Blogi
Nadszedł czas, by oczekiwać (Czerwiec 26, 2017 12:22 pm)
Nieporuszeni (Czerwiec 16, 2017 6:10 pm)
Cykl odrodzenia (1 Krl 17) (Czerwiec 7, 2017 2:35 pm)
Prawdziwa miłość (Maj 30, 2017 2:14 pm)
Pozwól Bogu być Zbawicielem (Maj 23, 2017 1:11 pm)
Wyjść na wolność (Maj 17, 2017 1:03 pm)

Bal przebierańców

MP_150

Nie każda przyjaźń bezinteresowna. Dlatego wraz z latami nauczyłem się nie reagować na to co zewnętrzne, ale patrzeć głębiej.

Mieszkańcy Gibeonu (…) postanowili także użyć podstępu. Wybrali się w drogę zaopatrzeni w żywność, wzięli ze sobą stare worki na swoje osły i stare popękane i połatane łagwie na wino. Włożyli na swoje nogi zdarte i połatane sandały, a na siebie zniszczone szaty. Wszystek zaś ich chleb na drogę był suchy i pokruszony. I przyszli do Jozuego do obozu w Gilgal i rzekli do niego i do mężów izraelskich: przybyliśmy z dalekiego kraju, zawrzyjcie więc z nami przymierze.” (Jozue 9/4-6).

W cytowanej przeze mnie historii mieszkańcy Gibeonu (wrogowie Izraela), przebrali się w szaty przyjaciół Izraela, chociaż tak naprawdę byli jego wrogami.  Podstęp Gibeonitów udał się tylko częściowo, gdyż Izrael szybko rozpoznał przebierańców.

Namaszczenie Ducha Świętego wprowadza nas we wszelką prawdę – prawdę o nas samych, prawdę o ludziach wokół nas, prawdę o sytuacjach. Biblia mówi, że Jezus nie potrzebował świadectwa innych o człowieku, sam bowiem wiedział dokładnie co było w danym człowieku.

Jedną z cech namaszczenia apostolskiego i proroczego jest to, że obnaża ono rzeczy ukryte. Ukryte motywy, ukryte strategie, ukryte stany serc. Bez tego namaszczenia, nie widzimy rzeczy takimi, jakimi są naprawdę. Jesteśmy jak dzieci we mgle, wodzeni tym co na zewnątrz.

Kiedy zacząłem się poruszać w świecie chrześcijańskim, zrozumiałem że nie każdy uśmiech jest prawdziwy. Nie każda serdeczność szczera. Nie każda przyjaźń bezinteresowna. Dlatego wraz z latami nauczyłem się nie reagować na to co zewnętrzne, ale patrzeć głębiej. W sytuacjach dużego rozdźwięku między uśmiechniętymi buziami „przyjaciół” wokół mnie a niepokojem w duchu, moją ulubioną modlitwą jest i było wołanie do Boga o objawienie istoty rzeczy, o ukazanie prawdziwej twarzy danej osoby czy też zjawiska.

Zdumiewające jest to, że to zawsze działa. Prędzej czy później, możemy dokopać się do istoty rzeczy.

Namaszczenie apostolsko-prorocze psuje i kończy bal przebierańców. Przebrania są zrzucane, maski usuwane. Rzeczy i ludzie objawiają się takimi, jakimi są naprawdę. Prawda Boża wchodzi na scenę. I wtedy dopiero można zacząć budować na poważnie.

Comments are closed.