Blogi
Bądź mężny (Sierpień 22, 2017 2:16 pm)
Boże prawa (Sierpień 12, 2017 8:09 pm)
On widzi tajemnice (Sierpień 2, 2017 7:54 pm)
Odwet Boży (Lipiec 26, 2017 12:31 pm)
Chodzenie w wymiarze nadnaturalnym (Lipiec 20, 2017 2:48 pm)
Samochód bez kierowcy (Lipiec 11, 2017 3:57 pm)

Komu się kłaniasz… Kilka praktycznych porad dla ludzi pracy

20140217_BigBoss_1000

Tekst: MartaW

Wszyscy znamy tzw. dworskie układy. Najczęściej ze środowiska pracy. Niekoniecznie da się ów „dwór” zmienić czy zreformować, ale jest metoda, by się skutecznie na jego „klimaty” uodpornić.

„Po tych wydarzeniach król Achaszwerosz wyróżnił znacznie Hamana…Toteż wszyscy dworzanie królewscy, którzy należeli do orszaku królewskiego, klękali oddając pokłon Hamanowi. Lecz Mordochaj nie klękał i pokłonu mu nie oddawał. Gdy zaś Haman stwierdził, że Mordochaj nie klęka i pokłonu mu nie oddaje, wpadł we wściekłość.” (Est. 3, 1-6).

Wszyscy znamy tzw. dworskie układy. Najczęściej ze środowiska pracy. Gorzej, jeżeli z kościoła. Polegają one na systemie mniej lub bardziej jawnych zależności między ludźmi, stanowiskami, hierarchii, rytuałach, podnoszeniu czyjegoś autorytetu kosztem innych, „zasługiwaniu” na uznanie poprzez podlizywanie, pochlebstwa. Czasem, przy osobnikach niezależnych i odpornych na presję środowiska,  w grę wkracza zastraszanie, spiskowanie, plotkowanie, izolowanie, podważanie kompetencji… Niekoniecznie da się ów „dwór” zmienić czy zreformować, ale jest metoda, by się skutecznie na jego „klimaty” uodpornić.
Wierzący, który chce się rozwijać zawodowo, a pracuje w nie do końca przychylnym środowisku, powinien uznać następujące fakty:

1. Nie ma doskonałego miejsca pracy. Księga Daniela dobitnie pokazuje, jak można się rozwijać i awansować w nieprzychylnym środowisku: pełnym czarnoksiężników, spiskowców, intrygantów. Nie zrzucaj więc winy za zawodową stagnację czy wycofanie na warunki zewnętrzne. Nie możesz mieć gorzej niż Daniel. Skoro on poradził sobie w jaskini głodnych lwów, to i Ciebie Bóg jest w stanie uratować na spotkaniu zespołu czy posiedzeniu Zarządu;-)

2. Twoim najwyższym szefem jest… Bóg, i dopiero po nim hierarchicznie pracodawca i reszta układu korporacyjnego. To nie jakaś religijna mrzonka – to fakt. I zrozumienie tego faktu uratowało mnie przed przewlekłym stresem, uleganiem presji, niewłaściwymi relacjami i pracowniczymi układami.

3. Strach przed człowiekiem obraża Boga. Pamiętaj, że za każdym razem, kiedy akceptujesz u siebie postawę strachu przed człowiekiem, ograniczasz Bożą interwencję w swoim życiu. Pismo stwierdza jednoznacznie, że ten, kto polega na człowieku i z ciała czyni oparcie jest PRZEKLĘTY, jest jak jałowiec w suchej ziemi (Jer 17;5). Lęk przed człowiekiem nastawia sidła – jest pułapką (Przyp. 29:25).

4. Integralność w dłuższej perspektywie czasu znacznie bardziej umocni Twoją pozycję, niż jednorazowe, chociażby spektakularne, sukcesy. To oznacza zespolenie tego, w co wierzysz, z tym jak działasz. I nie mam na myśli nieustannego głoszenia Ewangelii w pracy – to niekoniecznie najlepsze miejsce i czas na to – ale funkcjonowanie według Bożych standardów. Jako anegdotę zacytuję jednego z dyrektorów w moim miejscu pracy, który – przed wyjątkowo trudnym posiedzeniem Zarządu stwierdził, że nie powinnam na nie iść, ponieważ jestem zbyt…. Prawomyślna;-)

5. Profesjonalizm… a przynajmniej stałe dążenie do niego, uczciwa praca, rozwój zawodowych kompetencji. O Danielu czytamy, że był okres, gdy współrządzący szukali na niego przysłowiowego „haka”. I nie znaleźli nic za wyjątkiem jego religii. Wiele mi do tego brakuje, ale taki mam cel i o to się modlę.

