Blogi
Charakter w ogniu prób (Listopad 21, 2017 11:59 pm)
Unikanie ducha plotkarstwa (Listopad 14, 2017 5:50 pm)
Wbrew odczuciom: Nie jesteś sam (Październik 31, 2017 2:06 pm)
Cena bycia wielkim (Październik 24, 2017 3:09 pm)
Przełamywanie przeszkód (Październik 17, 2017 2:22 pm)
Para w gwizdek (Wrzesień 30, 2017 5:30 pm)

Chrzest Duchem Świętym – wychowanie dzieci

20140522_ChildSpirit_1000

Tekst: Aneta Szuba

Bogu zależy bardziej niż nam, rodzicom i nauczycielom, by nasze pociechy (niezależnie od wieku) doświadczyły chrztu Duchem Świętym.

Krótko, zwięźle i na temat:

Złap impuls i działaj.

Pewnego wieczora, gdy z mężem  „zwyczajowo” modliliśmy się, przyszły „dwa” słowa: „nasz syn” i „chrzest Duchem”. Chwile o tym porozmawialiśmy, zawołaliśmy syna i najzwyczajniej w świecie powiedzieliśmy mu, że Bóg nas dotknął, byśmy się teraz razem modlili, by został ochrzczony Duchem Świętym. Powiedzieliśmy, że położymy na niego ręce, chwilę się pomodlimy. Sekundy później zaczął modlić się na językach.
Jadąc do kościoła, którejś niedzieli znowu w duchu ten sam impuls: młodzież, chrzest Duchem. Po spotkaniu wszyscy obecni na grupie młodzieżowej zostali ochrzczeni.
Innym razem w duchu pojawiło się imię dziecka i też kwestia chrztu. Przed nabożeństwem powiedziałam mu, że jestem przekonana, że Bóg chce go dzisiaj ochrzcić Swoim Duchem. Na nabożeństwie podczas uwielbienia chłopiec zaczął modlić się językami.

Bezpiecznie, miło i przyjemnie.

Zazwyczaj jednak, gdy Boży impuls się pojawia, organizuję spokojne miejsce, gdzie dziecko czuje się bezpiecznie.
Mówię mu, że Bóg chce je dzisiaj ochrzcić swoim Duchem i pytam się, co ono na to? (jest rzeczą oczywistą, że dziecko powinno być nawrócone).

Rozmowa

Wprawdzie można zacząć się od razu modlić, jednak mądrą praktyką jest trochę o zagadnieniu porozmawiać.
Ja zazwyczaj opowiadam (króciutko) o różnicy między duchem człowieka, jego duszą i ciałem; o tym jak ważne jest słuchać przede wszystkim ducha i jak do tego przydatny jest chrzest duchem Świętym i modlitwa na językach. Następnie  informuję, jak to się wydarzy: na chwilę położę mu na ramię rękę i króciutko się pomodlę, w tym momencie Duch Święty go dotknie i zaczną nasuwać się słowa (może tylko jedno) w obcym języku i, tu jego zadanie, ma otworzyć usta i zacząć te słowa lub to słowo wypowiadać, a reszta sama popłynie. Robię jeszcze przynajmniej dwie dygresje:  Zaczynam do dziecka coś mówić np. po niemiecku. Pytam się, czy coś zrozumiało – zazwyczaj nie. Wówczas tłumaczę, co powiedziałam i chwilę rozmawiamy o tym, kto by to zrozumiał. Następnie przenoszę to na Boże języki i opowiadam, że nasz duch je rozumie, choć rozum nie przyjmuje. Druga dygresja dotyczy kwestii ilości wyrazów. Może to być przecież jeden wyraz i tu opowiadam historię brata, który, gdy został ochrzczony Duchem Świętym, na początku otrzymał tylko jeden „niezrozumiały” wyraz,  a że był to człowiek niezwykle dociekliwy,  doszedł do tego, co on oznaczał. Wyraz który w jego mniemaniu brzmiał dziwacznie i bez sensu okazał się trafionym w sedno i oznaczał na język polski: „wznieść się ponad”. Potem dostał kolejny, który w tłumaczeniu na polski brzmiał: „przeć do przodu”, a za jakiś czas dostał kolejny.

Let’s go!

Tags
,

Comments are closed.