Blogi
Chodzenie w wymiarze nadnaturalnym (Lipiec 20, 2017 2:48 pm)
Samochód bez kierowcy (Lipiec 11, 2017 3:57 pm)
Nadszedł czas, by oczekiwać (Czerwiec 26, 2017 12:22 pm)
Nieporuszeni (Czerwiec 16, 2017 6:10 pm)
Cykl odrodzenia (1 Krl 17) (Czerwiec 7, 2017 2:35 pm)
Prawdziwa miłość (Maj 30, 2017 2:14 pm)

Cykl odrodzenia (1 Krl 17)

MS5_miniature

Eliasz pojawił się nie wiadomo skąd, a potem zniknął w przestworzach. Niewiele wiemy o jego młodości, ale to, co mówi o nim Biblia, jest dla nas niezwykle inspirujące. Eliasz pojawia się jako „ogień płonący” dla Boga. Został posłany do Bożego ludu w ciężkich czasach dla Izraela. Bóg nie posyła go do niewierzących albo jakichś „złych” ludzi, ale do swoich, których umysły i serca stały się podzielone. Chociaż wciąż są wierzącymi z nazwy, ich serca gonią za innymi wartościami. Przyjrzyjmy się małej sekwencji z życia Eliasza i zobaczmy, co moglibyśmy z tego zaczerpnąć do naszego życia.

Bóg polecił Eliaszowi sprawować sąd nad Bożym ludem, mianowicie, aby deszcz nie spadł na ziemię, dopóki Eliasz tak nie zarządzi. Dlaczego Bóg tak postąpił? Odpowiedź wydaje się prosta – po to, aby lud zwrócił się do Boga. W przypadku Izraela Bóg był zmuszony przeprowadzić sąd, ponieważ Jego lud zaczął oddawać cześć różnym bożkom. Działał w mocy przymierza, jakie zawarł ze swoim ludem. Nie wierzę, żeby Bóg miał być na nas stale zagniewany i skłonny do karania. Bóg ma wszelkie środki, aby korygować nasze zachowania i błędy. Jego miłosierdzie prowadzi nas do pokuty, a Jego chwała wystarczy, aby nas przemieniać. Jednak czasem taki sąd i w naszym życiu jest potrzebny.

Tak rozumiany sąd jest częścią „cyklu odrodzenia”. Zdarza się, że ludzie opuszczają Boga dla innych rzeczy, a wtedy On oddala od nich swoją obecność. Kiedy tak się dzieje, to mamy do czynienia z sądem. W konsekwencji otwiera się droga dla nieprzyjaciół do wejścia w nasze życie, dopóki nie otrzeźwiejemy. Kiedy Boży lud trzeźwieje, zaczyna wołać do Boga o ratunek. Bóg jest wierny i słysząc wołanie o pomoc wysyła pomoc. Lud powraca do Boga, odwraca się od swoich bożków i jest uratowany. Znowu ich serca płoną dla Boga jak serce Eliasza i wszystko się zmienia. Dziś właśnie to obserwujemy w wielu kościołach na całym świecie, włączając w to Polskę. Ludzie wołają w ciemnościach o Boga i Bóg ich słyszy. Jaką podejmuje akcję? Bóg wysyła Boże poruszenie do swojego domu, aby przynieść wolność uwiezionym, czyli zsyła „deszcz”.

Jako Boży lud nie możemy zadowolić się życiem odległym od Boga. Chrześcijaństwo nie może opierać się na letnich lub oziębłych sercach. To nie jest chrześcijaństwo. Sprawdzajmy wiec nieustannie stan naszych serc, czy wciąż płoną dla Jezusa. Czy nie stało się normą, że zostajemy w domu zamiast iść do kościoła albo że Biblia, którą kiedyś czytaliśmy z pasją, leży teraz odłogiem pokryta kurzem? Najważniejszym jednak testem jest doświadczanie w domu Bożej obecności, jako odpowiedzi na naszą tęsknotę za Nim. Jeżeli On nie jest postawiony na pierwszym miejscu, jako cel naszej żarliwej tęsknoty, to znaczy, że w naszym życiu są jacyś inni bogowie. Kiedy zwracamy się do nich, Bóg w odpowiedzi usuwa swoją obecność i zabiera nam swój „deszcz”.

Kiedy nasze życie staje się suche i jałowe, Biblia przestaje do nas mówić, nie czujemy Bożej cudownej obecności i przestajemy słyszeć Jego głos – to jest sygnał alarmowy. Trzeba wtedy działać, wołać do Boga o pomoc dla siebie i dla innych, którym również zdarzyło się zboczyć z kursu. Bóg z pewnością usłyszy nas, zbliży się, aby skruszyć najbardziej stwardniałe serca i ratować tych, których serca oddaliły się od Niego. Gdy Bóg ponownie zbliża się do nas, wszystko ulega zmianie. On ma możność wszystko znowu uporządkować i oddalić wrogów, którzy czyhają aby zniszczyć nasze życie.

Bóg pragnie być naszym Bogiem, aktywnym w naszym codziennym życiu. On nie będzie współzawodniczył z innymi duchami, które domagają się naszych pokłonów. Mogą to być duchy światowe, rodzinne, religijne, czy duchy które starają się, abyśmy tkwili w naszych nawykach i przyzwyczajeniach. Bóg chce, abyśmy byli jak Eliasz – niewzruszeni w decyzji, aby nie być rozdartymi miedzy wiarą, a pokusami tego świata, próbując się do niego jakoś dopasować. Eliasz był człowiekiem podobnym do nas, który zdecydował się służyć Bogu. Bóg w odpowiedzi użył go jako głosu pouczenia dla ówczesnego pokolenia. Eliasz poruszał się w wymiarze ponadnaturalnym, chodził w wierze i kiedy się modlił, działy się potężne rzeczy. Właśnie tego pragnie Bóg – abyśmy płonęli dla Niego jak Eliasz.

Jeżeli zauważycie któregoś dnia, że wasze życie jest suche i jałowe i nie odczuwacie Boga, podejmijcie decyzję, aby być jak Eliasz – niech Bóg stanie się waszym jedynym Bogiem. Zbierzecie tak obfity plon, że nawet trudno wam będzie go zliczyć. Niektórzy myślą, że coś utracą, kiedy oddadzą całkowicie swoje życie Jezusowi. Zapewniam was, że to właśnie oni żyją na duchowej pustyni. Ci, którzy żyją jak Eliasz, cieszą się pełnią życia i „deszczem” Bożej obecności. Już dziś pobiegnij za Bogiem i ciesz się znowu nadprzyrodzonym deszczem w swoim życiu!

Comments are closed.