Ból nie definiuje twoich granic

4 czerwca 2020
Comments off
308 Odsłon

Czasem, gdy dotyka nas zniechęcenie do dalszego podboju w życiu, bierze się to z lenistwa i wygodnictwa, jednak częściej upadek na duchu spowodowany jest przez trudy i bóle przeszłości. Często przez problemy, w które tak czy inaczej wrzucili nas inni ludzie. Dlatego musimy pamiętać, że czyjś (ani twój) ból nie definiuje twoich granic.

W Pierwszej Księdze Kronik 4:9-10 czytamy o Jaabesie.

Lecz Jaabes był znakomitszy niż jego bracia i jego matka nazwała go Jaabes, gdyż pomyślała: W bólu rodziłam. A Jaabes wołał do Boga Izraela tymi słowy: Obyś mi prawdziwie błogosławił i poszerzył moje granice, oby ręka twoja była ze mną i obyś zachował mnie od złego, aby mnie ból nie dotknął. I Bóg spełnił jego prośbę.

Matka rodząc Jaabesa w bólu chciała, świadomie  bądź nie, naznaczyć jego przeznaczenie. Ile to razy ból fizyczny czy psychiczny, spowodowany przez choroby, wypadki czy fizyczne rozczarowania, straty, traumy, niezrealizowane aspiracje czy  opóźniające się rozwiązania próbuje zatrzymać człowieka na w jego drodze z Bogiem.  Jaabes nie zgodził się jednak z takim wyrokiem i wołał do Boga, który jedyny mógł tę ciasnotę usunąć. Tak wołał, że Bóg spełnił jego prośbę. Bo o ile życie płynące naturalnym nurtem wiele obiecuje i mało dotrzymuje, o tyle Bóg  jest wierny swoim obietnicom i daje więcej niż to, o co prosimy lub o czym myślimy.

Bóg nazywa Jaabesa znamienitszym od braci. Dlaczego, przecież w czwartym rozdziale 1 Księgi Kronik mamy wspaniałe świadectwa Bożego działania w plemieniu Judy: dużo dzieci, błogosławieństwa w rzemiośle i biznesie, a nawet podbój ziemi i rodzinną przeprowadzkę. A Jaabes? Kim on był, co on w ogóle osiągnął? Nie wiemy, zgadujemy jednak, że znakomitość w oczach Bożych to nie dać się ograbić z prawdziwego błogosławieństwa, nie pozwolić aby jakieś traumy (czy inne „demony duszy”) określiły nasze granice. Niezależnie od życiowego bagażu mamy doprowadzić do poszerzenia.

Comments are closed.