Blogi
Teologia Boża a teologia Jonasza (Czerwiec 18, 2018 6:12 pm)
Czy jesteś bogaty w Bogu? (Czerwiec 7, 2018 7:06 pm)
Prawdziwe objawienie (Maj 23, 2018 10:38 pm)
Potrzebujemy osobistego objawienia (Maj 10, 2018 3:54 pm)
Maria z Betanii (Kwiecień 30, 2018 2:34 pm)
Kwalifikacje Bożego przywódcy (Kwiecień 27, 2018 1:41 pm)

Łaska z nieba

20150805_Heaven_1000

Tekst: Urszula Matan

Łaska jest czymś, co, gdy spotka się z wiarą z naszej strony, produkuje cuda, rozwiązania  niemożliwych sytuacji, wieczne przemiany. Ap. Paweł (w II Kor.1:9-12) pisze: ”Doprawdy, byliśmy już całkowicie pewni tego, że śmierć nasza jest postanowiona, abyśmy nie na sobie samych polegali, ale na Bogu, który wzbudza umarłych, który z tak wielkiego niebezpieczeństwa śmierci nas wyrwał i wyrwie; w Nim też nadzieję pokładamy, że i nadal wyrywać będzie, przy waszym wszakże współdziałaniu przez modlitwę za nas, aby za udzielony nam dar łaski składane były z ust wielu dzięki za nas. To bowiem jest chlubą naszą: świadectwo sumienia naszego, że wiedliśmy życie na tym świecie, zwłaszcza zaś między wami, w świątobliwości i czystości Bożej, nie w cielesnej mądrości, lecz w łasce Bożej.”

Kto jak kto, ale właśnie apostoł Paweł dobrze znał działanie tej  łaski. On, który był kamieniowany, więziony, bity, rozbił się statek, którym płynął, itp., nauczył się polegać na łasce Bożej, o której zrozumiał, że jest mocą dana od Boga, aby zwyciężyć w każdej sytuacji  i dokonać niemożliwego. Paweł zrozumiał też, że aby skorzystać z Bożej łaski, trzeba mieć wiarę i być aktywnym. Te dwie rzeczy są tak często odrzucane i pogardzane przez nas chrześcijan. Wołamy o wolność, o zmiany, o cuda,  przełomy, szybkie przyjście Pana itp. Ale jednocześnie siedzimy biernie  w swoich „dołach”, zagłębiamy się w zakamarki duszy, uczuć, słuchamy rzewnej muzyki i „hajtujemy” na FB wszystko, co „trąci nauczaniem wiary”.

Ale żeby wyjść z takiego „dołka”, potrzeba przede wszystkim zapragnąć w sercu i być gotowym ruszyć się z miejsca. Apostoł Paweł cytuje proroka Izajasza w Efezjan 5:14- „ … obudź się, który śpisz i powstań z martwych, a zajaśnieje ci Chrystus”. I dalej (15-16) ..”Baczcie więc pilnie, jak macie postępować, nie jako niemądrzy, lecz jako mądrzy, wykorzystując czas, gdyż dni są złe”.

Jest tak wiele osób wołających do Boga – zmień moje życie, nie chcę „chodzić wokół tej samej góry”,  ale nie chcą podjąć wysiłku, by powstać, tzn. ruszyć się z miejsca, w którym są i zacząć iść w kierunku, którego pragną.

Kiedyś, pamiętam, zostałam zabrana na pierwszą w życiu (i ostatnią!) wycieczkę w góry. Były to 22 kilometry wiodące przez trzy szczyty! Większość trasy pokonałam na czworaka, z sinymi ustami i sercem mającym ochotę wyskoczyć z piersi, ale nie miałam wyjścia. Jak już wlazłam do połowy góry, musiałam dojść na szczyt  z innymi i zejść dalej. No i doszłam i przeżyłam.

Umieść się w sytuacji bez wyjścia, bez odwrotu, gdzie będziesz musiał już pójść dalej. Boża łaska da ci siłę i zdolność, aby dojść do celu. Ale to ty musisz wyruszyć. Pamiętam, że na tym szlaku cały czas wyznawałam „wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia”. Tak jakbym zapomniała wszystko inne i znała tylko to zdanie. Bóg pragnie objawiać Swoją moc, pragnie ludzi znających Jego łaskę i umiejących wyzwalać  Bożą moc w swoim życiu i dla innych.

„Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił. Jego bowiem dziełem jesteśmy, stworzeni w Jezusie Chrystusie do dobrych uczynków, do których przeznaczył nas Bóg, abyśmy w nich chodzili”(Ef. 2:8-10).

Comments are closed.