Inwazja robotów  

28 lutego 2016
Comments off
1 463 Odsłon

Tekst: Kot Kuba

„A gdy przychodzi ucisk i prześladowanie dla słowa… ” (Ewangelia Mateusza 13:21b)

Ja, kot Kuba, gdy przychodzi ucisk i prześladowanie dla SŁOWA, się w ogóle nie gorszę. Zwłaszcza jak jest to słowo przeze mnie głoszone. Szedłem właśnie napisać słowo na niedzielę, gdy zaatakowała mnie maszyna. Nie do końca była to inwazja robotów, po prostu za swój obiad chciałem zapłacić w automacie, ale od nadmiaru drobnych potwór się zatkał i nie było już ani żarcia ani kasy. Przyszła, a owszem, pani sklepowa, ale jedyną opcją, jaką mi zaproponowała, było skasowanie wszystkiego i zapłata kartą.

Ja, kot Kuba, przyjąłem z radością grabież mojego mienia (garść monet) wiedząc, że posiadam majętność lepszą i trwalszą. Pani jednak próbowała coś wywalczyć i w końcu nie zapłaciła drugi raz, więc spotkała mnie kolejna niedogodność, na obiad bowiem było ziele. Tylko na krótko zostałem zasmucony przez to doświadczenie, czym ono bowiem jest, w porównaniu z chwałą, która ma się mi objawić. Zaraz sobie zresztą wszedłem w Bożą obecność, aby nie mieć urazy na duszy skoro już cierpię w ciele. Już nasza babcia powiadała, że wszędzie pełno jest złodziei, nie będę jednak tak myślał, bowiem modlę się o ten naród i ufam, że od czasów komuny zaszła tutaj pewna poprawa!

Comments are closed.