Blogi
Boże prawa (Sierpień 12, 2017 8:09 pm)
On widzi tajemnice (Sierpień 2, 2017 7:54 pm)
Odwet Boży (Lipiec 26, 2017 12:31 pm)
Chodzenie w wymiarze nadnaturalnym (Lipiec 20, 2017 2:48 pm)
Samochód bez kierowcy (Lipiec 11, 2017 3:57 pm)
Nadszedł czas, by oczekiwać (Czerwiec 26, 2017 12:22 pm)

12 strasznych dni

KotKuba_Biblia_1000

Tekst: Kot Kuba

 „Pan najwyższy jest groźny”  Psalm 47:3a

Z niemałym zainteresowaniem przeczytałem w gazecie, że tradycji pogańsko-religijnej okres od świąt Bożego Narodzenia do Trzech Króli to są straszne dni, gdy to światło mocuje się z ciemnością, życie ze śmiercią i tak dalej. Nawet po to podobno w ten okres urodziny Pana Jezusa upakowano, aby trochę umilić ten czas, także zresztą przez choinki, fajerwerki i prezenty. Osobiście, ja, kot Kuba, uważam, że Pan Jezus pokonał już śmierć (i nie taki On znowu maluśki, jak sobie niektórzy śpiewają).  Nie ma się o co mocować z mocami ciemności, jako że zostały już rozgromione. Nawet jeśli muszę jeszcze egzekwować moje w Panu Jezusie zwycięstwo, czynię to z niemała przyjemnością, do tego bowiem zostałem stworzony, czując się jak ryba w wodzie  (albo niczym kot jedzący rybę).

Nie da się ukryć jednak, że te dni mogą być specyficzne, jeśli je takimi zrobimy, albo puścimy luzem nasze życie, aby się toczyło samopas. Dla pracoholika na przykład 12 wolnych (albo prawie wolnych) dni to może być istny koszmar, czyli czas spotkania z samym sobą, z tematami od których uciekał lub rodziną, której nie zauważał. Nawet spotkanie takiego z Panem Jezusem może być straszne, ale tylko początkowo. Inna odsłona tych dni to dla niektórych jedna z nielicznych okazji, aby pojechać do rodzinnego domu, gdzie zwykle straszą przesadnie zastawione stoły, wszechobecny telewizor, czasem religia.  Czasem my też straszymy rodziców i dalszych krewnych, tym jak nasze życie odbiega od ich oczekiwań (i niekiedy niestety naszych opowiadań). Ja, kot Kuba, wszędzie ewangelię głoszę, a że jestem, jak Państwo wiecie, niemal idealny, daję wspaniałe świadectwo prawdzie. Nie zawsze mnie słuchają, a powinni!

Symboliczna zmiana daty to okazja do podsumowań i postanowień na przyszłość. Ja, kot Kuba, poddaję Panu Jezusowi całe moje życie, każdy aspekt i dziedzinę. Moja pani powiedziała, żebym w tym roku uniżył przed nim moje ego i to mają być u mnie rzeczone straszne dni. Już to przecież zrobiłem, bowiem nie żyję ja, kot Kuba, ale żyje we mnie Chrystus! Tak, czuję, że będę się rozrastał i poszerzał, poznam bowiem Boga w każdym aspekcie i odsłonie. Pani uważa, że powinienem na przykład zrozumieć, że Pan jest wielki i groźny. A czy ja mówiłem, że to nie mój kolega?

Tags

Comments are closed.