Blogi
Teologia Boża a teologia Jonasza (Czerwiec 18, 2018 6:12 pm)
Czy jesteś bogaty w Bogu? (Czerwiec 7, 2018 7:06 pm)
Prawdziwe objawienie (Maj 23, 2018 10:38 pm)
Potrzebujemy osobistego objawienia (Maj 10, 2018 3:54 pm)
Maria z Betanii (Kwiecień 30, 2018 2:34 pm)

Kto kogo opuścił – czytaj: błędne koło

KotKuba_Biblia_1000

Tekst: Kot Kuba

 „…siedziały tam kobiety i opłakiwały Tammuza” (Ksiega Ezehiela 8:15)

Okazuje się, że czczenie bałwanów, oczywiście nie u mnie, kota Kuby (nie uprawiam bowiem takich praktyk) to nie wytwór naszych czasów, wszędzie bowiem, gdy prawdziwa chwała miała się objawić, pojawiały się różne oddolne, pokrętne inicjatywy. Ezehiel, któremu Bóg objawił się na równinie, dostrzegł taką samą chwałę  w świątyni w Jerozolimie i ja bym pomyślał, że podobne doświadczenie jest udziałem każdego, kto  tam uczęszcza. Jakież było moje zdziwienie, gdy przeczytałem, że na terenie tegoż miejsca stał w czasach Ezehiela klasyczny bałwan czyli „bożek zazdrości”. Pan, jako że nie toleruje takich sublokatorów, zamierzał świątynię opuścić. Izrael natomiast właśnie dlatego, że już z góry czuł się opuszczony nazbierał tego badziewia więcej. 80 starszych z kadzielnicą uwielbiało płazy i bydlęta, kobiety opłakiwały Tammuza, 25-ciu wspaniałych tyłem do świątyni czciło natomiast słońce.

Ja, kot Kuba, zawsze współczułem, jak ktoś czuł się opuszczony, a teraz jakby mniej, chyba, że ktoś niedobry sprawił, że opuszczony czuje się mój Pan.  O Jego, znaczy Pana Jezusa, uczucia będę dbał przede wszystkim! Dlatego ci nie pomogę, jeśli opuścił cię Tammuz. Tenże co roku po żniwach umiera i schodzi do podziemia, aby potem zmartwychwstać.  Wierzenia to babilońsko-jakieś, choć pewne skojarzenia można mieć z kultem katolickim. Jest to masakrycznie zakręcone, ponieważ schodzi on tam przez kobietę, po której nie płakał… Eks-żona owego bożka zrobiła sobie bowiem wycieczkę do piekła, skąd mogła powrócić tylko pod warunkiem znalezienia zmiennika. Ponieważ mąż szybko postawił na niej krzyżyk, był idealnym kandydatem do tej roli i tak już zostało. I czego tu płakać? Po kim? Sam to sobie zrobił, puszczając wybrankę na tę diabelską wycieczkę.

Ilustruje to poziom zakręcenia różnych odrzuceniowych przypadków (nie mówiąc o absurdalności wierzenia w  mity i inne bajki). Moja pani parę razy chciała pomóc rozwikłać kilka takich sytuacji, czego efekt był mizerny, a problemy wracały jak bumerang. Albo jak Tammuz do Szeolu. Stało się jasne jak to, że po zimie przyjdzie wiosna albo jak zorza poranna, że żadne poradnictwo nie uleczy tych sytuacji. Dlatego ja kot Kuba, jestem teraz ostry, weź lepiej podobnie jak ja pilnuj, aby z powodu nadmiaru bałwanów nie opuścił cię twój Pan!

Tags

Comments are closed.