Blogi
Unikanie ducha plotkarstwa (Listopad 14, 2017 5:50 pm)
Wbrew odczuciom: Nie jesteś sam (Październik 31, 2017 2:06 pm)
Cena bycia wielkim (Październik 24, 2017 3:09 pm)
Przełamywanie przeszkód (Październik 17, 2017 2:22 pm)
Para w gwizdek (Wrzesień 30, 2017 5:30 pm)
Unicestwienie spisku (Wrzesień 29, 2017 12:10 pm)

I ty możesz być uczestnikiem

Mary_malePamiętam, gdy będąc nastolatką, otrzymałam jedno z moich pierwszych proroctw. To pobudziło mnie, aby zrobić coś dla Boga. W moim życiu nastąpiło przesunięcie dźwigni z pozycji „obserwator” na „wykonawca”.

Właśnie taki powinien być efekt spotkania człowieka z Bogiem. Bóg przychodzi do nas, aby nas zwerbować do pracy. Naszym powołaniem nie jest przyjście na spotkanie i wykonanie kilku ćwiczeń gimnastycznych – wstawanie, siadanie, wstawanie, siadanie, słuchanie inspirujących słów i powrót do domu. A w drodze do drzwi nie pamiętasz już o tym, czego właśnie wysłuchałeś. I tak do śmierci, po której czeka cię lepsze życie. To nie jest cel, który Bóg ma dla Ciebie. Nie jesteśmy tylko bierną widownią. Bóg ma innego rodzaju plan dla ciebie. On chce cię zaangażować do pracy i uaktywnić w Jego Królestwie.

Religia chce zahamować naszą pasję i pragnienia podążania za Jezusem: „Nie śpiewaj za głośno, nie módl się za dużo, nie chodź za często do kościoła, angażuj się jak najmniej i nie bądź zbyt radykalny”. Religia chce uczynić z Bożych ludzi widownię, zamiast armii. W ten sposób stają się niezdolni do wzrostu, dojrzałości, powstawania i przynoszenia plonu. Są również nieefektywni w walce z mocami ciemności i niezdatni do życia w pełni, za które zapłacić Jezus. Niestety wielu ludzi jest zadowolonych z życia na tym poziomie i w dodatku nazywa to chrześcijaństwem.

My, jako Boży lud w Polsce, nie możemy dłużej popierać martwej religii, która nas wstrzymuje. Musimy stać się współuczestnikami Bożego działania i być zaangażowani w dzieła Boże.

Wiem, że w pewnych tradycjach religijnych tylko księża bądź pastorzy mogą służyć w kościele. Niektóre z nich wręcz zabraniają kobietom czy dzieciom wykonywania pracy dla Boga. To nie jest biblijne podejście. Według Biblii Bóg daje nam liderów, którzy mają za zadanie przygotowanie ciała Chrystusa do potężnego działania. W Liście do Efezjan 4:11-12 czytamy, że Bóg dał nam pięć darów służb, aby wyposażyć swój lud do „wykonywania posługi”.

W 2 Liście Piotra 1:3-4 czytamy, że „boska jego moc obdarowała nas wszystkim, co jest potrzebne do życia i pobożności”. Dzięki Bożym obietnicom możemy mieć udział w jego świętej naturze i uciec przed deprawacją tego świata. Nie otrzymaliśmy Bożej łaski (mocy działającej w naszym życiu gdy jesteśmy słabi) i jego boskiej natury po to, aby siedzieć i nic nie robić. To znaczy, że dzieci, kobiety i mężczyźni mogą być wypełnieni Duchem Świętym, aby pracować dla Boga. Zostaliśmy powołani przez Jezusa, aby działać i biec w zawodach.

