Blogi
Charakter w ogniu prób (Listopad 21, 2017 11:59 pm)
Unikanie ducha plotkarstwa (Listopad 14, 2017 5:50 pm)
Wbrew odczuciom: Nie jesteś sam (Październik 31, 2017 2:06 pm)
Cena bycia wielkim (Październik 24, 2017 3:09 pm)
Przełamywanie przeszkód (Październik 17, 2017 2:22 pm)
Para w gwizdek (Wrzesień 30, 2017 5:30 pm)

Iluzja służenia Bogu

MP_150 Tekst: Marcin Podżorski

Ostatnio miałem przerwę w pisaniu do portalu. Ktoś może pomyśleć, że gość się wystrzelał i zabrakło mu tematów. Nic podobnego. Był to dla mnie bardzo intensywny czas nauki, rozciągania w poglądach i sercu. Bóg nade mną pracował.

Podstawową rzeczą, którą chcę ci dziś powiedzieć, jest to, że Jezus robi swoje rzeczy w Polsce, niezależnie od tego, co ty o tym sądzisz, czy w ogóle je zrozumiesz i czy w nie wejdziesz. Prorok Izajasz ujął rozjazd między tym, co robi Bóg, a tym, gdzie są ludzie, w następujący sposób: „Rozglądałem się, lecz nie było pomocnika, zdziwiłem się, że nie było nikogo, kto by mnie podparł. Lecz wtedy dopomogło mi moje ramię, i wsparła mnie moja zapalczywość” (Iz.63:4-5). Można mieć całe mnóstwo mniej lub bardziej mądrych poglądów i być kompletnie nieużytecznym dla przebudzenia. Jeśli wierzysz w Boże działanie, to odpowiesz na nie sercem i czynem. Wtedy twoje życie stanie się dostępne dla Boga.

Kto mówi prawdę? Często widzę, że chrześcijanie usprawiedliwiają swoją letniość, niezdecydowanie, brak opowiedzenia się za Bożymi rzeczami tym, że nie wiedzą, gdzie mają pójść. Wiele osób zadaje mi pytanie, skąd mam wiedzieć, że to, co do mnie mówisz, jest właściwe. Jest przecież tyle różnych głosów – jeden mówi to, a drugi tamto. Skąd mam zatem wiedzieć, że ty mówisz prawdę. Dobre pytanie i wcale nie takie nowe – podobne pytania zadawali również ludzie za czasów Jezusa, apostołów i później. W czasach biblijnych też słychać było różne głosy. Głosy były i zawsze będą, a ich wielość wynika z różnych poziomów objawienia i zrozumienia rzeczy. „Ekspert” za kazalnicą Od zawsze tak było, że każdy gorliwy wierzący chciał mówić w imieniu Chrystusa.

Niestety bardzo często zdarza się również, że ci, którzy już od dawna nie są gorliwi i zapaleni dla Boga, dalej mówią w Jego imieniu. Na przykład Bóg wylewa falę zaprzedania się, żeby żyć dla Niego, ludzie zaczynają w to wchodzić, a ty jako leniwy pastor nakładasz duchową maskę, studzisz ich zapał i mówisz o zbalansowanym życiu. Jesteś pewien, że posłał cię Bóg? Jest trudno przyjąć kaznodziei fakt, że został w tyle i swoją postawą, objawieniem, głoszeniem nie reprezentuje już tego, co robi dzisiaj Bóg. Przykładowo, moja znajoma była jakiś czas temu w jednym ze zborów, który zatrzymał się w podążaniu za tym, co robi Bóg. Na sali 300 osób, utytułowany pastor prowadzi spotkanie, a ona słyszy glos Ducha Świętego: „Nie mam jednej osoby w tym gronie, która rozumiałaby, co się dzieje”.

Z drugiej strony wielu ludzi ma biblijne objawienie w jakimś temacie (np. usprawiedliwienie z łaski), ale głupota i ciemnota pcha ich do roli eksperta w tematach, o których nie mają pojęcia (np. uzdrowienie). W kościołach jest tego pełno. Przecież pastor musi zabrać głos. Nie szkodzi, że mówi o rzeczach, których nie rozumie, ale głos zabrać trzeba. – Można tak funkcjonować, lecz taką postawą przyczyniasz się do nakręcania spirali chaosu i wielości głosów. Jeden mówi to, drugi tamto. Panuje chaos. Każdy chce mówić, ale nie każdego posyła Bóg. To zjawisko stare jak świat. Biblia opisuje je jednym cytatem: „Gdyż nie posłałem ich – mówi Pan – a prorokują wam w moim imieniu kłamliwie, abym was odrzucił i byście zginęli wraz z prorokami, którzy wam prorokują” (Jr.27:15). Ten fragment jest świetną ilustracją tego, jak Bóg patrzy na ludzi kreujących chaos. Poznaj głos Pasterza Powiem teraz rzecz najbardziej kontrowersyjną. Nie każdy kościół zakłada Bóg. Wiele z tego, co dziś funkcjonuje jako kościoły, nie zostało założone przez Boga. Kto je założył? Ludzie, którzy mieli trochę wolnego czasu, trochę chęci, akurat nie zajmowali się czymś innym, nie mieli też innego pomysłu na życie, więc założyli kościół. Powiesz, że jeśli nawróciła się tam choć jedna osoba, to jest to wystarczające uzasadnienie dla istnienia takiego kościoła. A jeżeli w tym samym czasie pastor zmarnował potencjał duchowy pięćdziesięciu innych młodych ludzi, wprowadzając ich w cielesny styl życia, usypiając duchowo?

Zobacz, co mogłoby zrobić tych pięćdziesięciu głodnych Boga ludzi prowadzonych prawidłowo? Pytanie, czy ty znasz głos swojego Pana? Biblia mówi, że owce znają głos swojego Pasterza… Jezus nie obiecuje, że nie będzie głosów wnoszących zamieszanie, On mówi tylko, że owce będą znały głos (jeden głos) swojego Pasterza. Oznacza to, że rozpoznawanie głosu naszego pasterza i podążanie za Nim jest naszą odpowiedzialnością. To ty osobiście musisz nauczyć się rozpoznawać ten głos, nikt inny za ciebie tego nie zrobi. Fikcja neutralności Bóg przywraca w Kościele znaczenie podstawowych pojęć: uwielbienie – to nie jest śpiewanie infantylnych piosenek, modlitwa – to nie konkurs na bezpłciowe przemowy, głoszenie słowa – to nie opowiadanie humanistycznych bajeczek. Bycie częścią Kościoła – to nie jest byciem leniwym. Bóg nie będzie już nikogo prosił.

Nie ma świętych krów. Pociąg Bożego działania nie będzie dłużej czekał. Jeśli chcesz się w nim znaleźć, rozpoznasz ten pociąg, nawet gdyby wokół niego stało dziesięć innych. Po prostu go rozpoznasz i do niego wsiądziesz. Jeśli nie chcesz, to choćby ten pociąg stał jako jedyny na stacji, to i tak do niego nie wsiądziesz. Nie możemy ciągle tłumaczyć się przed Bogiem tym, że nie wiemy, gdzie jest Bóg. Na dziś bycie pozytywnie neutralnym to za mało. Trzeba rozpoznać Boży głos i wejść w rzeczy całym sobą. Tylko to kwalifikuje cię do tego, żeby w tym sezonie być użytym przez Boga.

Comments are closed.