Blogi
Prawdziwe objawienie (Maj 23, 2018 10:38 pm)
Potrzebujemy osobistego objawienia (Maj 10, 2018 3:54 pm)
Maria z Betanii (Kwiecień 30, 2018 2:34 pm)
Kwalifikacje Bożego przywódcy (Kwiecień 27, 2018 1:41 pm)
Cierpliwość kluczem do zwycięskiego życia (Kwiecień 16, 2018 1:43 pm)
Wierzmy, że posiądziemy Ziemię Obiecaną (Kwiecień 5, 2018 10:08 pm)

Boży szlif

20150401_Szlif_1000

Wykład inaugurujący Szkołę Bożych Liderów (Pastor Marcin Podżorski, 1 marca 2018 r.)

„Daję Ci władzę nad narodami i nad królestwami, abyś wykorzeniał i wypleniał, niszczył i burzył, odbudowywał i sadził.” (Jer. 1:10)

W trakcie najbliższych czterech miesięcy szkoły Bóg wykona głęboką pracę w życiu studentów: będzie wykorzeniał, burzył i niszczył oraz odbudowywał i sadził. Robienie kolejnych kroków w rozwoju w Bożym duchu jest silnie związane z tym, jak myślimy o sobie! Na niedzielnych nabożeństwach można doświadczać cudownych uniesień i spotkań z Bogiem, ale jeżeli umysł i duch człowieka nie będą dostosowane do tego, jaki jest Bóg i na jakiej częstotliwości działa Duch Święty, wówczas wierzący będzie jak klepsydra, która ze względu na zwężenie po środku, zatrzymuje piasek. W trakcie Szkoły będziemy poszerzać ten wąski przesmyk w klepsydrze po to, aby każdy ze studentów był w stanie wziąć wszystko, co Bóg mówi, a nie tylko nieznaczny ułamek, ze względu na stan serca i umysłu.

Nie możemy być jak uczniowie z Emaus (Łk 24:16), którzy nie poznali Jezusa, choć ten był pół metra od nich. Problem była ich ślepota (Mt 9, 14-17).  Podobnie było z uczniami Jana chrzciciela i faryzeuszy. Uczniowie Jana i faryzeusze pościli, nie rozumiejąc dlaczego uczniowie Jezusa nie poszczą. Pościli w celu przybliżenia się do Boga, a Jezus był przecież obok nich, na wyciągnięcie ręki! Szkoła nie tylko jest po to, aby dotknąć serca studentów, ale również by zrobić porządek w ich myśleniu. W Szkole Bóg będzie zmieniał nawyki studentów, ich myślenie o sobie samym i o Bogu. Gdy ludzie trafiają do kościoła, początkowo zachowują się entuzjastycznie, a później zaczynają odczuwać dyskomfort, gdyż Słowo zaczyna ich konfrontować. Duch Święty wprowadza wierzących w prawdę na ich własny temat. Słowo Boże i „pion Boży” zaczynają pokazywać, kim my faktycznie jesteśmy.

Bóg nie tylko wykorzenia, ale też sadzi. Jemu chodzi o Twoją kompletną przemianę. Bóg będzie dotykał serc i umysłów studentów. Posłużymy się przykładem Jana Chrzciciela. Całe życie Jana było cudem. Jezus powiedział o nim „Nie narodził się z niewiasty większy od Jana”. Jan widząc Jezusa powiedział: „Oto baranek Boży, który gładzi grzechy świata”. Natomiast później Jan zaczyna mieć wątpliwości i pyta Jezusa, czy to Ty jesteś Mesjaszem. Finalnie trafia do więzienia i zostaje ścięty. Jan nie myślał, że  Jezus będzie taki sam jak On. Jan widział ostro i wyraźnie w duchu, wielokrotnie mówił – „wy plemię żmijowe”. Jezus z kolei jadał z celnikami i grzesznikami. Jan nie pojął Bożego działania. Każdy z nas musi być trzeźwy w duchu i rozumieć rzeczy, które Bóg robi w tym czasie, aby nie żyć wczorajszym objawieniem.

Gdy Piotr i Jan wchodzili do świątyni na modlitwę o godzinie dziewiątej, wnoszono właśnie pewnego człowieka, chromego od urodzenia. Kładziono go codziennie przy bramie świątyni, zwanej Piękną, aby wstępujących do świątyni, prosił o jałmużnę. Ten zobaczywszy Piotra i Jana, gdy mieli wejść do świątyni, prosił ich o jałmużnę. Lecz Piotr wraz z Janem przypatrzywszy się mu powiedział:  „Spójrz na nas!”. A on patrzył na nich oczekując od nich jałmużny. „Nie mam srebra ani złota – powiedział Piotr – ale co mam, to ci daję: W imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka, chodź!”  I ująwszy go za prawą rękę, podniósł go. A on natychmiast odzyskał władzę w nogach i stopach. Zerwał się i stanął na nogach, i chodził, i wszedł z nimi do świątyni, chodząc, skacząc i wielbiąc Boga. A cały lud zobaczył go chodzącego i chwalącego Boga. I rozpoznawali w nim tego człowieka, który siadał przy Pięknej Bramie świątyni, aby żebrać, i ogarnęło ich zdumienie i zachwyt z powodu tego, co go spotkało. A gdy on trzymał się Piotra i Jana, cały lud zdumiony zbiegł się do nich w krużganku, który zwano Salomonowym. (Dzieje Ap 3:1-11)

