Blogi
Charakter w ogniu prób (Listopad 21, 2017 11:59 pm)
Unikanie ducha plotkarstwa (Listopad 14, 2017 5:50 pm)
Wbrew odczuciom: Nie jesteś sam (Październik 31, 2017 2:06 pm)
Cena bycia wielkim (Październik 24, 2017 3:09 pm)
Przełamywanie przeszkód (Październik 17, 2017 2:22 pm)
Para w gwizdek (Wrzesień 30, 2017 5:30 pm)

Jak przyjąć uzdrowienie od Boga? Cz.2

Uzdrawiająca moc Chrystysa dzisiaj

Poniżej artykuł w cyklu „Jak przyjąć uzdrowienie” na podstawie książki Petera Gammonsa „Uzdrawiająca moc Chrystusa dzisiaj”. Dziś drugi krok: zacznij działać w wierze!

Zacznij robić to, czego nie mogłeś robić wcześniej.

Na większości moich ewangelizacji w spotkaniach uczestniczy zbyt wiele osób, by na każdego kłaść ręce. Dlatego też zwykle zachęcam ludzi, aby każdy kładł ręce na siebie, kiedy się modlę. I powtarzam, aby zaczęli robić to, czego nie mogli robić wcześniej. Wiele osób zostaje uzdrowionych po podjęciu takiego kroku wiary.

W trzecim rozdziale Dziejów Apostolskich czytamy o sparaliżowanym żebraku, siedzącym przy Pięknej Bramie świątyni.

I rzekł Piotr: Srebra i złota nie mam, lecz co mam, to ci daję: W imieniu Jezusa Chrystusa Nazareńskiego, chodź! I ująwszy go za prawą rękę, podniósł go; natychmiast też wzmocniły się nogi jego i kostki. Dz 3:6, 7

Zauważcie, że Pismo nie mówi, iż jego stopy zostały wzmocnione, a wtedy Piotr wziął go za rękę. Nie, podniósł go, a wtedy „natychmiast też wzmocniły się nogi jego i kostki”. Gdy został uczyniony krok wiary, przyszła kolej na cud. A przecież inwalida mógł odpowiedzieć na polecenie „Chodź!” prostym: „Nie potrafię, przecież jestem chromy”. Jednak uczynił krok wiary, wstał, a wtedy został uzdrowiony. Dlatego też zachęcam ludzi, aby zaczęli robić to, czego nie mogli robić wcześniej. Jeśli nie widzieli, każę im zamknąć oczy, modlić się, a potem je otworzyć i wytężyć wzrok. Jeśli czyjś przyjaciel był głuchy, proszę jego znajomych, aby zaczęli szeptać mu do ucha. Jeśli nie mogli chodzić, sugeruję, aby wstali w imieniu Jezusa i uczynili krok wiary. Jeśli wcześniej byli niemi, proszę, aby zaczęli wymawiać słowa – w imieniu Jezusa. Jeśli mieli zapalenie, prowadzące do zwyrodnienia kolan, mówię im, aby zaczęli iść i zginać kolana. Zawsze potem pojawia się kolejka osób, pragnących świadczyć o uzdrowieniu. Gdy inni wysłuchują świadectw, budują się w wierze i dochodzi do kolejnych uzdrowień.

Kiedy czynią krok wiary, kiedy robią to, co wcześniej bali się zrobić – wiele osób otrzymuje uzdrowienie.

Pamiętam pewną ewangelizację organizowaną pod ogromnym namiotem i kobietę, która ledwo się ruszała z powodu zapalenia stawów. Pan nakazał mi, abym jej powiedział, by przeszła się dookoła namiotu i w wierze otrzymała uzdrowienie. Wyszła na zewnątrz, a ja modliłem się z innymi uczestnikami tego spotkania. Po kilku minutach ta kobieta wróciła i wyznała, że gdy zaczęła chodzić w wierze, Pan dotknął jej i uzdrowił ją. Dokończyła okrążenie biegnąc. Bardzo pragnęła opowiedzieć nam, co się z nią stało.

Kiedy czterech mężczyzn spuściło swojego przyjaciela przez dach, Pan „zobaczył ich wiarę” (nie słyszał, jak mówili o ogromie swojej wiary) i uzdrowił go. Ujrzał wiarę wypływającą z ich działań (Mk 2:1-12). Nakazał paralitykowi, aby powstał, wziął łóżko i poszedł do domu. A mężczyzna nie zaczął narzekać, że jest przecież sparaliżowany – wypełnił polecenie Jezusa. To, co robimy, potwierdza naszą wiarę; pokutuje pogląd, że paralityk został uzdrowiony dzięki wierze swoich przyjaciół, to tylko częściowo prawda. Musiał wykonać własny krok wiary – nie został uleczony na łożu. Musiał wstać i pójść, musiał zaufać słowom Jezusa.

Jezus nakazał mężczyźnie z uschłą ręką, aby ją wyciągnął; a kiedy ten zrobił własny krok wiary, odzyskał kończynę (Mk 3:1-5). Jakże często Chrystus zachęcał ludzi do uczynienia kroku wiary – i kiedy ufali słowom płynącym z jego ust. Piotr miał wyjść z łodzi, aby chodzić po wodzie, a przecież Jezus nie nakazał wodzie wlać się do łodzi, aby ułatwić mu zadanie(Mt 14:22-32).

Jesteśmy w podobnej sytuacji co Piotr – gdy koncentrujemy się na otaczających nas warunkach, toniemy. Powinniśmy jednak zaufać Jezusowi, gdyż to on jest Panem wiatrów i fal.

Jezus powiedział ślepemu: „Idź i obmyj się w sadzawce Syloe” (J 9:7). Nakłonił człowieka, aby potwierdził swoją wiarę czynem, a ten nie został uzdrowiony, dopóki nie poparł wiary konkretny działaniem. I tak samo Pan nakazał trędowatym, aby pokazali się kapłanowi. Odchodząc od Jezusa nie byli jeszcze czyści, choroba odstąpiła od nich podczas, gdy szli do kapłana (Łk 17:14).

Pierwsza część artykułu: http://www.portalcel.pl/jak-przyjac-uzdrowienie-od-boga/

Druga część artykułu: http://www.portalcel.pl/jak-przyjac-uzdrowienie-od-boga-cz-2/

Książka dostępna jest w sklepie internetowym

Comments are closed.