Blogi
Charakter w ogniu prób (Listopad 21, 2017 11:59 pm)
Unikanie ducha plotkarstwa (Listopad 14, 2017 5:50 pm)
Wbrew odczuciom: Nie jesteś sam (Październik 31, 2017 2:06 pm)
Cena bycia wielkim (Październik 24, 2017 3:09 pm)
Przełamywanie przeszkód (Październik 17, 2017 2:22 pm)
Para w gwizdek (Wrzesień 30, 2017 5:30 pm)

Dziwny świat kota Filemona

KotKuba_Biblia_1000

Tekst: Kot Kuba

 „… światy zostały ukształtowane słowem Boga ” (List do Hebrajczyków 11:3b).

Ja, kot Kuba, o Słowo Boże oparty jestem i wypowiadając owo Słowo (tylko rhema, nie logos!) swój świat kształtuję. Moja pani natomiast naoglądała się bajek w dzieciństwie. Ta o Filemonie  nie była chyba najgorsza, bo dzięki temu ma ona kota. Z drugiej strony przez to muszę ciągle się zmagać ze sposobem w jaki jestem postrzegany. Pani uważa, że z bajek najniebezpieczniejsze są Kopciuszki, szczególnie jak tę wizję życia przejmuje osobnik w rodzaju męskim. Ja, kot Kuba preferuję biblijnych bohaterów, dla dziewcząt dopuściłbym model piękna plus bestia, jednak one zwykle nie chcą bestii, więc i ta historia odpada.
Nawiązując do politycznej bieżączki, nie wiem, kogo dziwi prawda dla dorosłych, czyli wulgarna mowa polityków przy kotlecie (a raczej ośmiornicy), nagrana na moje ulubione taśmy, bo na pewno nie moją panią. Po spędzeniu paru miesięcy w biurze maklerskim wie ona bowiem bardzo dobrze, że belkizacja języka jest nieodłączną częścią finansjery, czytaj, im większe pieniądze, tym brzydsze wyrazy. Moim, kota Kuby zdaniem, chrześcijanka nie powinna przebywać w takim środowisku, jednak  co mamy do wyboru? Siedzenie w domu, słuchanie dla odmiany chrześcijańskich kaset i czekanie na księcia na białym koniu?
Wracając do tematu, kogo to mogło zdziwić, to tych, co regularnie oglądają dobranocki polityczne dla dorosłych na niektórych kanałach telewizyjnych. Tam bowiem ci sami ludzie prezentują się kulturalnie, a dla nadania tymże wiarygodności, zapraszani są do studia od czasu do czasu jacyś polityczni desperaci, na których tle pan prezes NBP czy pan minister jeden czy drugi wypadają jak na elity przystało. Ja, kot Kuba, znam takich, co przeżyli kilkadziesiąt lat z przekonaniem, że tak wygląda świat, jak pokazują w telewizji. To znaczy, że rządzą nami sami mądrzy i prawi ludzie, którzy doszli do tego co mają ciężką pracą, a ci, co ich krytykują to zazdrosne nieuki. Aby nie dotarła do nich brutalna rzeczywistość, muszą oglądać to regularnie, telewizor więc gra bez ustanku ustawiony na ulubioną stację. Kształtuje cię bowiem to, na co patrzysz w dzień i w nocy, gdy kładziesz się spać i gdy wstajesz. Ja, kot Kuba, jak państwo wiecie, nieustannie pochłaniam Słowo Boże.
My chrześcijanie zaraz po nawróceniu zostajemy obdarci z naszej bajki, a raczej dostajemy polecenie, aby się wyeksportować z niej i zaimportować do innej rzeczywistości. Dobrze jeśli kościół, w którym wzrastamy, nie funduje nam kolejnego matrixa, a raczej przyprowadza do Bożej obecności, gdzie jest szansa na stanięcie w prawdzie na swój i nie tylko swój  temat…

Tags

Comments are closed.