie możemy być usatysfakcjonowani jedynie chodzeniem go kościoła, żeby się na chwilę ogrzać a potem żyć przed Bogiem zimnym życiem w ciągu tygodnia. Musimy pozwolić sobie na to, żeby zbliżyć się do trawiącego ognia, pozwolić Mu, żeby rozpalił ogień w naszych duszach. Musimy osobiście doświadczyć bycia wypełnionym Duchem Świętym i ochrzczonym ogniem. Musimy doświadczyć spotkania z Bogiem, takiego które zmieni nasze życie i zapali w nas pasję. Wtedy naszą odpowiedzialnością jest podtrzymać ten ogień w ciągu tygodnia, aż do kolejnego spotkania z innymi wierzącymi.

W Liście do Tymoteusza 1:6 czytamy, że to my, nie pastorzy, mamy rozniecać  w sobie dary duchowe. Kiedy rozniecasz ogień, on staje się silniejszy. Kiedy wydaje się, że ogień gaśnie, dodajesz oliwy. Jeśli nasz ogień przygasa w ciągu tygodnia, musimy upewnić się, czy nie rozniecamy innych rzeczy i czy dolewamy oliwę do naszego ognia. Po tym jak wyszliśmy z kościoła w niedzielę, w ciągu tygodnia musimy podtrzymywać swój głód Boga. Spotykanie się z przyjaciółmi i rozmowa o Bogu jest na to świetną metodą. Możemy medytować nad tym, co słyszeliśmy w weekend i modlić się o to. Możemy znaleźć moment w ciągu dnia, żeby wołać do Boga a więcej. Kiedyś robiłam to zawsze podczas przerw na lunch. W samochodzie czytałam Słowo i podtrzymywałam tym ogień w sobie. Wiem, że nasz duchowy człowiek jest głodny i spragniony Boga. Do czasu kiedy wejdziemy na spotkanie modlitewne czy niedzielne, ten głód powinien być w nas podtrzymany. Kiedy wchodzimy na spotkanie głodni Boga, ściąga to Jego obecność do całego zgromadzenia. Bóg szuka tych, którzy szukają Jego, którzy chcą Go poznać. Szuka tych, którzy nie mogą przeżyć dnia bez Niego i chcą więcej! Kiedy masz całą grupę z takim pragnieniem, Bóg jest przyciągany do spotkania. Kiedy Bóg przychodzi, życie zmienia się na lepsze, a ludzie mogą mieć serca płonące dla Boga.

Dobrze jest czytać Psalm 84, ale jeszcze lepiej jest nim żyć! Oznacza to przygodę i płonące pragnienie Boga wewnątrz ciebie. Możesz być w domu, w pracy, na uczelni, w szkole – i mieć w sobie palące pragnienie Boga. Zachęcam cię, żebyś w tym tygodniu wzbudzał w sobie swoją pasję dla Boga i głód Jego. Zobacz, co zacznie się dziać w twoim życiu i co może to zmienić na spotkaniach. Powinien być w nas głód, pragnienie by być w obecności Bożej. Ty też możesz mówić: „lepszy jest dzień w przedsionkach twoich, niż gdzie indziej tysiąc”, bo staje się to rzeczywistością w twoim życiu. Jest całkowitą prawdą to, że jeden moment w obecności Bożej jest dużo lepszy, niż cokolwiek, czego możemy doświadczyć. To może stać się palącym pragnieniem w nas, jednak musimy podtrzymać płomień, który w nas płonie. Z Bogiem zawsze czekają na nas nowe doświadczenia większe niż to, co On chce nam dać. Nigdy zatem nie będziemy rozczarowani, jeśli podtrzymujemy ten płomień – On jest gotowy wypełnić nas swoją obecnością.

 

Comments are closed.