Blogi
Bądź mężny (Sierpień 22, 2017 2:16 pm)
Boże prawa (Sierpień 12, 2017 8:09 pm)
On widzi tajemnice (Sierpień 2, 2017 7:54 pm)
Odwet Boży (Lipiec 26, 2017 12:31 pm)
Chodzenie w wymiarze nadnaturalnym (Lipiec 20, 2017 2:48 pm)
Samochód bez kierowcy (Lipiec 11, 2017 3:57 pm)

Co zrobisz z Bożym Królestwem dziś?

gray_1000

Tekst: Redakcja

Pastor Steve Gray w swoimi piątkowym nauczaniu dla studentów Szkoły Bożych Liderów przygotowywał fundament pod to, aby Bóg mógł zstąpić i przełamać w wierzących barierę. Mówił m.in. o tym, czego musimy się oduczyć, aby Bóg mógł przyjść do zgromadzenia ludzi. W swoim przesłaniu mówił o tym, że pierwsi chrześcijanie, którzy żyli Bożym Królestwem na co dzień, przewrócili świat do góry nogami. To, co zrobimy z Królestwem na ziemi, wpłynie na nasze życie.

Pastor Gray nauczał: „Próbowałem w was ustanowić mentalność Królestwa Bożego, ono musi być na pierwszym miejscu. Nie mamy problemu z tym, czy Królestwo Boże istnieje, ale z tym, czy ono jest na pierwszym miejscu. Wierzący z czasów pierwszego Kościoła spotykali się codziennie. Czy jesteście na to gotowi? Jak wielu z nas naprawdę postawiło Królestwo Boże na pierwszym miejscu w swoim życiu?”.

Jeśli chcemy doświadczyć mocy i obecności Bożej, musimy pójść dalej w naszym myśleniu. Musimy myśleć tak, jak ludzie w Biblii.  Jezus i Jan Chrzciciel mówili: pokutujcie, bo Królestwo Boże jest wśród was. Królestwo jest tutaj. Nie mówili – było albo nadejdzie. Jezus  ogłaszał Żydom, że Królestwo Boże do nich przyszło. Król był wśród nich, ale oni nie byli zainteresowani Jego Królestwem.

Tamto pokolenie ludzi, którzy poszli za Jezusem, przewróciło świat do góry nogami, bo głosiło dobrą nowinę życiu. Religia ocenia, jak dobry albo zły jesteś. Dobra nowina polega na tym, że Królestwo Boże jest tu, wśród nas. Kościoły są pełne ludzi, wierzą, że Królestwo jest tu, ale ich głównym problemem jest to, że nie mają na nie ani czasu, ani energii. Nawet jeśli Jezus miał naśladowców w swoim pokoleniu, większość Żydów, do których głosił, nic nie zrobiło w tej sprawie. Ten sam problem, który był w I wieku mamy dziś – mamy do czynienia z ludźmi, którzy nie mają czasu i się nie interesują Bożym Królestwem. Ludzie chcą mieć wygodny kościół na niedzielne poranki, przebaczone grzechy i żyć ze świadomością, że po śmierci pójdą do nieba.

Musimy zdawać sobie sprawę, że Królestwo nadeszło. I nie odejdzie. Możecie się rozminąć z tym całkowicie w swoim życiu, ale to wcale nie oznacza, że Królestwa Bożego nie ma. Za każdym razem, jak ktoś jest uzdrowiony, to znak, że nadeszło Królestwo. Wolność, uwolnienie, uzdrowienie jest znakiem, że żyjemy w Królestwie Bożym.

Prości rybacy z I wieku poszli za Jezusem – nie za religią, tylko za człowiekiem który niósł obecność Bożą, Chwałę Bożą. Nikt nie pozostał neutralny wobec niego.  Każdy w jakiś sposób odpowiadał. Niektórzy chcieli go zabić, niektórzy szli za nim. Podobną sytuację mamy dziś w Kościołach. Bóg zna Twoje serce, On wie, czy sięgnąłeś limitu w swoim życiu. Prawdziwe chrześcijaństwo to ludzie bez granic w tej relacji.

Bóg chce, aby w kościołach coś się urodziło z Ducha. Isaak urodził się Abrahamowi w niemożliwej po ludzku sytuacji. Kościół nie może być bardziej „kościelny” – bez względu na to, ile w nim spotkań, jak duży jest chór, czy ile organizujecie pikników. Bóg chce kościoła, który jest zrodzony z Ducha. Wówczas odpowiedzialność za pojawienie się Bożej obecności spoczywa na was, na ludziach zgromadzonych, nie tylko na zespole uwielbieniowym i pastorze. Musisz chcieć czegoś więcej, a nie mniej. Musisz powiedzieć Bogu to, że nie zrobisz ani kroku więcej bez obecności Bożej. Bóg pragnie takiego Kościoła, który można nazwać Oblubienicą. Nie możemy nazwać kościoła Oblubienicą, jeśli ma innych „narzeczonych” na boku. Wróćmy do pierwszej miłości.

(opracowanie redakcyjne)

Tags

Comments are closed.