Blogi
Unikanie ducha plotkarstwa (Listopad 14, 2017 5:50 pm)
Wbrew odczuciom: Nie jesteś sam (Październik 31, 2017 2:06 pm)
Cena bycia wielkim (Październik 24, 2017 3:09 pm)
Przełamywanie przeszkód (Październik 17, 2017 2:22 pm)
Para w gwizdek (Wrzesień 30, 2017 5:30 pm)
Unicestwienie spisku (Wrzesień 29, 2017 12:10 pm)

Jest pięknie

lipiec1000

30 lipca 2014

Marysia:

Dziś śpiewamy na Zamkowym nasz repertuar Mariachi. I pomimo tego że czasem padają nie te akordy, nagle pęka struna w gitarze, tu pół piosenki zostanie połknięte, a ktoś w refrenie wejdzie nie z tym, czym trzeba – jest pięknie. Bo liczy się serce – choć naturalnie wrodzony nam perfekcjonizm trochę płacze, że mogło być lepiej 😉

Głosi pastor Artur, który modli się potem i rozmawia z wieloma osobami. Ludzie z kościoła dzielą się swymi świadectwami. Kątem oka widzę jak Luiza, która świeżo wróciła z obozu misyjnego, modli się o młodą dziewczynę, a chwilę później o kolejną osobę. Przy plakacie z informacją o uzdrowieniach stoi Gosia. Oprócz stałych bywalców pojawia się Michał z Julitą, którzy dziś mają 10. rocznicę ślubu i postanowili ją spędzić właśnie tak – na ewangelizacji. Przyjemnie patrzeć, jak każdy dokłada swoją część do całości.

Kiedy Agata bierze mikrofon i opowiada o swoim nawróceniu na Sri Lance, zatrzymuje się kilkanaście osób. Michał przejmuje potem mikrofon i pyta, kto chciałby przyjąć zbawienie. Nikt się nie zgłasza, ale też nikt nie odchodzi. Podchodzimy w trójkę z Agatą – każde z nas do innej grupy. Rozmawiam między innymi z Ukrainką, wyznającą prawosławie, która zapowiada na wstępie: – Umrę w tym, w czym się urodziłam! Jestem przerażona, że można powiedzieć coś takiego. Prawdziwa śmierć za życia… Mówię jednak co innego, żeby się przebić przez ścianę religii i zablokowanie: – Wie pani co? Mi w ogóle nie zależy na tym, żeby pani przyszła do naszego kościoła. Luba (tak ma na imię) zaskoczona. – Jak to?

Próbuję wytłumaczyć, że Bóg zawsze ma dla nas nowe rzeczy. Że kiedyś faryzeusze tkwili w starym porządku, nie widząc zupełnie, że spaprali to, co ustanowił Bóg. A przez to nie zauważyli, jak Bóg utworzył nową rzecz. Dodaję, że wszystko zaczyna się od naszego nastawienia, że chcemy zobaczyć, gdzie jest prawdziwy Bóg. Gdzie on jest i co czyni dziś. Czy ja jestem w tym miejscu? Czy mogę z całą pewnością powiedzieć, że żyję w prawdzie?

Pośród rozmów i modlitw prawie zapominam, że mam dziś urodziny. Na szczęście inni pamiętają i robią mi wspaniałą niespodziankę, zabierając po ewangelizacji mnie i Elę (urodziny dzień później:)) do – jak na Mariachi przystało – meksykańskiej restauracji. Viva tacos y fajitas!

mexico1000
Tags

Comments are closed.