Blogi
Charakter w ogniu prób (Listopad 21, 2017 11:59 pm)
Unikanie ducha plotkarstwa (Listopad 14, 2017 5:50 pm)
Wbrew odczuciom: Nie jesteś sam (Październik 31, 2017 2:06 pm)
Cena bycia wielkim (Październik 24, 2017 3:09 pm)
Przełamywanie przeszkód (Październik 17, 2017 2:22 pm)
Para w gwizdek (Wrzesień 30, 2017 5:30 pm)

Jehoszafat – percepcja a muzyczne uwielbienie

jeho1000

Tekst: Dariusz Niewinowski

Prawdziwe uwielbienie zaczyna się, gdy wzrok serca człowieka kieruje się z niego samego, z problemów, okoliczności na Boga, na Jego chwałę, piękno i możliwości!

W historii Izraela było wielu przywódców i liderów, którzy swoim życiem, bohaterskimi dokonaniami czy oddaniem Bogu zasłużyli, by ich imiona i indywidualne losy zostały zapisane w Biblii ku naszej nauce, zbudowaniu i zachęcie w rozwijaniu swej relacji z Bogiem. Wielu z tych mężów Bożych poprzez swoje doświadczenie, relację z Bogiem czy dramatyczne powinni stanowić dla nas wzór w wielu dziedzinach życia – także w kwestii odbudowy jakości uwielbienia muzycznego w Kościele Jezusa Chrystusa.

Człowiek z pasją

Jednym z tych bohaterów wiary jest Jehoszafat, który panował w Izraelu w latach 872-869 p.n.e. W 17 rozdziale II Księgi Kronik, w wersetach od 1 do 6 możemy zobaczyć, że był wierny jedynemu Bogu, sprzeciwiał się czczeniu innych bogów poza Jahwe, szukał Boga i trwał w relacji z Nim i w posłuszeństwie wobec przykazań, co spowodowało, że Bóg go błogosławił bogactwem, autorytetem, sławą i powodzeniem. Zainicjował odnowę posłuszeństwa narodu Izraela wobec zakonu poprzez powołanie zespołów przywódców i lewitów, którzy obchodzili miasta i nauczali lud, by trwał w posłuszeństwie wobec Boga Izraela. Wskutek swej pasji i bezkompromisowości w tym, by tylko Bóg Jahwe był czczony w Izraelu, Bóg obdarzył go mocą, odwagą i autorytetem do dokonania społeczno-kulturowej rewolucji w swoim narodzie poprzez usunięcie miejsc bałwochwalczych kultów i skierowanie serca Izraela na uwielbianie prawdziwego i jedynego Boga. Oczywiście miał też chwile upadku i popełniał błędy, jednak Duch Święty w Biblii wydał mu świadectwo, że chodził drogami króla Dawida, który był człowiekiem według Bożego serca (Kron.17:3).

I tak jak studiowanie życia króla Dawida może nas wiele nauczyć, wskazać nam wiele duchowych praw dotyczących uwielbienia – tak też Jehoszafat jest istotną postacią dla każdego, kto chce rozwijać się w muzycznym uwielbieniu – a już na pewno jego postawa wobec czci dla Jahwe powinna być tematem studiów dla żyjących dziś liderów uwielbienia.

Najczęstszym epizodem z życia Jehoszafata wykorzystywanym w kazaniach w kościołach ewangelicznych, dotyczących muzycznego uwielbienia jest spektakularne zwycięstwo nad armią Ammonitów, Moabitów i Edomitów. Te trzy ościenne narody zawarły przymierze i wysłały swoje wojska by zniszczyć – lub pokonać i wyrzucić z ziemi obiecanej Izraelitów. W opisie – dziwnej z militarnego punktu widzenia – „bitwy”, Izrael zwycięża nie dzięki swej sile, liczebności czy wskutek wygranej konfrontacji – zwycięża w sposób ponadnaturalny: najeźdźcy sami się powybijali, ponieważ Ammonici i Moabici zwrócili się przeciwko Edomitom, podczas gdy Izraelici śpiewali pieśni uwielbienia dla Boga (II Kro. 20:22).

