Blogi
Nie samym chlebem żyje człowiek (Listopad 25, 2017 10:38 pm)
Charakter w ogniu prób (Listopad 21, 2017 11:59 pm)
Unikanie ducha plotkarstwa (Listopad 14, 2017 5:50 pm)
Wbrew odczuciom: Nie jesteś sam (Październik 31, 2017 2:06 pm)
Cena bycia wielkim (Październik 24, 2017 3:09 pm)
Przełamywanie przeszkód (Październik 17, 2017 2:22 pm)

Błogosławieństwo ziemi obiecanej

krowy1000

Tekst: Ewa Gnatowska

Zielone pastwiska

Pojęcie  ziemi obiecanej znane było przeciętnemu Polakowi jeszcze do niedawna z powieści Władysława Rejmonta z  zestawu lektur szkolnych, czasem w ekranizacji Andrzeja Wajdy… Wyrażenie to używane jest też na określenie (nieosiągalnej często) krainy szczęśliwości i bogactwa. Dla Polaków w PRL ziemią obiecaną w dosłownym znaczeniu stawała się Ameryka, potem dołączyły inne kraje, jak choćby Wielka Brytania i Irlandia. Czyli ziemia obiecana – było to tam,  gdzie trawa była bardziej zielona (i czasami rzeczywiście była). Ludowi Izraela Bóg obiecał pewną ziemię i … dotrzymał danego słowa. Nie będę się skupiała na tym, jak sytuacja polityczna wygląda dzisiaj (ani jak kształtowała się przez wieki), nawiążę jedynie do  momentu, gdy Boży lud po raz pierwszy zajmował te terytoria.

Abraham, ojciec wiary nas wszystkich (i dalej)

Abrahamowi Bóg kazał opuścić rodzinny kraj i obiecał coś lepszego – ziemię w której on i wielki naród, który z niego powstanie, będzie błogosławiony i sam stanie się błogosławieństwem. Po drodze były jednak małe perypetie, tenże lud zahaczył bowiem o Egipt, z pomocą Bożą i Mojżesza udało się mu jednak stamtąd wyjść i przejść w spektakularny sposób przez Morze Czerwone. Jeszcze tylko 40 lat narzekania na pustyni i … błogosławione potomstwo tych, którzy zaliczyli błogosławione wyjście z Egiptu zmierzało ku błogosławionemu wejściu do ziemi obiecanej.

Zwiadowcy  mądrale

Ziemię trzeba było na początek obejrzeć (jakby było do czego wracać…). Wysłano dziesięciu zwiadowców, którzy przynieśli wielką kiść winogron i sprzeczne wieści. Z jednej strony kraj ten był bardzo, bardzo dobry, z drugiej zaś zaczęły krążyć opowieści o wrogich ufortyfikowanych ludach, olbrzymach i ziemi, która pożera. Tylko Jozue i Kaleb nie gadali głupot, zostali więc wkrótce awansowani do przywództwa.

przeszkoda # 1: gadanie głupot

Trzeba trochę powalczyć

Zdobyć tę ziemię nie było łatwo, olbrzymi byli tam naprawdę i nie odeszli po dobroci. Pamiętajmy jednak, że jak giganty nie byłyby potężne – większy jest Ten, Który dał obietnicę. Jerycho rzeczywiście miało grube mury – ale jakie by nie były, zawsze jest strategia Boża, by je zdobyć.  Walcząc pamiętamy o celu Boga – aby usunąć z zajmowanego terytorium wszelką patologię (symbolizowaną przez ludy czczące obcych bogów), a ustanowić na tym miejscu lud oddający Jemu chwalę.

przeszkoda #2: niechęć do walki

Jozuemu się udało

Nie trwało to jednak w nieskończoność i ekipa wytępiwszy w owej ziemi (prawie) wszystko, co powinna, zabrała się za działalność administracyjną – jak podział i przydział terytoriów. Ten etap również zakończył się sukcesem – nie doszło na przykład do bratobójczej walki.

przeszkoda #3:  obawa  by wybić przeciwnika do nogi

przeszkoda #4: niebezpieczeństwo kłótni o ziemię

I co z tego dla nas wynika?

Co to są te błogosławieństwa ziemi obiecanej i pod jakimi warunkami one nas dosięgają? Nawet jeśli nie są to konkretne okoliczności czy miejsca (choć mogą być), zasady pozostają takie jak opisałam powyżej.

Piękny przegląd błogosławieństw znajdziemy w 28 rozdziale V Księgi Mojżeszowej:

(3) Błogosławiony będziesz w mieście, błogosławiony będziesz na polu. (4) Błogosławione będzie twoje potomstwo, plon twojej ziemi, rozpłód twego bydła, miot twojej rogacizny i przychówek twoich trzód. (5) Błogosławiony będzie twój kosz i twoja dzieża; (6) błogosławione będzie twoje wejście i twoje wyjście; (7) powali Pan twoich nieprzyjaciół, którzy powstają przeciwko tobie; jedną drogą wyjdą przeciwko tobie, a siedmioma drogami uciekać będą przed tobą. (8) Pan każe, aby było z tobą błogosławieństwo w twoich spichlerzach i w każdym przedsięwzięciu twoich rąk.

