Blogi
Charakter w ogniu prób (Listopad 21, 2017 11:59 pm)
Unikanie ducha plotkarstwa (Listopad 14, 2017 5:50 pm)
Wbrew odczuciom: Nie jesteś sam (Październik 31, 2017 2:06 pm)
Cena bycia wielkim (Październik 24, 2017 3:09 pm)
Przełamywanie przeszkód (Październik 17, 2017 2:22 pm)
Para w gwizdek (Wrzesień 30, 2017 5:30 pm)

Iść przez życie z pewnością Bożej obecności

20150721_Mariachi_1000

Tekst: Luiza Wantusiak

Wielu ludzi zastanawia się, w jaki sposób pokazać, że Bóg jest obecny w ich życiu. Sama często myślałam o tym i dziś wiem, że jedynym prawdziwym sposobem jest pozwolić Bogu w pełni działać, z jednoczesnym odstawieniem wszystkiego, co zamyka drzwi Jego obecności, a kieruje nas do działania na „własną rękę”.

„Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny” (Jana 3:16).

Bóg powierzył nam zadanie – aby sprowadzać Jego obecność tu, na ziemię, aby słuchać Jego słów, aby mieć uszy i oczy otwarte. Jesteśmy przeznaczeni do tego, by żyć i powołani do sprowadzania Jego życia na ziemię. Kolejnym krokiem jest umiejętność oddzielenia duszy – wszelkiej wiedzy książkowej, zainteresowań, uzdolnień, od ducha – który wystarcza w pełni, aby zostać zbawionym i przekazywać zbawienie innym ludziom.

Odwiedziliśmy ostatnio potrzebujących w jednym z warszawskich szpitali. Zanim otworzyliśmy drzwi pierwszej sali, w głowie dźwięczały nam pytania: Jak zachęcić tych ludzi do modlitwy? Jak stanąć powyżej problemów, które ich tam sprowadziły? Ważne jednak, aby po prostu zacząć! „Jeśli dom na to zasługuje, niech zstąpi na niego pokój wasz; jeśli zaś nie zasługuje, niech pokój wasz powróci do was” (Mt. 10:13).

Z tym przekonaniem w sercach odwiedzamy wielu chorych, którzy przyjmują nas równie otwarcie. W jednej chwili wskutek modlitwy znikają wszelkie sprzeciwy i czuć, że obecność Boża stanęła ponad wszystkimi formalnymi ograniczeniami. Patrzymy na chorych oczami Jezusa: jak na czystych, zdrowych, zabezpieczonych Jego krwią. W Jego ranach jest nasze zdrowie (Iz. 53:15).

Ogłaszamy to nad życiem ludzi. To moment, w którym znikają bariery i wiara przychodzi. Wiele osób przyjmuje Jezusa.

Niektórzy pacjenci myślą, że uzdrowienie polega na tym, że Bóg dał lekarzy i medycynę. Oczywiście, że wierzymy w naukę i dziękujemy Bogu za wszystko, co ona może zrobić, lecz dary Ducha Świętego są nadnaturalne i nie mają nic wspólnego z medycyną. Nadnaturalne uzdrowienie nie przychodzi przez postawienie diagnozy i przypisanie sposobów leczenia, ale przez nałożenie rąk, namaszczenie olejkiem, a czasami po prostu przez wypowiadanie Bożego słowa w wierze.

Najbardziej zaskakuje mnie modlitwa przy jednym z mężczyzn, który cierpiał na schorzenie jelit. Nagle zstępuje Boża moc, w sercu czuję gorąco – tak bardzo, że kilka razy potrzebuję głębokiego oddechu. Po rozmowie i modlitwie mężczyzna ogłasza Jezusa panem.

Większość chorych z wdzięcznością karmi się każdym Słowem z Pisma świętego. Widać, jak bardzo potrzebują takich odwiedzin.

Dla mnie zaś z każdego takiego spotkania płynie nauka, aby zamiast unikać grzechu ludzkimi siłami, tak skupić się na Bogu, by grzech w ogóle nie był możliwy.

Tags

Comments are closed.