Blogi
Boże prawa (Sierpień 12, 2017 8:09 pm)
On widzi tajemnice (Sierpień 2, 2017 7:54 pm)
Odwet Boży (Lipiec 26, 2017 12:31 pm)
Chodzenie w wymiarze nadnaturalnym (Lipiec 20, 2017 2:48 pm)
Samochód bez kierowcy (Lipiec 11, 2017 3:57 pm)
Nadszedł czas, by oczekiwać (Czerwiec 26, 2017 12:22 pm)

Kot – wieczna zmarzlina?

KotKuba_Biblia_1000

Tekst: Kot Kuba

„Nie rozumieli bowiem cudu z chlebami, gdyż serce ich było nieczułe.” (Ewangelia Marka 6:52)

Temat wrażliwości (również na Boże poruszenie), ja, kot Kuba,  zawsze zaliczałem do tych nudnych. Wolałem konkretne zagadnienia, jak kasa (powodzenie w biznesie) albo cuda znaki (dary mocy). Z tego wszystkiego najlepszy wydał mi się cud z chlebami – gdyż łączył dwa w jednym. Ach, samych okruchów ile koszy zebrali!

Ostatnio rozmrażaliśmy zamrażarkę, bo się nie domknęła (tak, podjadałem mięso) i tak oblodziła, że drzwi nie szło domknąć ani siłą, ani po dobroci. Z niczym nie kojarzyłem tego specjalnym, ale moja pani jak zwykle, jako, że podobno oczami nie widzę i uszami nie słyszę, ułożyła dla mnie przypowieść. Otóż jej zdaniem we  mnie są takie pokłady lodu, że nieużyteczny jestem zupełnie. Sam proces rozmnażania trwał dwa czasy i pół czasu, a tak naprawdę chyba z dobę, na zewnątrz bowiem ostatnimi czasy też nie jest mega ciepło. A był to dla mnie czas bezmięsny, dlatego tak się dłużył.

Wracając do porównania z kondycją kociego serca, bardzo chciałem przyspieszyć rzeczy, to znaczy podnieść temperaturę na zewnątrz, nawet powiedziałem moje pani, aby się może więcej modliła, aby przełamać lody. Pewne procesy jednak trwają i ja, kot Kuba, niczym stara lodówa czułem się otwarty na oścież i całe moje wnętrze było wybebeszone w tym procesie.

Po tej przygodzie jakbym nieco lepiej zrozumiał cud z chlebami, tyle, że już nie tak bardzo zależy mi na tym chlebie!

Comments are closed.