Cóż za historia: kolejny raz Bóg okazuje swą miłość i moc wobec Izraela, ratując go od ich wrogów a w konfrontacji – zamiast miecza i militarnej taktyki, kluczową rolę odegrali odziani w odświętne szaty śpiewacy, których Jehoszafat postawił na czele uzbrojonych oddziałów. Dlaczego? Dlaczego Bóg właśnie w taki sposób okazał, że sam będzie za nich walczył? Dlaczego użył muzyków w militarnej konfrontacji? Dlaczego uwielbienie stało się strategią? Czyżby Bóg chciał nam powiedzieć, że poprzez uwielbienie można wygrywać duchowe bitwy? Z pewnością tak – ale uważam, że w tej historii Bóg chce zwrócić nam uwagę na to, czym jest uwielbienie w swej istocie, by zrozumienie praw duchowych dotyczących wielbienia było na tyle wysokie, byśmy mogli być bardziej świadomi co się dzieje i co może się stać, gdy decydujemy się w różnych okolicznościach uwielbiać Boga Żywego.

 Istotna istota uwielbienia

 Czytamy w rozdziale 20 i wersie 22, że gdy tylko Izraelici zaczęli radośnie śpiewać pieśni uwielbienia, Pan zastawił zasadzkę. To wspaniałe, że natychmiast dostrzegli efekt, że zaufali Bogu – ale proszę, przez chwilę skupmy się na początku uwielbienia a nie na jego skutku. Uważam, że uwielbienie zaczęło się o wiele wcześniej niż możemy o tym czytać w wersie 22! Uwielbienie nie zaczęło się – i nigdy nie zaczyna z chwilą otwarcia ust – uwielbienie zaczęło i zaczyna zawsze się wcześniej – w sercu! Werset 3 dwudziestego rozdziału zdradza nam, że Jehoszafat zląkł się na wieść, że nastąpiła militarna agresja – nic dziwnego. Jednak odczuwając strach i niepewność, podjął kluczową decyzję: „…postanowił zwrócić się do Pana, ogłosił też post w całej Judzie”. To bardzo ważna informacja by – zamiast zwrócić się w kierunku naturalnych możliwości, przeliczyć stosunki sił, zamiast użyć potencjału i mądrości swych dowódców, zamiast przeanalizować ewentualne możliwości sojuszy, on postanawia zawierzyć Bogu, złożyć los wielu ludzi w ręce Pana! Jego duchowy wzrok, wzrok serca skierował na możliwości swojego Boga a nie możliwości swej armii. Położył swą nadzieję całkowicie w Panu. Czytamy dalej, że zgromadził się lud przed Panem i słuchali modlitwy Jehoszafata, który sławił wyczyny Boga, Boga który wypędził przed Izraelem wrogów, który swym ramieniem za nich walczył, który jest Bogiem ponad wszelkimi bogami i narodami. Lud słuchał i patrzył jak ich król, Boży sługa uwielbia Boga, ale też uniża się przyznając „…że nie wie co czynić” (w. 12). Jehoszafat dramatycznie wyznaje coś jeszcze, mówi coś, co nie może nam umknąć. Jednocześnie gdy mówi, że nie wie co ma czynić, oznajmia, „…lecz oczy nasze na Ciebie są zwrócone”. Reakcja Boga była szybka: występuje prorok Jachaziel (wers 14) i przekazuje odpowiedź z nieba, w której otrzymują zapewnienie, by się nie bać, strategiczne objawienie gdzie konkretnie zastawić zasadzkę oraz, ąe mają tylko stać i patrzeć, jak sam Pan będzie walczył (wersy od 15 do17).

Stawiam tezę, że to tu w tej historii zaczęło się uwielbienie! To tu – w momencie kiedy Jehoszafat postanowił podnieść wzrok na Boga, zaczęło się prawdziwe uwielbienie a nie tylko w chwili, gdy śpiewacy zaczęli śpiewać! Prawdziwe uwielbienie zaczyna się, gdy wzrok serca człowieka kieruje się z niego samego, z problemów, okoliczności na Boga, na Jego chwałę, piękno i możliwości! Istota uwielbienia to decyzja, że podnoszę moje duchowe oczy ze mnie – z mojego ego i kieruję na je Pana. Uwielbienie to postawa serca, które patrzy żarliwie na Piękno Boga, to głód nieustannego oglądania i doświadczania Jego chwały – strona muzyczna to tego pochodna. Uwielbienie to wypatrywanie Go tak, jak samotny żeglarz wypatruje wiatru, który zaprowadzi go do domu. Król Dawid patrzył na piękno Pana w taki właśnie sposób, tęsknił za Jego obecnością i wypatrywał w swym duchu objawienia Boga w jego całej pełni (Psalm 63:2-3):

Boże, Tyś Bogiem moim, ciebie gorliwie szukam,

Ciebie pragnie dusza moja;

Tęskni do ciebie ciało moje,

Jak ziemia zeschła, spragniona i bezwodna.

