Blogi
Charakter w ogniu prób (Listopad 21, 2017 11:59 pm)
Unikanie ducha plotkarstwa (Listopad 14, 2017 5:50 pm)
Wbrew odczuciom: Nie jesteś sam (Październik 31, 2017 2:06 pm)
Cena bycia wielkim (Październik 24, 2017 3:09 pm)
Przełamywanie przeszkód (Październik 17, 2017 2:22 pm)
Para w gwizdek (Wrzesień 30, 2017 5:30 pm)

Jak wytrwać?

23_MatanWytrwalosc_1000

Tekst: Karolina Kruba

Bóg stworzył człowieka, aby był blisko Boga. Psalmista mówi „Lecz moim szczęściem być blisko Boga” (Psalm 73:28). W Biblii czytamy również, że celem Bożym dla każdego jest, aby był solą ziemi i światłością świata (Mt 5:13-16); aby głosił Ewangelię i czynił innych uczniami (Mat 28:19-20).

Każdy człowiek ma także swoje indywidualne powołanie. Dojście do wypełnienia go często wymaga czasu i wytrwałości. W Biblii mamy liczne przykłady osób, które na spełnienie Bożych obietnic musiały czekać bardzo długo. Abraham wiele lat czekał na narodziny Izaaka, Mojżesz czterdzieści lat spędził na pustyni, zanim był gotowy do poprowadzenia Bożego ludu do ziemi obiecanej. Od namaszczenie Dawida na króla do objęcia przez niego stanowiska minęło 10 lat.

Bóg często wybierał i powoływał słabych ludzi. Jednak to nie znaczy, że już następnego dnia zaczynali robić przełomowe rzeczy, bo kogo Bóg powołuje, tego kształtuje. A to najczęściej wymaga czasu. Właściwa kolejność to: przyjęcie słowa do swojego życia, a następnie stanie w wierze… aż przyjdzie spełnienie. Przykładem takiej postawy są Daniel i jego towarzysze. Dziś chciałabym przyjrzeć się temu, czego uczy nas postawa tych starotestamentowych mężczyzn.

W Ks. Daniela (1:3) czytamy, że Daniel i jego przyjaciele wywodzili się z królewskiego i szlachetnego rodu. Z Nowego Testamentu wiemy, że ci, którzy idą za Jezusem, są królewskim kapłaństwem. Zatem, pierwszym punktem w dojściu do Bożego powołania i spełnienia w swoim życiu jest: nawrócenie – przyjęcie Jezusa jako swojego Pana i Zbawiciela. Jest to punkt wyjścia, aby mówić o kroczeniu ścieżką swojego przeznaczenia. Osoby, które nie żyją w przymierzu z Bogiem, są poza granicami realizacji Bożego powołania.

Spójrzmy na Daniela i jego przyjaciół. W Biblii czytamy o nich: „bez wady, pięknych z wyglądu, uzdolnionych do wszelkiej wiedzy, obdarzonych bystrym rozumieniem, pojętnych do nauki i dlatego sposobnych do pełnienia służby w pałacu królewskim.” (Księga Daniela 1:4). Oznacza to, że można być osobą wierzącą (czyli ze szlachetnego rodu), co nie wystarcza jednak, aby pełnić służbę w pałacu królewskim – to dopiero czyni cię „sposobnym do pełnienia służby”. Podobnie, w innym miejscu czytamy, że są naczynia drewniane, srebrne i złote. Poprzez swoje postępowanie, mamy dążyć do tego, aby być naczyniem do celów zaszczytnych. Jak to zrobić?

Dzieje się to poprzez przestrzeganie zasad wytyczonych w Słowie Bożym. Nie musimy czekać, aż Bóg powie nam, że nie można plotkować, ile można wypić na imprezie, czy że spóźnianie się jest brakiem okazywania szacunku dla drugiej osoby. Bóg zostawił nam Słowo Boże i Nim mamy się kierować w swoim życiu. Taką postawę Bóg błogosławi (Ks. Daniela 1:9). Daniel i jego towarzysze mimo, że nie jedli potraw ze stołu królewskiego, aby się nie kalać, wyglądali lepiej, niż pozostali młodzieńcy na dworze królewskim (Ks. Daniela 1:14-15).

Kolejna cecha Daniela to mądrość duchowa i życiowa. Daniela wyróżniała „znajomość rozumienia pism i mądrość widzenia snów”. (Ks. Daniela 1:17). Czy ludzie patrząc na ciebie, widzą, że się wyróżniasz, ale nie będąc dziwacznym w sposobie bycia, ale że wyróżnia Cię jakość we wszystkim, co robisz – w sposobie wypowiadania się, pracy, w stosunku do innych osób? W Ks. Daniela (1:19-20) czytamy, że Daniel znacznie przewyższał innych.

Bóg jest źródłem odpowiedzi i kierunkowskazem w życiu. Gdy król Nebukadnesar postanowił zabić wszystkich ekspertów od wykładania snów, miało to spotkać także Daniela. Odruchową reakcją Daniela i jego przyjaciół było szukanie odpowiedzi u Boga. Zwrócili się w modlitwie do Boga i zaczęli w tej sprawie wołać do Pana (Ks. Daniela 2.5:19). Jak my reagujemy w takich sytuacjach, kiedy przychodzi choroba, jaka jest nasza automatyczna reakcja, czy pierwszym krokiem jest zwrócenie się do naszego Boga, czy coś innego?

