Blogi
Boże prawa (Sierpień 12, 2017 8:09 pm)
On widzi tajemnice (Sierpień 2, 2017 7:54 pm)
Odwet Boży (Lipiec 26, 2017 12:31 pm)
Chodzenie w wymiarze nadnaturalnym (Lipiec 20, 2017 2:48 pm)
Samochód bez kierowcy (Lipiec 11, 2017 3:57 pm)
Nadszedł czas, by oczekiwać (Czerwiec 26, 2017 12:22 pm)

Gada w ogień

KotKuba_Biblia_1000

Tekst: Kot Kuba

 „Oczekiwali więc że spuchnie lub zaraz trupem padnie” Dzieje Apostolskie 28:6a

Ja, kot Kuba, panuję nad wszelkim płazem, gadem i wszystkim, co się wyślizguje z ręki albo owej ręki czepia. Jak apostoł Paweł rozbił się na Malcie i rozpalono ogień, wyszła od gorąca żmija, która wbrew oczekiwaniom tubylców, nie pomogła mu odejść do Pana. Kocham Słowo Boże, mówi ono bowiem o mnie. Zauważyła to też moja pani, bo cała ta historia z rozbiciem statku jakoś nam dziwnie przypominała naszą zatopioną firmę, gdzie w newralgicznej sytuacji słuchano „właściciela statku i sternika”, a nie na przykład kota, mimo iż to on (czyli ja!) mówił z sensem. Cała opowieść jest cudna, bo obala też pewien mit, że jak służysz Panu, to wszystko będziesz miał poukładane, a przechodzisz przez trudności, to oczywiście twoja wina, bo coś jest Bogu nie poddane, uniżysz się, powierzysz, to będzie idylla. Zapytałem moją panią, jaki stopień oddania Bogu wykazywał apostoł Paweł pod koniec życia (w końcu to ostatni rozdział Dziejów Apostolskich!) i nawet ona stwierdziła, że duży, nie należy on bowiem do tych kaznodziejów, którym się na starość coś się w głowie poprzestawiało.

Wracając do naszej sytuacji, wiele żmij nawyłaziło po spektakularnej wtopie, zwłaszcza, że w kościele ciągle jest rozpalany ogień. Widać od gorąca szły cokolwiek to znaczy (a raczej może z chrustu, moja pani bowiem do tego ognia regularnie dokłada). Z podejrzliwością do nas podeszli nie tylko tubylcy wyspiarze. Ja, kot Kuba, nawet nie spuchłem, gady odesłaliśmy w ogień, czyli wszystko po biblijnemu. Dalej czytam ten rozdział i oczekuję, że podejmie mnie naczelnik wyspy i zaspokoi wszystkie moje potrzeby.  Będę miał też służbę uzdrowienia. Boję się tylko, że uznają mnie za boga. Co prawda jest napisane „rzekłem, bogami jesteście”, ale ja, kot Kuba wiem też, że pokora to klejnot świętych. Moja pani natomiast czeka na nowy okręt, zwłaszcza, że od katastrofy minęło już 3 miesiące równo, a my Słowo literalnie bierzemy!

Tags

Comments are closed.