6. Nadzwyczajny Duch. Nieważne ile fakultetów ukończyłeś, szkoleń odbyłeś i w jakich wybitnych firmach pracowałeś. Twoim największym atutem jest… Duch Święty w Tobie. Daniel przeżył kilku królów. O względy żadnego z nich nie musiał zabiegać. To dary otwierały mu drogę: proroctwa, dar mądrości, wiedzy… W rozdz 5:11-12 czytamy, jak królowa matka poleca go nowemu władcy, mówiąc „w nim jest nadzwyczajny duch”.  Zabiegaj o Boże dary, korzystaj z nich. Nie zliczę, ile razy Bóg dawał mi prorocze sny odnośnie pracy, słowo mądrości czy rozróżnienie duchowe, które sprawiało, że mogłam szybko i w całkowitym pokoju podejmować kluczowe decyzje czy unikać zagrożeń.

7. Przychylność… to też Boży dar. Nadprzyrodzona, niezasłużona postawa przychylności, która Ci towarzyszy. W swojej kilkunastoletniej karierze zawodowej korzystałam z tego wielokrotnie, modląc się fragmentami z księgi Daniela i Estery. Jest taki wspaniały moment w Księdze Estery, kiedy po odbyciu 3-dniowego postu wkracza ona nieproszona do komnaty króla (za co groziła śmierć). Estera, ubrana w szaty królewskie, nie zachowuje się jak nieśmiała dziewczynka, nie wyszeptuje swojej prośby. Jest napisane, że z odwagą podchodzi do króla i dotyka głowicy wyciągniętego w jej stronę berła. To wspaniały proroczy obraz i jednocześnie praktyczna wskazówka dla nas, jak funkcjonować w darze duchowej przychylności. Estera wykonała pracę w duchu – post i modlitwa, ale była też praktyczna – ubrała się w przepiękne szaty królowej. Nie była nadduchowa – zadbała o to, by jako kobieta wyglądać przepięknie. Mówiąc o rozwoju w pracy – przygotowujesz się w duchu i przygotowujesz się w tzw. realu: dbasz o kwalifikacje, zadbany wygląd, sposób zachowania. I następnie trzeci komponent: absolutna odwaga i poczucie godności. Nie jesteś niewolnikiem czy wyrobnikiem, nie dopraszasz się łaski czy litości – z odwagą i godnością przystępujesz do tronu czyli pozycji władzy. Tego rodzaju godność nie jest wynikiem zewnętrznych starań – to niczym niezasłużona tożsamość Bożego dziecka w Tobie.

Kończąc, powrócę do przytoczonego na wstępnie Mordochaja. Wspaniały przykład tego, co Bóg robi z „dworskimi układami” i intrygantami. Mordochaj, w swej całkowitej duchowej (nie oddał pokłonu człowiekowi) i zawodowej (wykrycie spisku przeciwko królowi) integralności, stał się wrogiem nr 1 najważniejszego po królu dostojnika. Nie uległ jednak presji. Haman uknuł wielowątkową intrygę – włączając w nią plan zagłady całego narodu żydowskiego. Dla samego Mordochaja wybudował gigantycznych rozmiarów szubienicę. Marzyła mu się pokazowa egzekucja. Efekt końcowy intrygi stulecia był taki, że to sam Haman na rozkaz króla musiał obwozić z honorami Mordochaja po całej stolicy, przyjaciele i żona – wcześniej spiskujący razem z nim – odwrócili się od niego, zawisł na wybudowanej szubienicy, jego synowie zostali zgładzeni, a naród żydowski nie tylko ocalał, ale wziął odwet na swoich wrogach!  Płacz zamienił się w święto radości… Purim. Nie lękaj się więc intryg ani intrygantów, gdziekolwiek byś ich nie doświadczał. Zabiegaj o bliskość Boga, o bycie częścią Jego dworu – to jedyny stabilny UKŁAD w całym wszechświecie!

Tags

Comments are closed.