To Słowo ma być sztandarem dla nas w czasie najbliższej edycji SBL. Większość chrześcijan jest podobnych do tego duchowego sparaliżowanego. Nie ma ich w świątyni, tylko stoją obok niej i chcą pomocy w postaci jałmużny. Sparaliżowany nie idzie do świątyni jak Jan, aby się modlić. Większość osób działa w chrześcijaństwie, kręcąc się „przy świątyni”, jednak nie potrafią się modlić, wierzyć, uwielbiać, stanąć w autorytecie. Przychodzą do kościoła, aby ktoś im pomógł, a czasem jest tak, że nikt nie może im pomóc, bo w kościele są tacy sami „sparaliżowani”. Stan niektórych chrześcijan można określić jako niepełnosprawność duchową. Człowiek, który jest sparaliżowany, nie rozpoznaje rzeczy w duchu. Ów sparaliżowany na początku nie poznał Jana i Piotra, tego co chcieli dla niego zrobić. Piotr i Jan wymogli na nim, aby szukając pomocy, patrzył nich. To samo przesłanie kierujemy do studentów: bądź skoncentrowany, utkwij wzrok na tym, co będzie głoszone podczas SBL, nie przepuszczaj tego przez sito swoich starych objawień. Mów – Jezu, ja ufam tym ludziom i chcę, aby dokonali operacji na mnie.

Nie powinieneś „karmić się” innymi rzeczami podczas SBL. Paweł mówił, że nie chce budować na cudzym fundamencie. Miał wizję budowy wielkich wieżowców w duchu. A ktoś chciał budować stodołę. Na czyimś fundamencie, zaplanowanym pod stodołę, nie można wybudować wysokościowca. Taka budowla już na drugiej kondygnacji się zatrzęsie. Bóg nie powołał nas do małych rzeczy. Bóg chce wykrzesać maksymalny potencjał z każdego z nas. Chce zburzyć stary fundament, aby wielki budynek mógł powstać w życiu każdego studenta. Ze znanej nam przypowieści wynika, że na dobrej glebie wydasz 30-krotny, 60krotny, nawet 100-krotny plon. Ludzie często chcą mieć 30-krotny plon, ale się boją i wycofują, gdyż uważają, że to za dużo ich kosztuje.

Przyjmij Słowo na SBL-u jako objawione Boże Słowo do Twojego życia, w przeciwnym razie zakładasz na swoje oczy filtr. Sparaliżowany odpowiedział na Słowo i spojrzał na Apostołów uważnie, spełniając wymóg, który oni mu postawili. Nie możesz się rozpraszać, lecz dyscyplinować samego siebie. Apostołowie powiedzieli, że nie dadzą mu srebra i złota, gdyż wiedzieli, że to tylko zewnętrzna, doraźna pomoc. Rzeczy zewnętrzne Ci nie pomogą, jest coś więcej, co zmieni istotę Twojego życia. Podczas gdy dotykasz istoty Ducha Świętego, możesz prawdziwie budować swoje życie.

Podczas szkoły będziesz dokopywać się do istoty rzeczy w swoim życiu: „Ująwszy go za prawą rękę, podniósł: natychmiast też wzmocniły się nogi jego i kostki”. Skutkiem nauczania apostolskiego jest wzmocnienie Twojego umysłu, ducha i życia. Przestajesz być chwiejny – od uniesienia Bożego do depresji. W trakcie tej szkoły wzmocni się twoja siła, duch i kości. Kiedy sparaliżowany się podniósł, był w stanie wejść do świątyni. Bóg nie używa ludzi z problemami, aby wykonywali jego pracę. Gdy taki człowiek idzie z Apostołami, jest w samym centrum Bożego poruszenia: „Wszedł przechadzając się, podskakując, chwaląc Boga”. Taki będzie stan każdego ze studentów, którzy skończą SBL. Będziesz pełen wolności. Pamiętajmy o jednym warunku, który Apostołowie postawili temu człowiekowi: „Spójrz na nas”. Nie traktuj głoszonego Słowa lekko. Zdecyduj, że ludzie, którzy Cię prowadzą, mogą korygować Twoje życie, nie tylko zachęcać i motywować, ale też wykorzeniać i wyburzać.

„A gdy się on trzymał Piotra i Jana, zbiegł się lud”. Nie traktuj SBL jako jednorazowej przygody, musisz być zasilany przez Apostołów. Zgodnie z zamierzeniem Ducha Świętego, Szkoła Bożych Liderów będzie głównym ośrodkiem działania apostolskiego w naszym kraju. Po zakończeniu szkoły wyjdziesz silny, abyś mógł robić to, co kiedyś było dla ciebie niemożliwe, a żebranie o łaskę – jak w przypadku tego sparaliżowanego – nigdy więcej Ci się nie przytrafi.

SBL jest miejscem bezpiecznym. Użyję porównania z życia codziennego – gdy robisz skomplikowany zabieg dentystyczny, pójdziesz do kogoś. kto się na tym zna. Budując swoje fundamenty duchowe również idź do specjalisty. Wykładowcy SBL to dojrzali, wytrenowani chrześcijanie, świadomi Boga i swego powołania.

(opracowanie redakcyjne)

Comments are closed.