Blogi
Bądź mężny (Sierpień 22, 2017 2:16 pm)
Boże prawa (Sierpień 12, 2017 8:09 pm)
On widzi tajemnice (Sierpień 2, 2017 7:54 pm)
Odwet Boży (Lipiec 26, 2017 12:31 pm)
Chodzenie w wymiarze nadnaturalnym (Lipiec 20, 2017 2:48 pm)
Samochód bez kierowcy (Lipiec 11, 2017 3:57 pm)

JAEL – górska kozica

Tekst: Marta W

Kozice to niezwykle silne, szybkie, sprawne i odporne na zmieniające się warunki atmosferyczne zwierzęta. Przystosowane do życia w trudnym środowisku. Tak właśnie miała na imię jedna z niezwykłych kobiet Biblii: Jael – górska kozica (hbr). I taki miała charakter.

Pieśń Debory: „Błogosławiona niech będzie ponad inne kobiety Jael, żona Chebera, Kenity, ponad inne kobiety w namiocie niech będzie błogosławiona. O wodę prosił, a ona podała mu mleka i na wspaniałej tacy podsunęła śmietanę. Swą lewą rękę wysunęła po palik, a prawą po młot roboczy, uderzyła Syserę, rozbiła mu głowę, roztrzaskała, przebiła jego skroń. Do jej nóg osunął się, padł, legł (…) Gdzie się osunął, tam padł zabity”. Księga Sędziów 5: 24-27.

Czasy Sędziów. Izrael co jakiś czas popada w odstępstwo, bałwochwalstwo, „czyni zło w oczach Pana” (S. 4:1). Za każdym cyklem odstępstwa – Boża ochrona wycofuje się znad Izraela. Naród jest atakowany przez różnych wrogów. Gnębiony Izrael woła do Boga – Ten odpowiada i wzbudza kolejnego sędziego, który w Jego mocy wyzwala lud od wrogów. Cała Księga Sędziów to cykl za cyklem: odstępstwo –problemy – płacz i pokuta – odpowiedź – wyzwolenie – odstępstwo…. Brzmi znajomo?

Historię Debory i Baraka znamy pewnie wszyscy (tych, co nie znają – zachęcam do fascynującej lektury: Księga Sędziów rozdziały 4 i 5). Ja chcę się dzisiaj skupić na Jael i jej mężu, Cheberze Kenicie…

SOJUSZNICY

Kenici, wywodzący się od Kaina, część plemion midianickich, wzięli udział w wędrówce Izraela do ziemi obiecanej. Niektórzy badacze, na podstawie analizy postaci teścia Mojżesza – Jetro, twierdzą, że Kenici byli wyznawcami Jahwe jeszcze przed spotkaniem Mojżesza i przyłączeniem się do Izraela. Następujące fragmenty Starego Testamentu dowodzą trwałej obecności Kenitów w ziemi obiecanej i ich przymierza z Izraelem ( Sdz. 1:16; 1 Sm 15:6 i 30:29; I Krn 2:55). W interesującym nas fragmencie z Księgi Sędziów (r 4i5) czytamy, że Cheber Kenita – jego imię znaczy „wspólnik, towarzysz” – odłączył się od swoich pobratymców i zamieszkał w pobliżu miasta Charoszet-Haggoim, siedziby Sysery, wodza wojsk Jabina, króla Kanaanu i śmiertelnego wroga Izraela. Czytamy, że Sysera „srodze uciskał Izraela przez 20 lat”. Mało tego, że Cheber zamieszkał w pobliżu – czytamy w 17 w., że ” między Jabinem, królem Chasoru, a domem Chebera, Kenity, panował pokój”. W tamtych czasach oznaczało to nic innego jak przymierze. Zobaczmy więc, że Cheber, wierny towarzysz, członek ludu sojuszniczego wobec Izraela, odłącza się od swoich i zawiera pokój z okrutnym wrogiem Izraela.

Długo się nad tym zastanawiałam, szukałam motywu. Cheber nie zostaje ukarany przez Boga, nie ginie w walce – przynajmniej nic o tym nie czytamy. Nie wydaje mi się, aby był złym, niewiernym z natury człowiekiem. Może zgorszył się trwającym wiele lat odstępstwem Izraela? Nie chciał cierpieć razem z grzesznym ludem, który zasłużenie znosił udrękę i ucisk ze strony wroga. Jakiekolwiek były motywy – Cheber znalazł się po złej stronie frontu. W całym tym chaosie, duchowym zamieszaniu stracił rozróżnienie tego, co jest właściwe.

WSPANIAŁA TACA I ROBOCZY MŁOT

Nie wiem, gdzie był Chaber, gdy Sysera przybył schronić się do jego namiotu. Ważne, że jego żona była na miejscu – po sposobie jej działania widzimy, że była bardzo silną i mądrą kobietą. Przecież na wymyślenie całego planu miała zaledwie kilka minut. Widzimy, że działa precyzyjnie, przebiegle, nie waha się – mimo iż narusza sojusz zawarty przez jej męża. Wie, co jest słuszne – wie, komu należy się lojalność, gdzie jest miejsce jej rodziny. Spójrzmy na jej gościnność – Jael zdaje sobie sprawę, że nie pokona generała wojsk siłą fizyczną, kunsztem walki wręcz. Dlatego wybiera podstęp – złudne poczucie bezpieczeństwa usypia wroga. Sysera prosi o wodę, a otrzymuje mleko i śmietanę na „wspaniałej tacy” …. Za chwilę jednak te subtelne ręce, serwujące smakołyki na tacy, chwycą za „roboczy młot i palik”. Trzeba przyznać, że Jael miała nerwy ze stali. Mimo iż Sysera przegrywał, pamiętajmy, że namiot Kenity znajdował się w pobliżu siedziby wroga. O determinacji Jael świadczy fakt, że wbiła palik w skroń mężczyzny tak głęboko, że utkwił w ziemi…. Tak zginął potężny wódz, który terroryzował Izraela przez ponad 20 lat. Z rąk kobiety, co w tamtych czasach uważane było za hańbę.

Historia Jael ma kilka przesłań. Wymienię tylko te, którymi Bóg do mnie ostatnio przemawia:

  1. Niezależnie w jaki fałszywy duchowy sojusz zostałeś wmanewrowany Ty sam czy Twoja rodzina – Bóg da sposobność, by go zerwać. W ten sposób zakończysz rządy wroga w swoim życiu i w życiu swoich bliskich.
  2. Bóg przywraca duchowe rozróżnienie tego, co jest właściwe i co nie jest właściwe. Czas, by na nowo określić, po czyjej stronie tak naprawdę stoimy. Po stronie tego świata, religii czy pełnego chwały i mocy Bożego Królestwa. Czas podjąć słuszną walkę o wiarę.
  3. Bóg da strategię, jak pokonać wroga, który może się wydawać znacznie silniejszy od nas.
  4. Potrzebujemy determinacji i odwagi, by podjąć stanowcze, jednoznaczne decyzje i je zrealizować.

Łapmy zatem młot Słowa, palik wiary i do dzieła.

Tags

Comments are closed.