(12) Otworzy Pan przed tobą swój skarbiec dobra, niebiosa, aby dawać deszcz na twoją ziemię w czasie właściwym i aby błogosławić wszelką pracę twoich rąk tak, że będziesz mógł pożyczać wielu narodom, ale ty sam nie będziesz pożyczał. (13a) I uczyni cię Pan głową, a nie ogonem, i będziesz zawsze tylko na górze, a nigdy nie będziesz na dole,

Są jednak warunki:

Jeżeli:

(13b) będziesz słuchał przykazań Pana, Boga twego, które ja ci dziś nadaję, abyś ich pilnie przestrzegał; (14) nie odstąpisz ani w prawo, ani w lewo od żadnego ze słów, które ja wam dziś nakazuję po to, aby pójść za innymi bogami i im służyć.

Duchowi aspiranci

Skoro to takie jasne, dlaczego całe rzesze chrześcijan wiele lat aspirują do jakichś przełomów i nie oglądają wypełnienia obietnicy? Kilka przeszkód już wymieniliśmy, dodajmy coś jeszcze.

Krowa mlekiem płynąca

Co oznacza w praktyce ziemia mlekiem i miodem płynąca? Wyśnioną krainę, gdzie jest wszystkiego wbród, ponieważ w chwili potrzeby następuje desant  z nieba? Nie, tak było podczas pobytu Izraela na pustyni i była to… manna. W ziemi obiecanej mleko dają krowy – tak prozaicznie. Ty, Drogi Czytelniku, możesz być posiadaczem krów, co więcej twoje krowy mogą się cielić. I masz obietnicę Biblii, ba, kilkakrotnie powtarzaną obietnicę, że Bóg pobłogosławi twoją trzodę.  Żadna krowa nie zejdzie więc z ziemi (obiecanej) przed czasem złożona chorobą, nie znarowi się, a da dużo, dużo mleka lub jeśli wolisz mięsa. Podobnie jest z pszczołami, choć możesz oczywiście wybrać zupełnie inne zajęcie niż szeroko pojęte rolnictwo.

przeszkoda #5 : czekanie na mannę

Skarby Egiptu

Mojżesz, mimo iż w końcu sam nie przekroczył Jordanu, położył wielki zasługi na polu objęcia ziemi w posiadanie – wyprowadził  Boży lud  z Egiptu, wiódł ich przez pustynię, nadal im  Boże prawo. W Liście do Hebrajczyków w 11 rozdziale występuje on wśród bohaterów wiary i wspomniana jest pewna jego cecha: uznał on mianowicie „hańbę Chrystusową za większe bogactwo niż skarby Egiptu”.  No właśnie, każdy z nas powinien opuścić system tego świata. I swój mały osobisty Egipt, który może  oznaczać pewne motywacje, relacje czy sposoby działania. Pamiętamy z Ewangelii, że Jezus obiecał tym, którzy zostawili rzeczy, aby pójść za nim, stokroć tyle w tym życiu, jednakże z prześladowaniami. Jeżeli więc chcemy, aby wszyscy nas lubili, z diabłem włącznie, może się nam nie udać…

przeszkoda #6: nie chcemy hańby Chrystusowej

przeszkoda #7: chcemy do Egiptu

Co widzisz, co słyszysz?

To jest dobre pytanie, o Mojżeszu jest powiedziane, że w swoich decyzjach „trzymał się niewidzialnego Boga, jak gdyby go widział”, a także , że „skierował oczy na zapłatę”. Podążanie za Bogiem krok w krok może nie być łatwe, jednak warunkiem błogosławieństwa jest słuchanie Bożego głosu  i podążanie za nim („jeżeli usłuchasz… i będziesz czynił…”). Nie możemy też koncentrować się na tym, co tracimy, a na tym, co możemy zyskać! Miejmy zawsze przed oczami obiecaną nagrodę.

przeszkoda #8:  widzę przeciwnika – giganta, słyszę głos niewiary

przeszkoda #9:  nic nie widzę, nic nie słyszę

przeszkoda #10: nie oczekuję zapłaty od Chrystusa

Na zakończenie powinieneś uświadomić sobie, Drogi Czytelniku, że:

Ty sam wybierasz

W V Księdze Mojżeszowej 30:19 b czytamy bowiem:

Oto położyłem przed tobą życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierz przeto życie, abyś żył ty i twoje potomstwo”

 🙂

Comments are closed.