Szczerze mówiąc, jako nastolatka byłam bardzo leniwa. Gdy dziś spojrzysz na moje życie, zupełnie się zmieniłam. Nie dlatego, że stałam się dorosła, ale ponieważ doświadczyłam ognia przebudzenia. Stało się tak, gdyż przebywałam z dojrzałymi chrześcijanami, którzy byli uczestnikami boskiej natury, wyposażonymi do przygotowania świętych do dzieła posługiwania. Wówczas powstało we mnie pragnienie, aby pozbyć się lenistwa i stać się jak oni. Nie chciałam z daleka oglądać Bożego poruszenia; chciałam w tym uczestniczyć. Można być widzem bądź aktorem, któremu powierzona jest rola i odpowiedzialność. Jako uczestnik Bożego poruszenia, musiałam zmienić niektóre rzeczy w moim życiu. Jednak te zmiany umożliwiły mi wykonywanie Bożych dzieł. Gdybym trzymała się swojego lenistwa, ominęłaby mnie okazja, aby wywierać wpływ na świat.

Bóg ma funkcję oraz zadanie dla każdego mężczyzny i kobiety. Każdy z nas powinien być wystawiennikiem i wojownikiem modlitwy. Wszyscy powinniśmy być dawcami i brać finansową odpowiedzialność za nasz lokalny kościół (Mal 3:9-10). Każdy powinien być chwalcą i ewangelistą. Poruszać się w darach Ducha Świętego i przynosić owoc Ducha (miłość, pokój, radość, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność i wstrzemięźliwość). Szukać wpierw Królestwa Bożego i Jego sprawiedliwości. To obowiązek każdego z nas, zarówno w kościele jak i poza nim.

Jako uczestnik Bożego poruszenia, zdałam sobie sprawę, że każdy z wierzących niesie namaszczenie i ma pozycję w rzeczywistości duchowej. Nauczyłam się, aby zawsze przychodzić do kościoła z nastawieniem „co mogę zrobić, aby pomóc w jego współtworzeniu?”. Czy są jakieś nowe osoby, które mogę poznać i zabrać po nabożeństwie na obiad? A może ktoś ma zły dzień i potrzebuje dobrego słowa, które może go podnieść? Czy też trzeba pomóc sprzątnąć, aby Boży dom wyglądał najlepiej jak się da? Może powinnam więcej dać z siebie w trakcie uwielbienia, aby wspomóc lidera uwielbienia w wykonywania jego zadania? Może usiądę bliżej pastora, aby zachęcić go i wesprzeć osoby, które siedzą obok mnie? Czy jestem gotowa na modlitwę, gdy widzę, że coś utrudnia przebieg nabożeństwa? Zdałam sobie sprawę, że wiele rzeczy mogę zrobić i zawsze jestem gotowa, aby mieć oczy i uszy otwarte. Gdy jestem uczestnikiem, czuję, że prawdziwie żyję i unikam rytuałów martwej religii.

Poruszenie Boże wymaga wiele pracy i poświęcenia. Wykracza poza niedzielne nabożeństwa, ponieważ Bóg zawsze się porusza. De facto jest mnóstwo pracy do wykonania. A to od każdej z osób wymaga gotowości do odegrania swojej roli. Każdy z nas ma talenty, obdarowania, powołania i zdolności. Bóg może użyć czegoś, o czym w ogóle nie pomyślałbyś i właśnie tego Bóg potrzebuje! Bóg szuka ludzi, którzy chcą być uczestnikami i tworzyć historię! Tak jak w czasach Jezusa, byli tacy, którzy wzięli odpowiedzialność i zostali uwiecznieni na kartach Biblii. Inni otrzymali coś od Jezusa, ale nie mamy pojęcia, kim byli. Poszli do domu ze swoim błogosławieństwem, ale nie wstrząsnęli światem wraz z Jezusem.

Pamiętaj, że nie zostałeś stworzony, aby siedzieć bezczynnie. Twoim powołaniem jest działanie, rządzenie i wywieranie wpływu swoim życiem. Gdy zaczniesz to robić, odnajdziesz taką radość i spełnienie, której nie nabędziesz za żadne pieniądze. Zatem powstań i powiedz wraz ze mną: „Jestem uczestnikiem”.

Comments are closed.