Blogi
Charakter w ogniu prób (Listopad 21, 2017 11:59 pm)
Unikanie ducha plotkarstwa (Listopad 14, 2017 5:50 pm)
Wbrew odczuciom: Nie jesteś sam (Październik 31, 2017 2:06 pm)
Cena bycia wielkim (Październik 24, 2017 3:09 pm)
Przełamywanie przeszkód (Październik 17, 2017 2:22 pm)
Para w gwizdek (Wrzesień 30, 2017 5:30 pm)

Boża obietnica się wypełniła!

malzenstwo 1000

Tekst: Karolina

Choćby niebo się zachwiało, wiedziałam że Boża obietnica się wypełni.

Jednego poranka podczas uwielbienia w Szkole Bożych Liderów Bóg wyraźnie, w sposób słyszalny powiedział mi, że urodzę zdrową córeczkę. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, iż parę lat wcześniej lekarze orzekli, iż najprawdopodobniej nie będę mogła mieć dzieci.

Pamiętam, że byłam poruszona Bożym głosem, jednak dla pewności otworzyłam Biblię i powiedziałam, że Bóg musi potwierdzić mi to, co usłyszałam w swoim Słowie. I tak otworzyłam na fragmencie z Izajasza „I także to pochodzi od Pana Zastępów” Iz 28,29.

Kolejne miesiące minęły na modlitwie i ogłaszaniu tego słowa nad moim ciałem, jego niedoskonałościami, nad moim życiem. Pamiętam, że przemawiałam do poszczególnych organów, które naznaczone były dysfunkcją. W międzyczasie odkurzyłam w swojej pamięci słowa od znajomych z kościoła, którzy parokrotnie prorokowali do mojego życia na temat bycia „matką” w szerokim tego słowa znaczeniu. Wiedziałam, że Bóg redefiniuje moje życie i mój pomysł na siebie. Wiedziałam, że przestawia moje życie na zupełnie inne tory.

Od ukończenia Szkoły Biblijnej minęło parę miesięcy, podczas jednej z kolejnych wizyt w klinice, kiedy czekała mnie kolejna zmiana przyjmowanych leków na bardziej inwazyjne, na badaniu lekarz stwierdził ciążę. Ciąża od początku okazała się być zagrożona.

Niesamowite jest jednak to, że Boża obietnica przez okres tych kilku miesięcy tak wrosła w moje serce, że żaden strach nie był w stanie zaburzyć pokoju i pewności, który w związku z tym odczuwałam. Miałam jednak świadomość, iż nie będzie to okres usłany różami, bez prób i wyzwań. Teraz już wiem, że często Bóg daje nam swoje obietnice po to, być stać nieporuszenie, choćby wszystko inne się waliło i doczekać wypełnienia się Jego słowa.

Mijały kolejne tygodnie. Był czas, kiedy lekarze przestali wyczuwać ruchy dziecka, pojawiały się krwawienia. Bóg jednak był naszym zabezpieczeniem, moim zadaniem było jedynie nie zwątpić w Jego obietnice. W 34 tygodniu ciąży dostałam krwotoku. Wiedziałam, że w takiej sytuacji należy jak najszybciej udać się do szpitala. Po szybkich badaniach okazało się, że łożysko zaczyna się oddzielać. Momentalnie trafiłam na stół operacyjny, gdzie po chwili urodziła się nam córka.

Lekarze stwierdzili, że decydowały minuty, ja straciłam mnóstwo krwi, a nasza córka mogłaby się udusić. Bóg jednak czuwał nad wszystkim, począwszy od tego, że parę dni wcześniej zdecydowałam się spakować do szpitala, nie było korków, a chirurg, który był w tym czasie na dyżurze był jednym z bardziej doświadczonych chirurgów w Warszawie i jak później się dowiedziałam, to właśnie jemu zawdzięczamy życie.

Tak więc choćby niebo się zachwiało..

Wiedziałam, że Bóg jest wierny. Wiedziałam, że Jego obietnica się wypełni.

Natomiast to, co wiem teraz to, to że są w naszym życiu rzeczy, których należy pilnować. Mam na myśli relację z Bogiem, życie z nim.  Nasze serce nie może być podzielone.

Intensywny czas, który spędziłam w Szkole Biblijnej, spowodował przebudzenie w moim życiu, widziałam, jak to słowo wiary coraz mocniej pracuje we mnie. Wierzę, że przebudzony duch ludzki przyciąga Boże rzeczy. Musi być w nas jakaś substancja, która przyciągnie z nieba Jego obietnice dla naszego życia. Wtedy zasiane słowo nie jest już tylko literą, ale ożywia ono naszego ducha, pozycjonuje nas w miejscu, w którym duch Boży może do nas mówić i co ważniejsze – działać.

Comments are closed.