Tak wyglądałem Ciebie w świątyni,

By ujrzeć moc twoją i chwałę twoją

 

Patrząc na Jezusa…

Tego uczy nas Pan w Nowym Testamencie, że mamy żyć z właściwie skierowanym duchowym wzrokiem – skierowanym we właściwym kierunku, na Oblubieńca: „Patrząc na Jezusa, sprawcę i dokończyciela wiary…”(List do Hebrajczyków 12:2). Bohaterowie wiary i bohaterowie uwielbienia żyli tak, jakby Go widzieli naturalnymi oczami, trwali w Nim patrząc na Niego, szli przez życie rozwijając właściwą percepcję ducha, idąc w ślady Abrahama, który „trzymał się bowiem tego, który jest niewidzialny, jak gdyby go widział”(List do Hebrajczyków 11:27).

Psalm 44 mówi nam, że jeśli Boży naród patrzy oczami serca na swego Boga, jest na Nim skoncentrowany i nie ogranicza go niewiarą, to właśnie Jego oglądane oblicze – Jego chwała daje skuteczne zwycięstwo. Synowie Koracha to niewątpliwie rozumieli, śpiewali pod natchnieniem Ducha Świętego o swoich ojcach:

„Bo nie mieczem to swym podbili ziemię, to nie ich własne ramię przyniosło im zwycięstwo, lecz Twoja prawica, Twoje ramię i jasność Twego oblicza — gdyż ich sobie upodobałeś”

 

Widzieli więc ścisły i nierozerwalny związek pomiędzy powodzeniem, zwycięstwami, zrealizowanymi obietnicami a tym, na czym skierowany jest wzrok. My – liderzy uwielbienia powinniśmy również to rozumieć, rozwijać i przykładać dużą wagę do tego na co patrzymy, na czym się koncentrujemy podczas usługi i przed nią, czy nie ma rozdźwięku między tym co śpiewamy a co ogląda, czym się nasyca, co dostrzega i doświadcza nasze serce w naszym codziennym życiu.

Słuchanie z patrzenia

„Wiara jest ze słuchania – a co jest z patrzenia?” – takie pytanie zadałem kiedyś Bogu. Odpowiedział: „słuchanie”. Jakie to stało się nagle dla mnie oczywiste – to na kogo patrzysz determinuje twoje zmysły i nastawia na słuchanie tej osoby. Jest to naturalne sprzężenie zmysłu wzroku ze słuchem. Nasze małżowiny uszne są nawet tak ukształtowane, że najskuteczniej zbierają dźwięk sprzed naszej twarzy, nie potrafimy, jak niektóre zwierzęta, obracać uszami (np. lisy, konie, koty). Jeśli podczas uwielbienia kierujesz swój duchowy wzrok na chwałę Jezusa – twoje duchowe uszy także tam się skierują i możesz usłyszeć Boże prowadzenie, pieśń z nieba – nową pieśń.

Król Dawid pragnął oglądać piękno Pana, Jehoszafat – niósł w sobie to samo duchowe DNA. Jezus powiedział też coś istotnego w tym temacie: rzekł, że czyni tylko to, co widzi, że Ojciec czyni (Ew.Jana 5:19). To nasz cel, to nasza prawdziwa natura – widzieć niebo, dzieła i plany Ojca, widzieć Jego chwałę i wyrażać to na Ziemi.

Podnieś swój wzrok

Lider uwielbienia, to ktoś, kto ma skoncentrowany wzrok na Jezusie – ktoś kto wyniósł Jego obecność ponad wszelką swoją radość, kto nie pozwoli by Bóg był okradziony z chwały a przez muzykę i śpiew umie wznieść swój wzrok w kierunku tronu Bożego ponad uczucia czy okoliczności. Jako liderzy powinniśmy ćwiczyć się w wypatrywaniu Pana – i tak jak Dawid potem uczyć tego innych przykładem swego życia. W historii bitwy Jehoszafata ujawniona jest ważna duchowa zasada: „to na co patrzysz, czym się nasycasz swą duszę – to będziesz rodził w swoim życiu”.

 

Comments are closed.