Blogi
Teologia Boża a teologia Jonasza (Czerwiec 18, 2018 6:12 pm)
Czy jesteś bogaty w Bogu? (Czerwiec 7, 2018 7:06 pm)
Prawdziwe objawienie (Maj 23, 2018 10:38 pm)
Potrzebujemy osobistego objawienia (Maj 10, 2018 3:54 pm)
Maria z Betanii (Kwiecień 30, 2018 2:34 pm)
Kwalifikacje Bożego przywódcy (Kwiecień 27, 2018 1:41 pm)

Aaron, Arcykapłan, brat Mojżesza

cien-1000

Tekst: Iwona Janeczko

Aaron jest kolejną osobą, którą opisała w swojej serii Francine Rivers. Książka opisująca tego drugoplanowego bohatera jest niezwykle poruszająca, zresztą jak i każda inna tej autorki. O Aaronie możemy przeczytać sporo na kartach Starego Testamentu. Czytelnik wraz z autorką może spojrzeć głębiej w życie tej niezwykłej postaci.

Historia Aarona dotyka mnie w szczególny sposób. To opowieść o człowieku, który zawsze był w cieniu swojego młodszego brata. W dodatku działo się to od najwcześniejszych lat. Jak wiemy matka trójki rodzeństwa: Mojżesza, Miriam i Aarona została mamką u córki faraona. Zakładam, że spędzała tam sporo czasu, zajmując się niemowlęciem. W tym samym czasie Aaron mieszkał z Hebrajczykami. Na pewno czuł się mniej ważny, odsunięty na boczny tor. Jego siostra była najprawdopodobniej bardziej obrotna.

W książce poznajemy go, gdy wytwarza cegły. Bóg wzywa go, by przyprowadził Mojżesza z pustyni. Aaron tak jak pozostali Hebrajczycy  wzywał Boga na pomoc. Pokłada wielkie nadzieje w Mojżeszu. Targają nim jednak wątpliwości. Staje się nieodłącznym towarzyszem brata. Najpierw przed faraonem, potem podczas wyprawy do Ziemi Obiecanej, a później przez pustynię. Aaron cały czas pozostaje z boku i bardzo mu to doskwiera. Stąd tak łatwo występuje z Miriam przeciwko Mojżeszowi i jego żonie. Z jednej strony jest tuż obok Mojżesza, który rozmawia z Bogiem jak z przyjaciele, z drugiej strony wciąż ma mentalność niewolnika, boi się Boga, cieszy się, że to nie on musi stawać przed Panem, czeka na instrukcje od brata. Jak często my, ludzie wierzący spoglądamy właśnie tak na Boga? Lubimy, kiedy mówi się nam, co mamy robić, nie wykazujemy inicjatywy. Tak często boimy się Boga, jakby nie był nasz i nie był dobry.

Aaron popełnia błędy, jak każdy z nas. Ale jest coś wspaniałego w tym człowieku. W głębi serca wie, że coś jest dobre, a coś złe i kiedy przychodzi Boża korekta, Aaron od razu staje po Bożej stronie. Brakuje mu pewności siebie, jest rozchwiany, ma problem ze swoją tożsamością i to staje się przyczyną jego problemów. A jednak pomimo błędów, Bóg cały czas stawia na niego. Finalnie Aaron zostaje arcykapłanem, człowiekiem na którym złożona zostaje ogromna odpowiedzialność związana z bezpośrednim służeniem Bogu w Namiocie Zgromadzenia. Człowiek, który czuje się niegodny, zostaje powołany do przebywania bardzo blisko potężnego Boga.

Jego największym problem jest zazdrość. Zazdrości Mojżeszowi, że jest blisko Pana, Jozuemu, że jest blisko Mojżesza, ludowi, że jest ludem i o nic nie musi się martwić. Ale i w nim zachodzi przemiana. Krok za krokiem, sytuacja za sytuacją Aaron coraz lepiej rozumie, kim jest Bóg i dlaczego Izraelitów spotykają wszystkie nieszczęścia na pustyni. Odkrywa, że Bóg jest nie tylko sprawiedliwy, ale i miłosierny. I sam tego miłosierdzia doświadcza.

Książka ta jest dla każdego, kto czuje się odsunięty od centrum biegu wydarzeń, dla wszystkich, którzy zajmują się, wydawać by się mogło, mało ważnymi rzeczami. Dla wszystkich, którzy wykonując swoją pracę, stoją w cieniu. Kiedy Bóg powołuje cię do pracy w cieniu, On widzi tę pracę, którą wykonujesz i nie martw się, On jest sprawiedliwy, nagrodzi Twoją pracę bardziej niż myślisz.

Comments are closed.