Blogi
Charakter w ogniu prób (Listopad 21, 2017 11:59 pm)
Unikanie ducha plotkarstwa (Listopad 14, 2017 5:50 pm)
Wbrew odczuciom: Nie jesteś sam (Październik 31, 2017 2:06 pm)
Cena bycia wielkim (Październik 24, 2017 3:09 pm)
Przełamywanie przeszkód (Październik 17, 2017 2:22 pm)
Para w gwizdek (Wrzesień 30, 2017 5:30 pm)

Jabes, człowiek, który zmienił swoje przeznaczenie

20130715_Jabes_1000

Tekst: Aneta Szuba

Na temat tego wyjątkowego męża Bożego i jego modlitwy napisano już sporo (godne uwagi: Bruce Wilkinson „Modlitwa Jabesa”) i wygłoszono wiele kazań. A jednak Bóg ciągle przemawia przez postawę Jabesa.

Jabes [w tłumaczeniu BW „Jaabes”] pojawia się w 1 Księdze Kronik (4:9-10):
„Jabes był bardziej poważany niż jego bracia. Matka jego dała mu imię Jabes, mówiąc: Ponieważ w bólu porodziłam. A wzywał Jabes Boga Izraela, mówiąc:
Obyś mi prawdziwie błogosławił
i rozszerzył moje granice,
a ręka Twoja była ze mną,
i obyś zachował mnie od złego,
aby mnie ból nie dotknął”.

Kiepski start
Jego imię dosłownie znaczy: „sprawił ból”. Pomijając kwestię traumatycznych narodzin, pewnie było mu trudno dorastać z takim imieniem. Matka, wołając go, ustawicznie przypominała sobie trudny poród. Czy zatem potrafiła go głęboko kochać i cieszyć się synem? W czasach Starego Testamentu imię człowieka naznaczało jego przyszłość, a imię, które znaczy: „sprawił ból” nie rokowało dobrze.
A jednak… Pomimo tak nieciekawego startu Jabes sam, wbrew okolicznościom, nie pozwalając sobie na zatwardzenie serca przez obarczanie winą kogokolwiek za stan rzeczy, znalazł rozwiązanie.

Poszukiwanie
Można by pomyśleć: jak łatwo! Pomodlił się i Bóg go wysłuchał. Tak, modlitwa ma wielką moc. Słowo Boże jednak mówi: „Prosicie, a nie otrzymujecie, dlatego, że źle prosicie” (Jk.4:3).Pytanie zatem: jaka modlitwa mogła pomóc Jabesowi? – Odpowiedź brzmi głęboka – to co ją „wypracowało”, poruszyło głębię Bożą i ściągnęło odpowiedzi.
Modlitwa bywa czasem, tak jak w przypadku Jabesa, efektem poszukiwania, dociekania odpowiedzi na pytanie, co zrobić, by nie żyć w tak ponurych okolicznościach i kto mi może pomóc?

Problem pod lupą
Kiedy Elizeusz przyszedł do Jerycha, zwrócili się do niego starsi miasta z prośbą o pomoc: „Oto dobrze mieszka się w tym mieście (…), tylko woda jest zła i ziemia niepłodna” (2Krl 2:19-22) Prorok wziął nową misę (wyzerowanie, odcięcie się od doświadczeń z przeszłości), nasypał do niej soli (symbol prawdy), udał się do źródła i wrzucił do niego sól. A Bóg uzdrowił wodę.
Według tej samej zasady postąpił Jabes: zdiagnozował źródło swojej porażki: imię nadane mu przez matkę. Poznanie takiej prawdy nie jest łatwe. Jednak poznanie nawet najgorszej prawdy zawsze prowadzi do zmiany i wolności.

Przygotowanie
Dorastając, słyszał on o Bogu Jahwe, który wyprowadził jego przodków z ziemi egipskiej, z domu niewoli, uczynił ich wolnymi i dał im własną ziemię „opływającą w mleko i miód” – uwierzył, że Ten sam Bóg jest w stanie odmienić także jego życie.
Modlitwa Jabesa jest modlitwą przymierza. Jabes musiał ustanowić Boga swoim Bogiem i uwierzyć, że nagradza On tych, którzy się do Niego modlą. Poprzez swoją modlitwę ogłosił, że właśnie Ten Bóg, jego Bóg, ma moc ma aż taką moc, że może zupełnie odmienić życie człowieka – jego życie.

Czasem ktoś mi opowiada, że w nocy obudził go Bóg ze słowami: „Proś!”. Wiem, że odpowiedzi na Boże „Proś” nigdy nie są spontaniczne, towarzyszy im raczej bojaźń i głęboka świadomość ważności naszej odpowiedzi (przykład: Salomon, 1Krn.3:5-15).

Jabes dokładnie wiedział, o co chce Boga poprosić, jego modlitwa sama w sobie jest fenomenem. Konstrukcja, kolejność, dobór słów, pełnia zawarta w kilku krótkich zwrotach – wszystko to świadczy o tym, że Jabes dobrze się przygotował, a gdy stanął przed Bogiem w pełni wykorzystał swoją szansę.

Matryca dla każdego
Czy Bóg ma ulubieńców? Boża miłość jest dostępna dla wszystkich. Jezus Chrystus przyszedł na ziemię, aby każdy, kto w Niego uwierzy, był zbawiony. Historia Jabesa jest lekcją, jak mieć ostatnie słowo w kwestii swojego życia i nie zostawić go okolicznościom i innym ludziom. Bóg zawsze nagradza tych, którzy Go szukają i do Niego się zwracają.
Nie trzeba być superbohaterem, aby cieszyć się życiem naznaczonym Bożym prowadzeniem, przełomami, nadnaturalnym zabezpieczeniem, Bożym błogosławieństwem, odpowiedziami prosto z nieba.
Jabes zdobył poważanie w oczach Bożych! – to wymagało ceny.

Ty wybierasz!
Można przez cale życie borykać się z przeszłością, z tym, że kiedyś ktoś tak za nas zadecydował, a my do tej pory ponosimy konsekwencje. Można żyć w całkowitej akceptacji swojego „dziś”. Ale można też pójść śladami Jabesa. Zdiagnozować przyczynę niepowodzenia, stanąć przed Bogiem i w modlitwie z wiarą zmienić bieg swojej historii.

Może nie „ból” jest twoim przekleństwem, znamieniem od urodzenia, problemem, od którego nie udało ci się uwolnić. Może jest to porażka, ubóstwo, samotność, odrzucenie. Zawsze wtedy, gdy już będziesz rozpaczliwie zdeterminowany/a, możesz się pomodlić swoją modlitwą (korzystając z doświadczenia Jabesa):

Obyś mi prawdziwie błogosławił i rozszerzył moje granice, a ręka Twoja była ze mną, i obyś zachował mnie od złego, aby mnie (porażka, samotność, ubóstwo, odrzucenie) nie dotknął/a/y”.

I jest napisane: A Bóg go wysłuchał!

Tags

Comments are closed.