„Kto nie chce pracować, niechaj też nie je” – Bóg a finanse

21 maja 2014
Comments off
1 787 Odsłon

Tekst: Leszek Sikora

Te słowa, bez osobistego przykładu życia apostoła, byłyby pustym brzmieniem. Nas dziś to stawia szczególnie w konfrontującym świetle, aby  rzetelnie spojrzeć na swoje życie, jakie świadectwo pozostawiamy za sobą?

„Pamiętacie przecież, bracia, naszą pracę i trud. Pracowaliśmy dniem i nocą, aby nikomu z was nie być ciężarem.” ( I Tes.2.9 )

Paweł i jego pomocnicy dali nam przykład nie tylko swojej troski o nasz duchowy wzrost, ale również zostawili przykład życia. Znamienne jest zdanie o ich codziennym trudzie i ciężkiej pracy fizycznej, o ich sumienności i wytrwałości. Aby dla nikogo nie być ciężarem, a też, aby nikt ich nie posądzał o chęć wykorzystania zboru  finansowo. Paweł wraz ze swoimi towarzyszami podjęli się ciężkiej pracy fizycznej w swoim wyuczonym zawodzie.

W dzień głosili ewangelię, nauczali, a w wolnym czasie zajęli się pracą zarobkową. Myślę, że nie tylko taka była potrzeba chwili, ale dla nas została z tego lekcja sumienności i uczciwości w pracy. Ucząc młodych wierzących prawd ewangelii pokazali nam także, że utożsamiają się z ich trudem i ciężarem życia. Bez trudu mogli się powołać na autorytet apostoła, nakazując im łożyć na swoje utrzymanie.

Wybrali żmudną pracę, wiedząc ,że jest to też część przekazywanej im nauki – przykład, aby każdy pracował i nie był ciężarem dla innych.

W drugim liście do tego samego zboru pisze wręcz: „kto nie chce pracować, niechaj też nie je”. Te słowa, bez osobistego przykładu życia apostoła, byłyby pustym brzmieniem. Nas dziś to stawia szczególnie w konfrontującym świetle, aby  rzetelnie spojrzeć na swoje życie, jakie świadectwo pozostawiamy za sobą?

Chrześcijanin nie może być próżniakiem, ale powinien sumiennie pracować, aby zabezpieczyć potrzeby swoje i swych rodzin. A też móc dawać innym znajdującym się w potrzebie.

Wszak nasz sposób życia to też „niema ewangelia” dla innych.

Comments are closed.