Odwaga – to cecha, którą posiadali Daniel i jego przyjaciele. Całe ich postępowania było przepełnione pewnością bijącą z ich słów i czynów. Gdy nikt nie umiał wyjaśnić królowi Nebukadneserowi snu, Daniel stanął przed nim ze słowami „Tajemnicy, o którą pyta król, nie mogą wyjawić królowi ani magowie, ani wróżbici, ani czarownicy ani astrolodzy. Jest jednak Bóg na niebie, który objawia tajemnice i wyjawia królowi Nebukadneserowi, co się stanie w przyszłych dniach”  (Ks. Daniela 2.26-30). Wypowiedzenie takich słów przed królem, który w tamtych czasach był najpotężniejszym mocarzem, wymagało bardzo dużej odwagi!

Kolejnym cechą Daniela jest uniżenie przed Bogiem – we wszystkim, co robił. Każda wypowiedź Daniela ostatecznie wychwalała Boga. Pokora to cecha tak często zapomniana przez wiele wierzących osób, a przecież sami nie mielibyśmy tego wszystkiego co mamy, nie bylibyśmy tacy jacy jesteśmy, gdyby nie ofiara Jezusa.

Szacunek i pamięć o tych, z którymi budowaliśmy, którzy nas wspierali. Danielowi, gdy został wyniesiony na wysokie stanowisko, powierzono zarząd prowincji babilońskiej. On jednak nie przyjął tego i „wyprosił u króla, aby król powierzył zarząd jego przyjaciołom”. Jego przyjaciele razem z nim stali w modlitwie, gdy zagrażało im niebezpieczeństwo.  Ostatecznie w Biblii nie byli aż tak bardzo wyeksponowani, gdyż to Daniel rozmawiał z królem, ale zasługa była wspólna. Często dzieci wychodzą z domów rodzinnych i wypowiadają się negatywnie o rodzicach, również wierzący, gdy zdarza im się opuścić swój kościół, zaczynają obgadywać to miejsce. W jednej chwili zapominamy o wszystkich dobrych rzeczach, jakie dostawaliśmy i wynieśliśmy z danego miejsca. Daniel został doceniony, przecież mógł dla siebie zachować zaszczyty i nagrodę, ale jednak nie zapomniał o swoich przyjaciołach.

Okoliczności nie kształtują postępowania. Daniel i jego towarzysze nie szli na kompromisy. (Ks. Daniela 3:15-19). Mimo niesprzyjających okolicznościom i presji nie oddali pokłonu bożkom. Król Nebukadnesar tak się zdenerwował, jak nigdy wcześniej i wrzucił ich do pieca ognistego. Bóg jednak czuwał nad nimi i zesłał anioła, który ochronił ich przed ogniem. Król Nebukadnesar widząc to, oddał cześć Bogu. (Ks. Daniela 3:28-29). Okoliczności przychodzą i odchodzą. Zmieniają się czasy i pory. Król pałał nienawiścią, a za chwilę już chwalił Boga. Daniel kierował się jednak przeświadczeniem, że w Bogu nie ma ograniczeń. To, co nas ogranicza, to tylko nasze myślenie. Daniel został przełożonym nad czarownikami (Daniel 5:11), a następnie zostaje ministrem (Ks. Daniela 6:1-4) i można powiedzieć, że dochodzi już do szczytu swojej kariery i powołania. Zajmuje jedno z trzech najwyższych stanowisk w państwie, jego decyzje mają wpływ na całe społeczeństwo. Ale nadal trzyma się mocno Bożych zasad, tak, że jego wrogowie nie mogli znaleźć żadnego punktu zaczepienia. Jego życie jest przejrzyste. Chrześcijanie powinni być dowodem na to, że nie każdy ma przysłowiowego trupa w szafie.

Historia Daniela pokazuje jeszcze dwie postawy, które wierzę, że są bardzo ważne.

Daniel był  człowiekiem świadomym czasów, w których żył. Bóg ma słowo na każdy dzień, na każdy okres życia. Daniel miał zrozumienie tego, co się działo w czasach, w których żył. W licznych snach, Bóg pokazywał mu jasno, co będzie miało miejsce w państwie Nebukadnesara i kolejnych królów. Tak samo my, jako chrześcijanie, musimy wzrastać w objawianiu i coraz odważniej zajmować jasne pozycje w stosunku do tego, co się dzieje dookoła nas. Tylko osoby świadome szans bądź zagrożeń, mogą zmieniać otaczający ich świat.

„(…) Lud tych, którzy znają swojego Boga umocni się i będą działać” (Ks. Daniela 11:32). Patrząc na całe życie Daniela, można śmiało stwierdzić, że był osobą, która dążyła do poznania tego, jaki jest Bóg i kim on jest w Bogu. Wszedł w autorytet dany mu od Boga. Na każdym etapie swojego życia nie wycofywał się, przyjmował wszystko, co Bóg mu powierzał i mądrze tym zarządzał. Przyjmował i wprowadzał Boże standardy wszędzie tam, gdzie był.

W 10 rozdziale Księgi Daniela czytamy, jak Bóg przychodzi do Daniela i zwraca się do niego: Mężu miły (przyp. aut. w innych tłumaczeniach: „umiłowany”, „wielce przyjemny”). Każdy, kto kocha Boga chciałby usłyszeć takie słowa pod swoim adresem. Nie ma niczego lepszego. W moim odczuciu te słowa to podsumowanie całego życia Daniela, które podobało się Bogu i które Bóg błogosławił.

Od redakcji: artykuł na podstawie nauczania przygotowanego na spotkanie „NoLimits”. Na przedświąteczne spotkanie tej grupy zapraszamy wszystkich po 20-tce i przed 40-tką już 19.12! 

Comments are closed.